Religia w szkołach zmienia oblicze. Co KEP ukrywa przed uczniami?

2025-12-04 8:27

Konferencja Episkopatu Polski ogłasza rewolucyjne zmiany w nauczaniu religii w szkołach. Nowa podstawa programowa, która zostanie zaprezentowana już w czwartek, ma zreformować lekcje religii rzymskokatolickiej. Choć pełne wdrożenie nastąpi dopiero za kilka lat, biskupi już teraz rozwiewają wątpliwości, podkreślając, że nie będzie to religioznawstwo, a mocniejszy akcent zostanie położony na wymiar wiedzy, kultury, historii i społeczeństwa. To kolejna transformacja po decyzjach MEN.

Na pierwszym planie, na szarej ławce, leży otwarty notatnik z pustymi, białymi stronami oraz metalowy długopis z czarnym uchwytem spoczywający na prawej stronie notatnika. Po prawej stronie notatnika leży zamknięta książka o jasnej, teksturyzowanej okładce. W tle widoczne są kolejne ławki i krzesła, niektóre z nich mają na blatach zamknięte książki w ciemnych okładkach, wszystko w pomieszczeniu o neutralnej kolorystyce.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, na szarej ławce, leży otwarty notatnik z pustymi, białymi stronami oraz metalowy długopis z czarnym uchwytem spoczywający na prawej stronie notatnika. Po prawej stronie notatnika leży zamknięta książka o jasnej, teksturyzowanej okładce. W tle widoczne są kolejne ławki i krzesła, niektóre z nich mają na blatach zamknięte książki w ciemnych okładkach, wszystko w pomieszczeniu o neutralnej kolorystyce.

Episkopat zmienia religię w szkołach

Konferencja Episkopatu Polski szykuje istną rewolucję w nauczaniu religii rzymskokatolickiej, której szczegóły mają zostać ujawnione już w ten czwartek. W warszawskiej siedzibie KEP odbędzie się konferencja prasowa, na której zaprezentowana zostanie zupełnie nowa podstawa programowa. Dokument ten, przyjęty przez biskupów podczas 402. Zebrania Plenarnego w Gdańsku, które miało miejsce w połowie października, ma wyznaczyć nowe tory katechezy na najbliższe lata.

Na czele ekspertów przedstawiających założenia zmian stanie przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, biskup Wojciech Osial. Choć samo wdrożenie nowych programów, podstaw i podręczników nastąpi dopiero od 1 września 2027 roku, już teraz można się spodziewać gorącej dyskusji. To swoiste przedbiegi przed czekającymi nas transformacjami, które z pewnością odbiją się szerokim echem wśród uczniów, rodziców i nauczycieli.

"Nadal będziemy nauczać treści religii rzymskokatolickiej. Zmiana będzie polegać na tym, że treści te zostaną szerzej omówione w kontekście kultury, historii i w wymiarze społecznym. Mocniej zostaną zaakcentowane treści wychowawcze, kulturowe, społeczne i historyczne, tak żeby te treści mogły szerzej wchodzić w korelację z innymi dziedzinami wiedzy. Wciąż będzie to przekaz depozytu nauki wiary, jedynie akcent zostanie położony przede wszystkim na wymiar wiedzy" - wyjaśnił bp Osial.

Co z nowym programem religii?

Słowa biskupa Osiala, wypowiedziane już w czerwcu, miały rozwiać wszelkie wątpliwości: religia nie stanie się religioznawstwem. Zamiast tego, jak sugeruje hierarcha, treści wiary rzymskokatolickiej mają być osadzone w szerszym kontekście kultury i historii, co może budzić skojarzenia z nieco bardziej "akademickim" podejściem. Czy oznacza to próbę unowocześnienia nauczania i uczynienia go bardziej atrakcyjnym dla młodych ludzi, czy może raczej dostosowanie do zmieniających się realiów i oczekiwań społecznych?

Niezależnie od intencji, tak fundamentalna rewizja podstaw programowych to zawsze spore wyzwanie. Konieczne będzie przecież stworzenie nowych podręczników i przeszkolenie kadry nauczycielskiej. Pozostaje pytanie, jak te zmiany zostaną przyjęte przez uczniów, z których wielu już teraz coraz częściej rezygnuje z uczestnictwa w lekcjach religii, wybierając często alternatywną etykę lub po prostu okienka w planie zajęć.

Czy religia traci na znaczeniu?

Zapowiedzi Episkopatu dotyczące nauczania religii w szkole zbiegają się w czasie z wyraźnymi ruchami Ministerstwa Edukacji Narodowej, które od pewnego czasu stopniowo, ale konsekwentnie, wprowadza modyfikacje w sposobie organizacji tych zajęć. Pierwszym zauważalnym sygnałem było odseparowanie oceny z religii i etyki od średniej ocen końcowych, co weszło w życie z początkiem roku szkolnego 2024/2025. Dodatkowo, MEN zezwoliło na organizowanie zajęć w grupach międzyoddziałowych, co w praktyce może oznaczać łączenie uczniów z różnych klas, by zoptymalizować wykorzystanie zasobów.

Kolejny etap zmian został wdrożony 1 września tego roku, stając się faktem, z którym muszą się mierzyć szkoły. Dotychczasowe dwie godziny lekcyjne religii lub etyki zostały zredukowane do zaledwie jednej godziny tygodniowo. Te jedyne zajęcia mają być teraz organizowane bezpośrednio przed lub po obowiązkowych lekcjach, co dla wielu oznacza dodatkowe czekanie lub konieczność wcześniejszego przyjazdu do szkoły. Jedynym wyjątkiem są oddziały, gdzie wszyscy uczniowie z deklarowali uczęszczanie na religię lub etykę do 15 września, co zdarza się coraz rzadziej.

Jakie są dalsze konsekwencje dla szkół?

Obniżenie liczby godzin oraz zmiany w wliczaniu ocen to wyraźne sygnały, że obecny rząd, w przeciwieństwie do poprzednich, podchodzi do nauczania religii z zupełnie innej perspektywy. Można to interpretować jako dążenie do sekularyzacji przestrzeni edukacyjnej i odciążenia uczniów, którzy nierzadko czują się przymuszeni do uczestnictwa w lekcjach religii ze względów społecznych. Pytanie, czy te działania faktycznie doprowadzą do bardziej świadomego wyboru zajęć przez uczniów, czy też zwyczajnie zepchną lekcje religii na margines szkolnego życia.

Patrząc na te tendencje, zapowiedź nowej podstawy programowej ze strony Episkopatu wydaje się być odpowiedzią na te rosnące wyzwania. Kościół, widząc kurczącą się frekwencję i zmieniające się podejście państwa, próbuje zredefiniować rolę religii w szkole. Czy jednak samo "osadzenie w kontekście kultury" wystarczy, by odzyskać zainteresowanie młodych ludzi i sprawić, że lekcje religii przestaną być traktowane jako niechciany dodatek, a staną się wartościowym elementem edukacji?

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.