Podejście do mężczyzn
Renata Beger, reprezentująca Samoobronę w Sejmie, w 2003 roku w wywiadzie dla „Super Expressu” opowiadała o swoich preferencjach wobec mężczyzn. Stwierdziła, że nigdy nie została poderwana i nie akceptuje prób „zbałamucenia jej samczym sposobem”. Podkreśliła, że ceni mężczyzn silnych, konkretnych, słownych i punktualnych, co stanowiło jasną deklarację jej oczekiwań.
Dziennikarz zapytał posłankę o hipotetyczne małżeństwo z Andrzejem Lepperem, ówczesnym liderem Samoobrony. Beger stanowczo odrzuciła taką możliwość, wskazując na fundamentalne różnice charakterów. Jej zdaniem, taka relacja byłaby „bardzo krótkim małżeństwem” ze względu na ich wzajemne, odpychające się oddziaływanie.
Mamy charaktery, które się nie przyciągają, a wręcz przeciwnie - przekonywała.
Randka z posłem Ziobro?
W dalszej części głośnego wywiadu Renata Beger została zapytana o ewentualną randkę z posłem Ziobro. Odpowiedziała, że gdyby już miała „oszaleć”, to nie w „tym typie” mężczyzn, wskazując na swoje odmienne preferencje. Żartobliwie dodała, że wolałaby skorzystać z towarzystwa młodszego mężczyzny, zwracając uwagę na wiek posła Ziobro, który miał wówczas 33 lata.
Posłanka otwarcie przyznała również, że „lubi seks jak koń owies”, precyzując, że ma na myśli zdrowy stosunek między kobietą a mężczyzną. Podkreśliła, że nie akceptuje seksu wymuszonego czy udawanego, co jej zdaniem często przydarza się kobietom. Co więcej, jej kolega twierdził, że ma „kurwiki w oczach”, co było zaskakującym wyznaniem w kontekście publicznej wypowiedzi.
Szczere wyznania o intymności
Rozmowa z Renatą Beger w 2003 roku charakteryzowała się niezwykłą otwartością na tematy intymne, rzadko poruszane przez polityków. Dziennikarz zadał jej bezpośrednie pytanie, czy zdarza jej się udawać orgazmy. Beger stanowczo zaprzeczyła, twierdząc, że nigdy tego nie robi, a brak orgazmu jest u niej związany wyłącznie ze zmęczeniem.
Posłanka wyjaśniła również, że jej preferencje dotyczące pory na seks są elastyczne, choć osobiście woli wieczory. Zauważyła, że tydzień poza domem sprawia, iż „krew się w niej burzy” przy takich tematach, co dodatkowo świadczyło o jej niezwykle bezpośrednim i szczerym podejściu do życia prywatnego.
Nigdy. Jeśli jestem zmęczona, to po prostu orgazmu nie przeżywam. Jedni lubią seks wieczorny, inni poranny. Mnie bez różnicy, choć wolę wieczorem. Oj, tydzień już nie byłam w domu, aż mi się krew burzy przy takich tematach - odpowiedziała nader wylewnie.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.