Robert Bąkiewicz z zarzutami. Co mu grozi za szokujące słowa?

Prokuratura Krajowa przygotowuje zarzuty dla Roberta Bąkiewicza, lidera Ruchu Obrony Granic. Aktywista ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego w związku z jego kontrowersyjnymi wypowiedziami, które padły podczas jednego z wieców Prawa i Sprawiedliwości. Grozi mu za to do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawa dotyczy publicznego nawoływania do nienawiści.

Centralnie stoi drewniana mównica o prostych, geometrycznych kształtach, z wyraźnym rysunkiem słojów w ciepłym, brązowym odcieniu. Na blacie mównicy umieszczone są dwa czarne, giętkie mikrofony. Tło stanowi jasnoszara ściana z widoczną teksturą, na którą pada skośne, jasne światło z lewej strony, tworząc kontrastujące cienie po prawej. Podłoga jest ciemnoszara, z widocznym odblaskiem światła i kontynuacją cieni, a u styku ściany z podłogą biegnie biała listwa przypodłogowa.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie stoi drewniana mównica o prostych, geometrycznych kształtach, z wyraźnym rysunkiem słojów w ciepłym, brązowym odcieniu. Na blacie mównicy umieszczone są dwa czarne, giętkie mikrofony. Tło stanowi jasnoszara ściana z widoczną teksturą, na którą pada skośne, jasne światło z lewej strony, tworząc kontrastujące cienie po prawej. Podłoga jest ciemnoszara, z widocznym odblaskiem światła i kontynuacją cieni, a u styku ściany z podłogą biegnie biała listwa przypodłogowa.

Bąkiewicz usłyszy zarzuty

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk zapowiedział, że Robert Bąkiewicz stanie przed prokuraturą. Znany aktywista, lider Ruchu Obrony Granic, ma zostać wezwany w celu przedstawienia mu zarzutów. Prokuratura Krajowa zakończyła analizę jego kontrowersyjnych wypowiedzi.

Jak poinformował Dariusz Korneluk w czwartek w radiu Tok FM, sprawa dotyczy jego słów wypowiedzianych na wiecu Prawa i Sprawiedliwości w październiku. Bąkiewicz zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego. Postępowanie ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.

Publiczne nawoływanie do nienawiści

Początkowo śledczy badali sprawę pod kątem nawoływania do zbrodni. Ostatecznie jednak, jak ujawnił prokurator Korneluk, zarzuty zostaną postawione na podstawie artykułu 256 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy publicznego nawoływania do nienawiści.

Za zarzucany czyn Robertowi Bąkiewiczowi grozi kara pozbawienia wolności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu karnego, maksymalny wymiar kary za publiczne nawoływanie do nienawiści wynosi do trzech lat więzienia. To istotna informacja dla śledztwa.

Co powiedział Robert Bąkiewicz?

Kontrowersyjne słowa padły podczas wiecu zorganizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Wydarzenie odbyło się pod hasłem sprzeciwu wobec nielegalnej migracji w październiku. Wówczas Robert Bąkiewicz wygłosił płomienne przemówienie, otoczony członkami Ruchu Obrony Granic z papierowymi kosami.

Aktywista w swojej wypowiedzi nawiązał do historycznych powstań narodowych. Wezwał do radykalnych działań, używając sformułowań: „chwasty trzeba powyrywać i napalm rzucać”. Te słowa stały się przedmiotem intensywnych dyskusji i zainteresowania prokuratury.

Kim jest Robert Bąkiewicz?

Robert Bąkiewicz jest postacią znaną w środowiskach narodowych w Polsce. Był prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, a jego działalność często wywołuje publiczną debatę. Aktywista jest liderem inicjatywy o nazwie Ruch Obrony Granic.

Ruch Obrony Granic deklaruje, że jego głównym celem jest obrona Polski przed masową migracją. Grupa zdobyła rozgłos poprzez organizowanie tak zwanych „patroli obywatelskich” na granicy polsko-niemieckiej. Działania te prowadziły niejednokrotnie do konfrontacji z różnymi podmiotami.

Bąkiewicz oskarża o zemstę polityczną

Wypowiedź z wiecu Prawa i Sprawiedliwości to nie jedyne problemy prawne Roberta Bąkiewicza. Prokuratura prowadzi również inne postępowania dotyczące jego osoby. Jedna ze spraw dotyczy znieważenia funkcjonariuszy.

Chodzi o incydent, do którego doszło na moście granicznym w Słubicach. Wówczas miało dojść do znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Sam Robert Bąkiewicz publicznie ocenia działania prokuratury jako „zemstę polityczną” za swoją aktywność.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.