Robert Telus w Sejmie. Co stało się na schodach z Justyną Dobrosz-Oracz?

Incydent z udziałem byłego ministra rolnictwa, Roberta Telusa, oraz dziennikarki TVP Info, Justyny Dobrosz-Oracz, na sejmowych schodach, szybko przyciągnął uwagę opinii publicznej. Nagranie, przedstawiające próbę uniknięcia pytań przez polityka w sprawie kontrowersyjnej sprzedaży działki pod CPK, stało się viralem. Wydarzenie rzuciło światło na napięcia w relacjach między politykami a mediami, wywołując szerokie komentarze.

Długi, symetryczny korytarz z rzędem filarów po obu stronach, prowadzący do schodów centralnie umieszczonych na końcu. Schody są szerokie, mają jasne stopnie i drewniane poręcze po obu stronach, a u ich szczytu widoczne są drzwi i zielony znak wyjścia. Całe ujęcie jest nieostre, z centralnym punktem ostrości ustawionym na odległych schodach i znaku wyjścia, natomiast bliższe elementy, takie jak podłoga i filary, są rozmyte. Oświetlenie pochodzi z lamp sufitowych, tworząc refleksy na podłodze, która jest ułożona z jasnych, kwadratowych płytek.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, symetryczny korytarz z rzędem filarów po obu stronach, prowadzący do schodów centralnie umieszczonych na końcu. Schody są szerokie, mają jasne stopnie i drewniane poręcze po obu stronach, a u ich szczytu widoczne są drzwi i zielony znak wyjścia. Całe ujęcie jest nieostre, z centralnym punktem ostrości ustawionym na odległych schodach i znaku wyjścia, natomiast bliższe elementy, takie jak podłoga i filary, są rozmyte. Oświetlenie pochodzi z lamp sufitowych, tworząc refleksy na podłodze, która jest ułożona z jasnych, kwadratowych płytek.

Incydent na sejmowych schodach

Justyna Dobrosz-Oracz, dziennikarka TVP Info, próbowała uzyskać komentarz od byłego ministra rolnictwa, Roberta Telusa. Pytania dotyczyły kontrowersyjnej sprzedaży działki pod Centralny Port Komunikacyjny (CPK). Telus, unikając odpowiedzi, szybko przyspieszył kroku, co doprowadziło do incydentu na schodach. Reporterka konsekwentnie podążała za politykiem, próbując nawiązać dialog.

Cała sytuacja została zarejestrowana kamerą, co umożliwiło jej późniejsze udostępnienie w sieci. W kulminacyjnym momencie, na ostatnich stopniach sejmowych schodów, Robert Telus stracił równowagę. Polityk zachwiał się i przypadkowo trącił łokciem stojącą obok kobietę, o czym poinformowały media. Następnie odzyskał równowagę i kontynuował marsz.

"Panie pośle, panie ministrze Telus, niech pan nie udaje, że pan nie słyszy" - usłyszeć można było, jak Justyna Dobrosz-Oracz wołała za politykiem na schodach.

Reakcja w mediach społecznościowych

Nagranie z sejmowych schodów szybko trafiło do internetu, wzbudzając szerokie zainteresowanie. Justyna Dobrosz-Oracz, dziennikarka TVP Info, opublikowała film na platformie TikTok. Podsumowała zdarzenie krótkim, ale wymownym komentarzem: „były minister PiS aż wpadł na kobietę”. Ten opis przyczynił się do wirusowego rozprzestrzenienia się materiału w mediach społecznościowych.

Film wywołał lawinę komentarzy internautów, którzy aktywnie dyskutowali o zachowaniu polityka i roli mediów. Publiczne udostępnienie nagrania podkreśliło napięcia w relacjach między politykami a przedstawicielami prasy. Zarejestrowany incydent stał się przedmiotem szerokiej debaty na temat dostępności do informacji publicznej.

Kulisy zawieszenia w PiS

Kontekst całego zdarzenia sięga października 2025 roku, kiedy to Robert Telus oraz poseł Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członków Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję podjął Jarosław Kaczyński. Sprawa dotyczyła kontrowersyjnej zgody wydanej przez resort rolnictwa tuż przed oddaniem władzy przez Zjednoczoną Prawicę.

Chodziło o sprzedaż dużej działki o powierzchni 160 hektarów. Nieruchomość znajduje się w miejscowości Zabłotnia i została sprzedana firmie Dawtona. Teren ten jest strategiczny, gdyż przez jego obszar ma przebiegać planowana linia kolei dużych prędkości, łącząca Warszawę z Centralnym Portem Komunikacyjnym (CPK). Dziennikarka próbowała uzyskać wyjaśnienia od Telusa właśnie w tym kontekście.

Wyjaśnienia byłego ministra

Mimo początkowych prób uniknięcia rozmowy, Justynie Dobrosz-Oracz ostatecznie udało się zatrzymać Roberta Telusa i zadać mu pytania. Dziennikarka dopytywała wprost o jego status w partii. Były minister został zapytany o trwające zawieszenie w Prawie i Sprawiedliwości, o czym donosiły wcześniej media.

W odpowiedzi Robert Telus potwierdził, że nadal jest zawieszony, dodając, że był „parę razy przesłuchiwany przez marszałek Elżbietę Witek”. Zaznaczył, że czeka na ostateczną decyzję w sprawie swojego statusu. Telus wyraził również nadzieję na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy, powołując się na swoje wcześniejsze oświadczenie.

"Wołam, wołam. Jest pan dalej zawieszony?" - dopytywała dziennikarka.

"No tak. Parę razy byłem przesłuchiwany przez marszałek Elżbietę Witek. Czekam na decyzję i jestem dobrej myśli. Moje oświadczenie na ten temat już było" - odpowiedział Robert Telus.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.