Spis treści
Długa droga do szczytu
Początki tej monumentalnej inwestycji sięgają aż 2011 roku, kiedy to deweloper BBI Development i kościelna Fundacja Pro Bonum zawiązały porozumienie o wspólnej realizacji projektu. Od tamtej pory, droga do wbicia pierwszej łopaty przypominała prawdziwą gehennę, najeżoną przeszkodami proceduralnymi i społecznymi. Spekulacje na temat przyszłości wieżowca rozgrzewały stołeczne salony przez ponad dekadę, czyniąc go jednym z najbardziej wyczekiwanych, a zarazem kontrowersyjnych, projektów urbanistycznych.
Przełom nastąpił w ostatnich miesiącach, gdy deweloperowi udało się znaleźć nić porozumienia z Archidiecezją Warszawską. Kluczowym elementem tej układanki okazała się kwestia budowy nowego domu parafialnego dla sąsiedniej parafii św. Barbary. Ten ruch okazał się decydujący dla przystąpienia strony kościelnej do przedsięwzięcia, odblokowując projekt, który niczym mityczny Feniks, mógłby nareszcie wznieść się z gruzów biurokracji.
„istotnym elementem przystąpienia strony kościelnej do przedmiotowego projektu”
Kiedy ruszy budowa Roma Tower?
Finałem wieloletnich starań, które raz po raz rozpalały nadzieje i wzbudzały frustracje, jest ostateczna decyzja miasta. 5 listopada 2025 roku wydano ostateczne pozwolenie na budowę Roma Tower, co w praktyce oznacza, że realizacja tego projektu może ruszyć w każdej chwili. To zielone światło dla jednego z najbardziej wyczekiwanych budynków w Warszawie, który ma szansę znacząco zmienić panoramę stolicy, dodając jej kolejny, niebanalny akcent.
Budynek ma powstać na strategicznej działce u zbiegu ulic Emilii Plater i Nowogrodzkiej, w samym sercu dynamicznie rozwijającego się centrum miasta. Jego lokalizacja sprawi, że dołączy do grona rozpoznawalnych wieżowców w Warszawie, stając się częścią nowoczesnej architektury, która konsekwentnie pnie się w górę, niekiedy budząc podziw, innym razem kontrowersje.
Roma Tower zmieniła oblicze?
Chociaż inwestorzy, w składzie BBI Development, Liebrecht & wooD oraz Fundacja Pro Bonum, mają już w ręku pozwolenie, wciąż milczą na temat ostatecznych wizualizacji budynku. To intrygujące, zwłaszcza że projekt przeszedł fundamentalną transformację. Z pierwotnie planowanego 170-metrowego biurowca, Roma Tower przeistoczyła się w wieżowiec mieszkalny, co z pewnością wpłynie na jego charakter i odbiór w miejskiej przestrzeni.
Zgodnie z projektem budowlanym autorstwa architekta Jacka Świderskiego, nowa wieża ma imponować 48 kondygnacjami, a pod nią znajdzie się 6-poziomowy garaż podziemny. Zmiana funkcji z biurowej na mieszkalną może być zaledwie czubkiem góry lodowej w kontekście dalszych niespodzianek, które czekają na ujawnienie w finalnym wyglądzie projektu. To decyzja, która na nowo definiuje jego rolę w tkance miasta.
Kontrowersje wokół nowego wieżowca?
Pomysł budowy tak okazałego wieżowca od lat budził w Warszawie żywe dyskusje i kontrowersje, głównie ze względu na jego bliskość do zabytkowej, niskiej zabudowy. Mieszkańcy okolicznych kamienic niepokoją się o zacienienie swoich lokali oraz wpływ nowej konstrukcji na dotychczasowy charakter okolicy. Te obawy są zrozumiałe w kontekście historycznego dziedzictwa centrum miasta i jego wrażliwości na gwałtowne zmiany.
Inwestor próbował odeprzeć zarzuty, informując o umowie z miastem, w ramach której zobowiązał się do przeprowadzenia remontu kilku lokali komunalnych. Koszt tych prac szacowany jest na kilka milionów złotych. Mimo to, miejscy aktywiści nie szczędzili krytyki władzom miasta, zarzucając im zbyt duże ustępstwa wobec dewelopera i strony kościelnej. Teraz pozostaje nam tylko czekać na start budowy i, co najważniejsze, na ujawnienie finalnego wyglądu Roma Tower, by ocenić, czy stolica zyska coś więcej niż tylko beton i stal.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.