Rozbili nielegalną szwalnię pod Warszawą. Jak działał proceder podrabiania markowych ubrań?

2026-01-18 15:37

Stołeczni policjanci zlikwidowali nielegalną szwalnię niedaleko Warszawy, gdzie na masową skalę podrabiano odzież znanych światowych marek. Funkcjonariusze zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, któremu postawiono zarzuty oznaczania towarów podrobionymi znakami towarowymi. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia za wprowadzanie fałszywych produktów do obrotu, a straty pokrzywdzonych firm mogą sięgać nawet 3 milionów złotych.

Centralnie na pierwszym planie widoczny jest metalowy nawlekacz igły leżący na szarym materiale, a obok niego, w pozycji pionowej, stoi igła, przez której ucho przechodzi czarna nić nawleczona na nawlekacz. Po lewej stronie kompozycji znajduje się zwinięta rolka czarnego, teksturowanego materiału, z beżowym rdzeniem widocznym w jej przekroju. Po obu stronach, bliżej krawędzi kadru, ułożone są stosy złożonego, ciemnoszarego materiału, tworzące symetryczne, równoległe rzędy. Tło jest rozmyte, ukazując jaśniejsze odcienie z elementami brązu i bieli, co sugeruje wnętrze pracowni lub fabryki.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie na pierwszym planie widoczny jest metalowy nawlekacz igły leżący na szarym materiale, a obok niego, w pozycji pionowej, stoi igła, przez której ucho przechodzi czarna nić nawleczona na nawlekacz. Po lewej stronie kompozycji znajduje się zwinięta rolka czarnego, teksturowanego materiału, z beżowym rdzeniem widocznym w jej przekroju. Po obu stronach, bliżej krawędzi kadru, ułożone są stosy złożonego, ciemnoszarego materiału, tworzące symetryczne, równoległe rzędy. Tło jest rozmyte, ukazując jaśniejsze odcienie z elementami brązu i bieli, co sugeruje wnętrze pracowni lub fabryki.

Jak policja wykryła fałszerzy?

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Stołecznej Policji, działając na podstawie informacji operacyjnych, precyzyjnie ustalili miejsce prowadzenia nielegalnej szwalni. Miało tam dochodzić do masowego oznaczania odzieży zastrzeżonymi znakami towarowymi, należącymi do globalnie rozpoznawalnych marek odzieżowych. Kiedy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres w okolicy Warszawy, zaobserwowali srebrne BMW odjeżdżające z posesji, co wzbudziło ich podejrzenia.

Po krótkim pościgu, kilkaset metrów dalej od szwalni, policjanci zatrzymali wspomniany pojazd do kontroli drogowej. W samochodzie ujawniono duże pudło owinięte folią stretch, które zawierało gotowe produkty. Kierujący BMW, 39-letni mężczyzna, zeznał, że kupił bluzy i koszulki kilka dni wcześniej w Wólce Kosowskiej, jednak jego wersja zdarzeń nie pokrywała się z relacją pasażerki, jego żony. Funkcjonariusze natychmiast rozpoznali, że odzież jest podrabiana.

Profesjonalna szwalnia podróbek odzieży

W tym samym czasie, gdy trwało zatrzymanie BMW, inne zespoły policjantów wkroczyły do nieruchomości, gdzie mieściła się szwalnia. Z zewnątrz budynek wyglądał niepozornie, lecz w jego wnętrzu ujawniono w pełni profesjonalną linię do produkcji fałszywej odzieży. Na miejscu znaleziono trzy zaawansowane maszyny hafciarskie, z czego dwie były w pełni automatyczne i wyposażone w kolorowe wyświetlacze, co świadczyło o skali i nowoczesności procederu.

Młodszy aspirant Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji szczegółowo opisał proces produkcji, wyjaśniając, że operator maszyny jedynie podkładał czystą odzież, wybierał spośród zapisanych w systemie znaków towarowych, a następnie uruchamiał wyszywanie. Cały proces odbywał się niezwykle szybko, co pozwalało na masową produkcję odzieży gotowej do dalszej sprzedaży jako markowe produkty. Takie wyposażenie umożliwiało błyskawiczne fałszowanie setek sztuk ubrań.

"Osoba obsługująca ją podkłada „czystą” odzież, wybiera dowolny wcześniej zapisany tam znak towarowy i wciska przycisk wyszywania. Całość odbywa się ekspresowo. Po wszystkim bluza, spodnie czy koszulka gotowe są do „sprzedaży” – relacjonuje mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.

Jakie straty poniosły markowe firmy?

Podczas dokładnego przeszukania pomieszczeń nielegalnej szwalni funkcjonariusze zabezpieczyli 425 sztuk gotowych, podrobionych towarów, które były już przygotowane do wprowadzenia na rynek. Oprócz tego znaleziono blisko 9200 sztuk przywieszek oraz metek, które były przeznaczone do wszycia "na gorąco" w fałszywe ubrania. Te materiały miały posłużyć do oznaczania kolejnych partii podrobionej odzieży, co znacząco zwiększyłoby skalę oszustwa.

Szacowana wartość odzieży, która została już wyprodukowana i zabezpieczona przez policję, wynosi blisko 180 tysięcy złotych, co stanowi znaczącą stratę dla prawowitych producentów. Jednakże, gdyby wszystkie zabezpieczone metki i wszywki zostały wykorzystane do produkcji podróbek, potencjalne straty pokrzywdzonych firm mogłyby sięgnąć aż 3 milionów złotych. To podkreśla ogromną skalę procederu fałszerstwa i jego potencjalny wpływ na rynek.

Jakie konsekwencje czekają zatrzymanego?

Właścicielem nieruchomości, w której działała nielegalna szwalnia, okazał się być 38-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna był już wcześniej znany organom ścigania, co wskazuje na jego wcześniejsze zaangażowanie w działalność przestępczą. Został on niezwłocznie zatrzymany przez funkcjonariuszy i przewieziony na komisariat w celu dalszych czynności procesowych.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut oznaczania towarów podrobionymi znakami towarowymi, co jest poważnym przestępstwem gospodarczym. Ustalono również, że podejrzany uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu, co jest okolicznością obciążającą. Za to przestępstwo obywatelowi Ukrainy grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat, co jest zgodne z polskim prawem karnym dotyczącym fałszerstwa znaków towarowych i wprowadzania ich do obrotu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.