Ryszard Szołtysik, legenda wrocławskich mediów, nie żyje. Czym zaskoczył widzów poza ekranem?

2025-12-29 12:06

Odszedł na zawsze Ryszard Szołtysik, postać ikoniczna dla wrocławskiego dziennikarstwa, reżyser i aktor, którego zapamiętamy z kultowego serialu "Świat według Kiepskich". W wieku 75 lat zakończył życie współtwórca pierwszej prywatnej telewizji w Polsce, PTV Echo, pozostawiając po sobie bogate dziedzictwo medialne i artystyczne. Jego śmierć, ogłoszona 27 grudnia 2025 roku, to koniec pewnej epoki.

Na pierwszym planie, po prawej stronie kadru, stoi mikrofon studyjny z metalową siatką na główce i regulowanym uchwytem, częściowo oświetlony od tyłu przez jasne, koliste źródło światła. W tle, na środku obrazu, znajduje się stary, kineskopowy telewizor z ekranem wypełnionym szumem, który emituje niebieskawo-białe światło. Telewizor spoczywa na drewnianej komodzie w ciepłym, brązowym odcieniu, a cała scena rozgrywa się w słabo oświetlonym pomieszczeniu z kremowo-beżowymi ścianami.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, po prawej stronie kadru, stoi mikrofon studyjny z metalową siatką na główce i regulowanym uchwytem, częściowo oświetlony od tyłu przez jasne, koliste źródło światła. W tle, na środku obrazu, znajduje się stary, kineskopowy telewizor z ekranem wypełnionym szumem, który emituje niebieskawo-białe światło. Telewizor spoczywa na drewnianej komodzie w ciepłym, brązowym odcieniu, a cała scena rozgrywa się w słabo oświetlonym pomieszczeniu z kremowo-beżowymi ścianami.

Żegnaj, mistrzu pióra i ekranu

Smutna wiadomość o odejściu Ryszarda Szołtysika, legendarnego dziennikarza i aktora, obiegła media 27 grudnia 2025 roku, wywołując falę wspomnień i refleksji. To Cyprian Dmowski z "Gazety Wrocławskiej" oraz oficjalny profil PTV Echo potwierdzili informację, dając początek żałobie w środowisku medialnym. Tym samym zamknął się kolejny rozdział w historii polskiego dziennikarstwa, który na zawsze będzie kojarzony z nazwiskiem Szołtysika.

Jego śmierć to nie tylko strata dla najbliższych, ale i sygnał, że odchodzą świadkowie i twórcy przełomowych zmian w rodzimych mediach. Wzruszający wpis PTV Echo, wspominający "naszego echoludka", to wyraz hołdu dla człowieka, który nie bał się wytyczać nowych ścieżek. To pokolenie dziennikarzy kształtowało niezależny krajobraz medialny w czasach, gdy nie było to wcale oczywiste, a ich praca często odbywała się w cieniu państwowych monopoli.

"Odszedł na zawsze nasz echoludek"

Pionier wolnych mediów w Polsce

Ryszard Szołtysik to postać nierozerwalnie związana z początkami prywatnej telewizji w Polsce, będąc współtwórcą PTV Echo we Wrocławiu. W czasach, gdy eter był zdominowany przez państwowych gigantów, on i jego zespół odważyli się stworzyć coś zupełnie nowego, stając się symbolem medialnej rewolucji. Ich wizja wolnego słowa przetarła szlaki dla wielu późniejszych projektów, zmieniając na zawsze obraz polskiego krajobrazu informacyjnego.

Jako redaktor redakcji sportowej w PTV Echo, Szołtysik szybko zyskał uznanie i sympatię, zwłaszcza wśród kibiców sportów motorowych. Jego energia i autentyczność sprawiały, że przekazywane przez niego informacje miały zupełnie inny wymiar niż te, do których przyzwyczaiła nas sztywna telewizja publiczna. Pokazał, że można tworzyć media z pasją, blisko ludzi i ich lokalnych emocji.

Głos, który rozpalał stadiony?

Kiedy mowa o Ryszardzie Szołtysiku, nie sposób pominąć jego legendarne transmisje meczów żużlowych Sparty Wrocław, które przyciągały przed ekrany prawdziwe tłumy. Był prawdziwym wulkanem emocji, a jego opowieści z toru na stałe wpisały się w pamięć kibiców. Szołtysik sprawił, że żużel stał się wrocławskim fenomenem, a oglądanie go w PTV Echo było dla wielu rytuałem.

Jak wspominają koledzy po fachu, Szołtysik z kamerą w ręku jeździł za żużlowcami po całej Polsce, dokumentując ich zmagania z niezwykłą precyzją i zaangażowaniem. Dostarczał widzom tych emocji, których próżno było szukać w innych stacjach. To właśnie ta reporterska żyłka i bezkompromisowe podejście do zawodu sprawiły, że jego relacje miały unikalny charakter, pozwalając fanom poczuć się częścią wydarzeń.

Ryszard Szołtysik poza dziennikarstwem

Choć dziennikarstwo było jego życiową misją, szersza publiczność z pewnością pamięta Ryszarda Szołtysika również z jego epizodycznych, ale charakterystycznych występów aktorskich. Dwukrotnie wcielił się w postać dziennikarza w kultowym sitcomie "Świat według Kiepskich", co dla wielu było zaskoczeniem i dowodem na jego wszechstronność. Można go było podziwiać w odcinkach "Złoty gol" oraz "Doktor Śledzik i Mister Zgredzik", gdzie z gracją odnalazł się w absurdalnym świecie Ferdka.

"Świat według Kiepskich" to fenomen polskiej telewizji, który przez ponad dwie dekady bawił miliony widzów, stając się ikoną obok takich produkcji jak "Miodowe lata" czy "13 posterunek". Udział Szołtysika w tym serialu pokazuje, jak wiele twarzy miał ten artysta. Nie ograniczał się jedynie do dziennikarstwa, realizując się także jako reżyser dwóch filmów dokumentalnych: "Szalejów po powodzi" z 1999 roku oraz "Cud" z 2002 roku, dowodząc, że jego talent wykraczał daleko poza jedną profesję.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.