Spis treści
Sytuacja kryzysowa Polski
Polska mierzy się z eskalacją działań wojennych hybrydowych, prowadzonych przez rosyjskie służby specjalne. Te działania mają na celu podważenie poczucia bezpieczeństwa obywateli oraz osłabienie wsparcia dla Ukrainy w konflikcie z Rosją. Akty sabotażu i kampanie dezinformacyjne stały się integralną częścią tej strategii, wpływając na różne sfery życia w kraju.
Odnotowano serię incydentów, które wpisują się w scenariusz wojny hybrydowej. Przykłady obejmują podpalenia magazynów oraz obiektów handlowych, takich jak centrum handlowe przy ulicy Domaniewskiej w Warszawie. Działania te mają na celu sparaliżowanie gospodarki i wywołanie atmosfery strachu wśród cywilów.
Jakie incydenty miały miejsce?
W przeszłości, jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Rosja podejmowała działania mające na celu destabilizację regionu. Przykładem jest inicjowanie kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią, mającego wywołać kryzys humanitarny i polityczny w Polsce. Późniejsze incydenty, w tym ataki rakietowe i drony na polskim terytorium, świadczą o kontynuacji agresywnych działań.
Ważnym wydarzeniem był również sabotaż na torach kolejowych na Mazowszu, gdzie w rejonie Garwolina podłożono ładunki wybuchowe. Incydent ten doprowadził do uszkodzenia infrastruktury kolejowej i mógł skutkować wykolejeniem pociągu. Wszystkie te zdarzenia podkreślają złożoność zagrożeń wynikających z wojny hybrydowej.
Opinie Polaków o rządach
Instytut Badań Pollster przeprowadził dla „Super Expressu” sondaż, który miał na celu ocenę radzenia sobie kolejnych rządów z sytuacjami kryzysowymi. Ankietowanym zadano pytanie: „Który rząd w ostatnich latach twoim zdaniem lepiej radził sobie w sytuacjach kryzysowych (np. takich jak akty dywersji)?”. Wyniki pokazały wyraźny podział opinii wśród społeczeństwa.
Największa grupa respondentów, bo 35 procent, wskazała, że lepiej radził sobie obecny rząd złożony z koalicji KO, Lewicy, Polski 2050 i PSL. Z kolei 27 procent ankietowanych oceniło, że to rząd Zjednoczonej Prawicy radził sobie lepiej. Te liczby wskazują na przewagę obecnej koalicji w percepcji społecznej dotyczącej zarządzania kryzysowego.
Sondaż ujawnia oceny
Istotny odsetek badanych, dokładnie 31 procent, stwierdził, że obecny rząd radzi sobie „tak samo źle” jak jego poprzednicy. Tylko 7 procent ankietowanych było zdania, że oba rządy radziły sobie „tak samo dobrze”. W sondażu pominięto osoby, które nie miały wyrobionego zdania lub nie potrafiły udzielić odpowiedzi, co pozwala na skoncentrowanie się na wyrażonych preferencjach.
Badanie zrealizowano metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) w dniach 6–7 grudnia na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków. Maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3 procent, co świadczy o wiarygodności uzyskanych wyników i ich precyzji w odzwierciedlaniu nastrojów społecznych.
Co mówią eksperci?
Sergiusz Trzeciak, politolog i ekspert ds. marketingu politycznego, skomentował wyniki sondażu. Zauważył, że opinie respondentów często odzwierciedlają ich preferencje polityczne. Brak specjalistycznych kompetencji w ocenie stanu faktycznego skłania ludzi do opierania się na własnych sympatiach wyborczych.
Trzeciak podkreślił również, że każdy rząd radzi sobie z kryzysami zmiennie – raz lepiej, raz gorzej. Zwrócił uwagę na problemy komunikacyjne obecnej koalicji w kontekście incydentów, takich jak uszkodzenie torów, gdzie widoczny był chaos informacyjny i brak spójnego przekazu, co mogło negatywnie wpłynąć na ich wizerunek.
"W tych wynikach widać preferencje polityczne osób, które się wypowiedziały. Ludzie często nie mają kompetencji, aby ocenić stan faktyczny, dlatego korzystają z preferencji wyborczych" - komentuje politolog i ekspert ds. marketingu politycznego, Sergiusz Trzeciak.
"Osobiście uważam, że każdy rząd w pewnych sytuacjach radzi sobie z kryzysami lepiej, a w innych gorzej. Rząd obecnej koalicji ma problemy z komunikowaniem zaistniałych incydentów (długo w rządzie nie było nawet rzecznika). Na przykład po uszkodzeniu torów każdy w rządzie mówił coś innego, wyraźnie uwidocznił się chaos komunikacyjny i cały rząd przez kilka dni zajmował się tylko tym incydentem, zamiast wygłosić spójny komunikat i wrócić do spraw bieżących" - dodaje ekspert.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.