Spis treści
Zimowy paraliż Rzeszowa
Trudne warunki pogodowe ponownie zaskoczyły mieszkańców Rzeszowa i Podkarpacia, przynosząc ze sobą intensywne opady śniegu, które zamieniły ulice w prawdziwe wyzwanie. Jak co roku, zimowy atak postawił przed służbami miejskimi zadanie godne syzyfowej pracy, zmuszając je do natychmiastowej reakcji na białe szaleństwo. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, a przede wszystkim pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które w takich okolicznościach stają się kluczowe dla ich życia i zdrowia.
Sytuacja na drogach jest dynamiczna, a obfite opady śniegu sprawiły, że poruszanie się po mieście jest znacznie utrudnione. Na szczęście, służby miejskie nie zwlekają i podjęły zdecydowane kroki, aby przywrócić normalność na jezdniach, chodnikach i przystankach. Wydaje się, że skala interwencji jest adekwatna do zagrożenia, choć dopiero czas pokaże, czy wysiłki te okażą się wystarczające, by całkowicie opanować zimowy chaos, który ogarnął stolicę Podkarpacia.
Jakie siły walczą ze śniegiem?
Walka z zimą w Rzeszowie rozpoczęła się już we wtorek wieczorem, jednak to środowy poranek przyniósł prawdziwą mobilizację. Na ulice miasta wyjechało ponad 70 pojazdów, w tym pługopiaskarki i ciągniki, wspierane przez imponującą liczbę 120 pracowników. To prawdziwa armia, której celem jest jak najszybsze odśnieżenie dróg wszystkich standardów, a także chodników, rozjazdów, skrzyżowań i zatok przystankowych, by zapewnić mieszkańcom bezpieczne przemieszczanie się po mieście.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Urząd Miasta Rzeszów, działania są prowadzone na bieżąco, a MPGK Rzeszów deklaruje, że w ciągu maksymalnie 12 godzin od godziny 4:00 rano, wszystkie kluczowe punkty na terenie gminy Miasto Rzeszów zostaną odśnieżone. Posypywanie nawierzchni piaskiem lub dolomitem drogowym ma na celu dodatkowe zwiększenie bezpieczeństwa. Pozostaje wierzyć, że ambitny plan zostanie zrealizowany, a deklaracje nie pozostaną jedynie na papierze, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych doświadczeń z podobnymi sytuacjami.
„Prace prowadzone są na bieżąco. Rozpoczęły się od godziny 4:00 rano i obejmują odśnieżanie oraz posypywanie nawierzchni piaskiem lub dolomitem drogowym, w celu zapewnienia bezpieczeństwa pieszym i użytkownikom parkingów” – informuje Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa.
Kto zapłaci za zimowe utrzymanie dróg?
Zimowe utrzymanie dróg to nie tylko logistyka, ale także konkretne środki finansowe, które muszą zostać zabezpieczone, by taka akcja mogła być prowadzona na odpowiednią skalę. W Rzeszowie na ten cel przeznaczono blisko 8,5 miliona złotych, co wydaje się kwotą znaczącą, pozwalającą na kompleksowe działania. Zadanie to realizuje konsorcjum, którego liderem jest MPGK Rzeszów, wyłonione w drodze postępowania przetargowego.
Zakres prac w ramach zimowego utrzymania dróg jest naprawdę szeroki i obejmuje setki kilometrów jezdni, dróg manewrowych na parkingach, a także ogromne powierzchnie dróg dla pieszych i rowerów. Dodatkowo, służby dbają o perony przystankowe, zatoki postojowe i parkingi. Warto jednak pamiętać, że za drogi osiedlowe odpowiedzialność spoczywa na spółdzielniach mieszkaniowych i Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych, co tworzy nieco rozproszony system zarządzania zimową infrastrukturą.
„Wszystkie działania służb miejskich prowadzone są w trybie ciągłym. Priorytetem pozostaje utrzymanie przejezdności głównych ciągów komunikacyjnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa pieszych i użytkowników transportu publicznego. Ponadto, służby miejskie na bieżąco monitorują sytuację oraz zwracają szczególną uwagę na miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Takie miejsca regularnie są sprawdzane przez patrole Straży Miejskiej” – zaznacza Małgorzata Kłeczek.
O czym apeluje policja w trudnych warunkach?
W obliczu pogarszających się warunków na drogach, Podkarpacka policja wystosowała pilny apel do wszystkich uczestników ruchu drogowego, przypominając o konieczności zachowania zdrowego rozsądku za kierownicą. Śnieg i śliska nawierzchnia to prosty przepis na utratę przyczepności i wydłużoną drogę hamowania, co może skutkować niebezpiecznymi poślizgami i kolizjami. Dlatego tak ważne jest, aby dostosować prędkość do panujących warunków, unikać gwałtownych manewrów i zawsze jeździć z włączonymi światłami.
Komunikat policji jasno wskazuje, że zasada „wolniej znaczy bezpieczniej” jest w obecnej sytuacji priorytetem. Mundurowi nie zapomnieli również o pieszych, do których również skierowali ważne ostrzeżenie. Nawet na przejściu dla pieszych, gdzie mają pierwszeństwo, należy stosować zasadę ograniczonego zaufania i upewnić się, czy nadjeżdżający pojazd zdoła się zatrzymać. Zima to czas, kiedy wzajemna odpowiedzialność i ostrożność są cenniejsze niż kiedykolwiek, a lekkomyślność może kosztować bardzo wiele, o czym przypominają funkcjonariusze.
„W związku z opadami śniegu jezdnie mogą być śliskie, a w takich sytuacjach koła łatwo tracą przyczepność, a droga hamowania pojazdu znacznie się wydłuża. W takich warunkach kierujący może wpaść w poślizg i nie zapanować nad samochodem. Wyprzedzanie, wymijanie i wiele innych manewrów, może być bardzo niebezpiecznych. Kierowcy powinni pamiętać o tym, aby poruszać się po jezdni z włączonymi światłami i przestrzegać ograniczeń prędkości. Gdy jezdnie są śliskie, zalega na nich błoto pośniegowe, kierowcy powinni stosować zasadę - wolniej znaczy bezpieczniej. Apelujemy o ostrożność, a przede wszystkim o dostosowanie prędkości do panujących warunków” – czytamy w komunikacie.
„Nawet na przejściu dla pieszych należy się upewnić, czy kierujący zdąży zatrzymać pojazd. Oczywiście to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, ale tutaj zasada ograniczonego zaufania, jak najbardziej ma zastosowanie” – dodają funkcjonariusze.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.