Senator PiS Wojciech Skurkiewicz przeprosi dziennikarkę. Co dokładnie wydarzyło się w Sejmie?

Senator Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Skurkiewicz zapowiedział przeprosiny wobec dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz. Jest to pokłosie incydentu, który miał miejsce w grudniu ubiegłego roku na korytarzach Sejmu. Sprawą zajęła się Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich, badając okoliczności zdarzenia, podczas którego senator miał obraźliwie ocenić zdolności intelektualne przedstawicielki mediów.

Mężczyzna o ciemnych włosach i brodzie, w okularach, patrzy prosto w obiektyw. Ubrany jest w granatowy garnitur, białą koszulę i krawat w kropki. Stoi w długim, ciemnym korytarzu z rzędem jasnych świateł na suficie, które rozciągają się w głąb perspektywy. Ściany korytarza są jasnobrązowe, a światło w tle staje się jaśniejsze, tworząc lekkie rozmycie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna o ciemnych włosach i brodzie, w okularach, patrzy prosto w obiektyw. Ubrany jest w granatowy garnitur, białą koszulę i krawat w kropki. Stoi w długim, ciemnym korytarzu z rzędem jasnych świateł na suficie, które rozciągają się w głąb perspektywy. Ściany korytarza są jasnobrązowe, a światło w tle staje się jaśniejsze, tworząc lekkie rozmycie.

Incydent na korytarzu Sejmu

Do zdarzenia doszło 10 grudnia 2025 roku na sejmowym korytarzu. Senator Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Skurkiewicz brał udział w rozmowie do programu „Bez trybu”. W trakcie tej wymiany zdań polityk zwrócił się do dziennikarki Justyny Dobrosz-Oracz w sposób obraźliwy. Senator zasugerował, by dziennikarka nie „zachowywała się, jakby miała orzeszek zamiast mózgu”.

Chwilę po wypowiedzeniu tych słów, senator Skurkiewicz podjął próbę wyłączenia mikrofonu. Urządzenie było przypięte do ubrania reporterki TVP. Ta próba dotknięcia mikrofonu wyraźnie rozgniewała dziennikarkę Justynę Dobrosz-Oracz. Zdarzenie to szybko stało się przedmiotem szerokiej dyskusji publicznej.

"Proszę mnie nie dotykać! To jest dźwięk grany! Proszę nie naruszać mojej nietykalności osobistej!"

Jak zareagowano na nagranie incydentu?

Po gwałtownej reakcji Justyny Dobrosz-Oracz, dziennikarka zakończyła rozmowę. Nagranie z incydentu oraz relacje świadków błyskawicznie trafiły do mediów. Zajście wywołało falę krytycznych komentarzy oraz ogólnopolską debatę na temat standardów relacji między politykami a przedstawicielami mediów. Podkreślano konieczność zachowania wzajemnego szacunku.

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, Prezydium Senatu podjęło działania. Już 19 grudnia 2025 roku sprawa została oficjalnie skierowana do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich. Komisja miała za zadanie szczegółowo zbadać okoliczności zdarzenia oraz ocenić zachowanie senatora Wojciecha Skurkiewicza. Oczekiwano wyjaśnień od wszystkich stron zaangażowanych w incydent.

Co ustaliła Komisja Etyki Senatorskiej?

Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich odbyło się 8 stycznia 2026 roku. Członkowie gremium dokładnie zapoznali się ze wszystkimi zgromadzonymi materiałami dowodowymi. Komisja wysłuchała także wyjaśnień przedstawionych osobiście przez senatora Prawa i Sprawiedliwości Wojciecha Skurkiewicza. Analizowano kontekst oraz przebieg całego zdarzenia.

Senator Wojciech Skurkiewicz podczas posiedzenia wyraził głębokie ubolewanie z powodu swojego zachowania. Polityk zadeklarował również, że osobiście przeprosi Justynę Dobrosz-Oracz za słowa, które wypowiedział w grudniu 2025 roku. Ta deklaracja jest odpowiedzią na zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności osobistej dziennikarki oraz obraźliwego tonu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.