Senior spadł z dachu. Czy to mogło skończyć się tragiczniej?

2025-12-29 13:39

W Bielsku-Białej, w poniedziałkowy poranek, doszło do groźnego wypadku na dachu. 67-letni mężczyzna, prowadzący prace naprawcze, spadł z wysokości około pięciu metrów, doznając obrażeń głowy. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec LPR, co świadczyło o powadze sytuacji. Szybka interwencja mogła zapobiec większej tragedii.

Srebrna, metalowa drabina leży centralnie na szarym dachu pokrytym dachówkami, biegnąc od dolnej krawędzi obrazu w górę. Dachówki mają ciemnoszary kolor i wyraźną, ziarnistą teksturę, układając się w regularne rzędy i kolumny o prostokątnym kształcie z lekko zaokrąglonymi krawędziami. Drabina składa się z dwóch podłużnych belek i licznych okrągłych szczebli, które równomiernie rozmieszczone tworzą prosty, symetryczny wzór. Powyżej dachu widoczne jest jasne, jednolite niebo, które tworzy kontrastowe tło.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Srebrna, metalowa drabina leży centralnie na szarym dachu pokrytym dachówkami, biegnąc od dolnej krawędzi obrazu w górę. Dachówki mają ciemnoszary kolor i wyraźną, ziarnistą teksturę, układając się w regularne rzędy i kolumny o prostokątnym kształcie z lekko zaokrąglonymi krawędziami. Drabina składa się z dwóch podłużnych belek i licznych okrągłych szczebli, które równomiernie rozmieszczone tworzą prosty, symetryczny wzór. Powyżej dachu widoczne jest jasne, jednolite niebo, które tworzy kontrastowe tło.

Dramatyczne zdarzenie na Miodowej

Poniedziałkowy poranek w Bielsku-Białej, w rejonie ulicy Miodowej, rozpoczął się od niepokojącego zgłoszenia, które postawiło służby ratunkowe na nogi. Około godziny 10:00 dotarła informacja o mężczyźnie, który spadł z dachu jednego z budynków. Zdarzenie miało miejsce podczas wykonywania rutynowych prac naprawczych, co niestety często bywa przyczyną nieszczęśliwych wypadków, zwłaszcza przy braku odpowiednich zabezpieczeń.

Incydent, choć mógł skończyć się znacznie gorzej, od razu uruchomił pełną machinę ratunkową, co świadczy o skali potencjalnego zagrożenia. Rzeczniczka Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, Patrycja Pokrzywa, potwierdziła, że zgłoszenie wpłynęło punktualnie o 10:02. Poszkodowanym okazał się 67-letni mężczyzna, co dodatkowo budziło obawy o jego stan zdrowia po upadku.

Upadek z pięciu metrów Co ze stanem seniora?

Upadek z wysokości około pięciu metrów to zawsze sytuacja niezwykle groźna, która rzadko kończy się bez poważniejszych konsekwencji. W przypadku seniora z Bielska-Białej, pomimo dramatycznych okoliczności, mężczyzna był przytomny, gdy na miejsce dotarły pierwsze zespoły ratunkowe. Niestety, u 67-latka występowało krwawienie w okolicach głowy, co wskazywało na konieczność natychmiastowej i specjalistycznej interwencji medycznej, a także budziło poważne obawy o jego dalsze rokowania.

To właśnie charakter obrażeń zdecydował o tym, że na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, co zawsze jest sygnałem o najwyższym stopniu zagrożenia życia. Strażacy, z pełnym profesjonalizmem, zabezpieczyli teren wokół miejsca zdarzenia oraz błyskawicznie przygotowali specjalne lądowisko dla maszyny LPR. To pokazuje, jak sprawnie działa system ratownictwa, gdy każda sekunda ma znaczenie.

Decyzja o transporcie Czy LPR było konieczne?

Po przylocie ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego, przystąpili do szczegółowego badania poszkodowanego seniora, które odbyło się bezpośrednio w karetce. Była to kluczowa faza akcji ratunkowej, która miała zadecydować o dalszym sposobie transportu i opiece medycznej. Mimo powagi sytuacji, szybka ocena stanu zdrowia okazała się optymistyczna.

Jak poinformował podkom. Sławomir Kocur, rzecznik bielskiej policji, wstępne ustalenia wskazywały, że stan mężczyzny, pomimo obrażeń, był na tyle stabilny, iż ostatecznie odstąpiono od transportu śmigłowcem LPR. Ratownicy uznali, że obrażenia, choć poważne i wymagające interwencji, pozwalają na bezpieczny transport karetką do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. To pokazuje, że profesjonalizm służb pozwala na podjęcie racjonalnych decyzji nawet pod presją czasu.

Droga do szpitala Karetka z eskortą medyków

Ostatecznie 67-latek, z urazem głowy i po całym zamieszaniu, został przewieziony karetką Bielskiego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej. To standardowa procedura, gdy stan pacjenta jest stabilny, ale wymaga dalszej diagnostyki i leczenia szpitalnego. Co ciekawe, załodze Bielskiego Pogotowia Ratunkowego towarzyszyli medycy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, co podkreślało ciągłą opiekę nad poszkodowanym i monitorowanie jego stanu nawet podczas przejazdu.

Wiadomo również, że w momencie, gdy doszło do niefortunnego zdarzenia, mężczyzna aktywnie wykonywał prace na dachu budynku, co niestety często wiąże się z ryzykiem upadków. Policja, która również pojawiła się na miejscu wypadku, po przeprowadzeniu wstępnych oględzin i czynności śledczych, kategorycznie wykluczyła udział osób trzecich. Wszystko wskazuje na to, że był to klasyczny nieszczęśliwy wypadek, którego zapewne można było uniknąć przy zachowaniu większej ostrożności.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.