Skrzynia z dna Bałtyku otwarta. Co skrywał ten bezcenny ładunek?

2026-03-25 14:11

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku poinformowało o otwarciu tajemniczej drewnianej skrzyni, wydobytej z wraku XIX-wiecznego żaglowca, znanego jako "Portowiec". Przez ponad 150 lat spoczywała ona na dnie Morza Bałtyckiego u wejścia do Portu Gdańsk. Naukowcy odkryli w niej zbiór przedmiotów pochodzących sprzed dwóch stuleci, w tym narzędzia cieśli okrętowego i przedmioty codziennego użytku załogi, które przetrwały w zaskakująco dobrym stanie.

Otwarta drewniana skrzynia, gęsto pokryta białymi, wypukłymi naroślami przypominającymi pąkle, leży na szarym stole laboratoryjnym. W jej wnętrzu, na warstwie beżowego, drobnego materiału przypominającego piasek lub pył, ułożone są różne przedmioty: metalowy kubek, młotek z drewnianą rączką, dwie drewniane łyżki oraz kilka metalowych narzędzi o nieregularnych kształtach. Pokrywa skrzyni, również obrośnięta pąklami, jest uniesiona, a w jej zagłębieniu, za przezroczystą szybą, znajduje się drewniany strug, pokryty podobnym pyłem. Na stole obok skrzyni widoczne są pędzelki, szklany słoik z kolejnymi pędzlami, oraz fragmenty sprzętu laboratoryjnego.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Otwarta drewniana skrzynia, gęsto pokryta białymi, wypukłymi naroślami przypominającymi pąkle, leży na szarym stole laboratoryjnym. W jej wnętrzu, na warstwie beżowego, drobnego materiału przypominającego piasek lub pył, ułożone są różne przedmioty: metalowy kubek, młotek z drewnianą rączką, dwie drewniane łyżki oraz kilka metalowych narzędzi o nieregularnych kształtach. Pokrywa skrzyni, również obrośnięta pąklami, jest uniesiona, a w jej zagłębieniu, za przezroczystą szybą, znajduje się drewniany strug, pokryty podobnym pyłem. Na stole obok skrzyni widoczne są pędzelki, szklany słoik z kolejnymi pędzlami, oraz fragmenty sprzętu laboratoryjnego.

Wydobycie tajemniczego wraku

Specjaliści z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku podjęli się zadania otwarcia tajemniczej drewnianej skrzyni. Została ona wydobyta z historycznego "Portowca", XIX-wiecznego wraku spoczywającego strategicznie u wejścia do Portu Gdańsk. Przed przystąpieniem do właściwej operacji otwarcia, skrzynia przeszła szczegółowe badania rentgenowskie. Procedura ta pozwoliła na bezpieczne zaplanowanie każdego etapu prac konserwatorskich i archeologicznych.

Sam proces otwierania skrzyni wymagał niezwykłej precyzji i ostrożności ze względu na jej wiek i warunki przechowywania. Archeolodzy musieli stopniowo wypłukiwać zgromadzony przez dziesięciolecia osad morski. Część z zabytkowych przedmiotów była dodatkowo pokryta twardymi nawarstwieniami, które wymagały delikatnego usunięcia, aby nie uszkodzić zawartości.

Co odkryto w skrzyni z Bałtyku?

Wewnątrz otwartej skrzyni archeolodzy dokonali serii intrygujących odkryć, które rzucają światło na życie i pracę na XIX-wiecznym statku. Znaleziono tam przede wszystkim zestaw narzędzi, charakterystycznych dla cieśli okrętowego. Wśród nich zidentyfikowano dłuta, konopatki, przecinaki, sznur traserski, miarę składaną oraz marszpikle, co wskazuje na profesjonalny charakter ekwipunku.

Jednym z najbardziej osobistych znalezisk był przyrząd, na którym widniały wygrawerowane inicjały. Inskrypcja "I lub J.R." sugeruje, że narzędzie należało do konkretnej osoby – prawdopodobnie cieśli pracującego na pokładzie statku. Ten detal pozwala archeologom na budowanie bardziej szczegółowego obrazu życia codziennego załogi.

"Na jednym z przyrządów widniały inicjały „I lub J.R.”"

Życie na pokładzie XIX-wiecznego Portowca

Oprócz specjalistycznych narzędzi, w skrzyni odkryto również przedmioty świadczące o codziennym życiu załogi statku. Badacze natrafili na węgiel, fajkę, zniszczone marynarskie buty oraz niewielki piecyk. Te proste artefakty dostarczają cennych informacji o warunkach bytowych i zwyczajach marynarzy podróżujących Bałtykiem ponad sto pięćdziesiąt lat temu.

Sam wrak "Portowca", z którego wydobyto skrzynię, jest w bardzo dobrym stanie zachowania, co jest niezwykłym osiągnięciem biorąc pod uwagę czas spędzony na dnie morza. Statek mierzy około 30 metrów długości i większość jego konstrukcji pozostaje ukryta pod warstwami morskiego osadu. To środowisko pozwoliło na konserwację wraku i jego zawartości.

Kiedy poznamy tajemnicę jednostki?

Mimo intensywnych badań prowadzonych przez archeologów morskich, pochodzenie oraz dokładna nazwa jednostki "Portowiec" nadal pozostają nierozwiązaną zagadką. Statek zatopiony u wejścia do Portu Gdańsk skrywa wiele tajemnic, a jego identyfikacja jest kluczowa dla pełnego zrozumienia kontekstu odkrytych artefaktów. Badania wciąż trwają, aby ustalić jego historię.

Wszystkie wydobyte przedmioty, w tym narzędzia i rzeczy osobiste, zostaną poddane specjalistycznej konserwacji w pracowniach Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Po zakończeniu tego procesu, najbardziej interesujące i reprezentatywne obiekty trafią na stałe ekspozycje muzeum. Umożliwi to publiczności zapoznanie się z unikalnym skarbem z dna Bałtyku, jak podaje Urząd Miejski w Gdańsku i Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.