Śmierć 18-latki na Bielanach. Co ukrywał 28-latek po sylwestrze?

2026-01-12 10:39

Na początku stycznia w Warszawie doszło do tragicznego odkrycia. Policjanci z Bielan zatrzymali 28-latka, w którego mieszkaniu znaleziono ciało 18-letniej dziewczyny. Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia zaginięcia po sylwestrze. Mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa i ukrycia zwłok, za co grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności. Trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Długi, ciemny korytarz z surowymi ścianami w szarym odcieniu prowadzi w głąb obrazu. Po lewej stronie widoczne jest czarne, otwarte przejście, a korytarz rozjaśnia się w kierunku prawej strony. Na końcu korytarza znajduje się rząd pięciu pionowych okien z matowego, prążkowanego szkła, przez które wpada jasne, rozproszone światło, tworząc refleksy na mokrej, ciemnej posadzce. Na suficie, tuż przed oknami, wisi podłużna, prostokątna lampa.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, ciemny korytarz z surowymi ścianami w szarym odcieniu prowadzi w głąb obrazu. Po lewej stronie widoczne jest czarne, otwarte przejście, a korytarz rozjaśnia się w kierunku prawej strony. Na końcu korytarza znajduje się rząd pięciu pionowych okien z matowego, prążkowanego szkła, przez które wpada jasne, rozproszone światło, tworząc refleksy na mokrej, ciemnej posadzce. Na suficie, tuż przed oknami, wisi podłużna, prostokątna lampa.

Zaginięcie po sylwestrowej nocy

Sprawa śmierci 18-latki rozpoczęła się na początku stycznia od zgłoszenia złożonego przez jej matkę. Kobieta powiadomiła funkcjonariuszy, że jej córka nie wróciła do domu po sylwestrowej imprezie. Przed kontaktem z policją, matka próbowała skontaktować się z chłopakiem zaginionej dziewczyny. On stwierdził, że rano odprowadził nastolatkę na przystanek autobusowy i od tego momentu nie mieli już ze sobą żadnego kontaktu, co początkowo wskazywało na typowe zaginięcie.

Pierwsze czynności związane z poszukiwaniami prowadzone były przez policjantów z Ursynowa. Akcja poszukiwawcza nabrała dramatycznego obrotu, kiedy na numer alarmowy zadzwoniła matka chłopaka zaginionej dziewczyny. Poinformowała służby, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta, co natychmiast skierowało funkcjonariuszy na nowy trop. Na miejsce niezwłocznie wysłano odpowiednie służby ratunkowe.

"Pierwsze czynności pod kątem zaginięcia prowadzili policjanci z Ursynowa. W niedługim czasie na numer alarmowy zadzwoniła matka chłopaka dziewczyny, informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Zespół ratownictwa medycznego, który jako pierwszy dotarł na miejsce, stwierdził zgon 18-latki" - poinformowała podinsp. Elwira Kozłowska.

Tragiczne odkrycie na Bielanach

Po otrzymaniu zgłoszenia o nieprzytomnej osobie, na miejsce zdarzenia w mieszkaniu na Bielanach natychmiast skierowano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, stwierdzili zgon 18-latki, potwierdzając najgorsze obawy rodziny. To tragiczne odkrycie radykalnie zmieniło charakter prowadzonego postępowania z poszukiwawczego na kryminalne. Mieszkanie zostało zabezpieczone do dalszych oględzin.

W związku z odnalezieniem ciała, 28-letni mężczyzna, który zajmował pokój, został szybko zatrzymany przez funkcjonariuszy. Policjanci przeprowadzili na miejscu szczegółowe czynności pod nadzorem prokuratora. W ich trakcie przesłuchano świadków oraz zabezpieczono szereg śladów, które mogły pomóc w ustaleniu przebiegu wydarzeń. Całe zdarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością.

Zarzut zabójstwa i areszt

Po zgromadzeniu materiału dowodowego, 28-latek usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Żoliborz poważny zarzut. Dotyczył on zabójstwa popełnionego w mieszkaniu na terenie Bielan oraz późniejszego ukrycia zwłok w zajmowanym przez siebie pokoju, co jest kwalifikowane jako ciężkie przestępstwo. Ta decyzja prokuratury była efektem intensywnych działań śledczych. Sprawa jest traktowana priorytetowo ze względu na jej charakter.

Decyzją sądu, podejrzany mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Jest to standardowa procedura w przypadku tak poważnych zarzutów, mająca na celu zapewnienie prawidłowego toku śledztwa i zapobieżenie mataczeniu. Za zarzucany mu czyn, zgodnie z polskim kodeksem karnym, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności, co podkreśla wagę zarzutów. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa, a jego wyniki mogą rzucić więcej światła na okoliczności tragicznego zdarzenia.

"Za zarzucany czyn grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności" - zaznaczyła podinsp. Elwira Kozłowska.

Co wiemy o przebiegu zdarzeń?

Na obecnym etapie śledztwa, służby koncentrują się na szczegółowym odtworzeniu wszystkich okoliczności prowadzących do śmierci 18-latki. Przesłuchania kolejnych świadków oraz analizy zabezpieczonych dowodów są kluczowe dla pełnego zrozumienia dramatycznych wydarzeń sylwestrowej nocy. Prokuratura i policja starają się ustalić motywy oraz dokładny mechanizm zbrodni. Zeznania rodziny i znajomych mogą okazać się niezwykle cenne dla śledczych.

Sprawa jest skomplikowana i wymaga precyzyjnego działania wszystkich zaangażowanych służb. Tymczasowe aresztowanie 28-latka umożliwia prokuraturze spokojne prowadzenie dalszych czynności, w tym oczekiwanie na wyniki ekspertyz kryminalistycznych. Społeczeństwo z uwagą śledzi rozwój wypadków, oczekując na sprawiedliwe rozstrzygnięcie w tej tragicznej sprawie, która wstrząsnęła mieszkańcami Warszawy. Dalsze informacje będą przekazywane publicznie w miarę postępów w śledztwa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.