Spis treści
Tragiczne zdarzenie na Grochowskiej
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, kilkanaście minut po godzinie 15:00, na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Komendę Stołeczną Policji, w zdarzeniu brały udział dwa samochody: Ford i Toyota. Kolizja miała miejsce, gdy jeden z pojazdów wykonywał manewr skrętu w lewo.
Kierująca Fordem 28-letnia kobieta, skręcając z ulicy Zamienieckiej w Grochowską, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej Toyocie. W konsekwencji zderzenia, Toyota straciła kontrolę i uderzyła w grupę pieszych, którzy oczekiwali na przejście. Incydent ten natychmiast wywołał interwencję służb ratunkowych.
Ustalenia policji w sprawie wypadku
Wieczorem 19 stycznia policja opublikowała nowe szczegóły dotyczące zdarzenia. Potwierdzono, że kierująca Fordem 28-latka była odpowiedzialna za niezachowanie pierwszeństwa przejazdu. Jej manewr skrętu w lewo zakończył się zderzeniem z Toyotą, co doprowadziło do utraty panowania nad drugim pojazdem. W wypadku poszkodowane zostały łącznie cztery osoby.
Wśród rannych znalazł się 5-letni chłopiec, a także trzy dorosłe kobiety. Wszyscy poszkodowani natychmiast otrzymali pomoc medyczną. Policja informowała również, że kierowcy obu uczestniczących w kolizji samochodów zostali zatrzymani. Decyzja o ich zatrzymaniu była podyktowana wstępnymi ustaleniami śledczych.
Walka o życie dziecka
Niestety, mimo błyskawicznej interwencji służb ratunkowych i wysiłków lekarzy, życia 5-letniego chłopca nie udało się uratować. Dziecko zostało przetransportowane do Szpitala Dziecięcego im. prof. dr med. Jana Bogdanowicza w Warszawie. Lekarze natychmiast podjęli reanimację, próbując przywrócić funkcje życiowe. Walka o życie trwała ponad pół godziny, jednak bezskutecznie.
Trzy kobiety ranne w wyniku uderzenia Toyoty również wymagały hospitalizacji. Po przewiezieniu do szpitala otrzymały niezbędną pomoc medyczną. Ich stan zdrowia nie został szczegółowo opisany w komunikatach, ale wszystkie zostały objęte opieką lekarską po tragicznym zdarzeniu.
"Niestety mogę potwierdzić tę informację. Około godzin 16 trafił do nas 5-letni chłopiec z wypadku na ul. Grochowskiej w Warszawie. Zgodnie z informacjami, jakie otrzymałem od lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, trafił do nas w stanie śmierci dokonanej. Nasi lekarze przez ponad pół godziny prowadzili reanimację, która niestety nie przyniosła efektu i lekarze stwierdzili zgon pacjenta" – powiedział Mariusz Mazurek, rzecznik prasowy Szpitala Dziecięcego im. prof. dr med. Jana Bogdanowicza, cytowany przez radio ESKA.
Co oznaczają zatrzymania kierowców?
Zatrzymanie kierowców obu pojazdów przez policję jest standardową procedurą w przypadku wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Oznacza to, że obaj uczestnicy kolizji zostali poddani dalszym czynnościom procesowym. Prokuratura podejmie decyzję o ewentualnych zarzutach po zebraniu wszystkich dowodów i przesłuchaniu świadków. Zatrzymania miały na celu zabezpieczenie materiału dowodowego i wyjaśnienie dokładnego przebiegu zdarzenia.
Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem prokuratury, która będzie dążyć do ustalenia pełnej odpowiedzialności za tragiczny wypadek na Grochowskiej. Policja kontynuuje gromadzenie dowodów, w tym zeznań świadków oraz analizy zapisów monitoringu, aby kompleksowo odtworzyć sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do śmierci 5-latka. Dalsze informacje będą przekazywane w miarę postępów w sprawie.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.