Śmierć 5-latka w Warszawie. Co naprawdę wydarzyło się na Grochowskiej?

2026-01-19 22:17

Tragiczny wypadek drogowy w Warszawie, na ulicy Grochowskiej, zakończył się śmiercią 5-letniego chłopca. Nowe ustalenia policji wskazują na przyczynę zdarzenia, w którym samochód wjechał w grupę pieszych. Obaj kierowcy zaangażowani w kolizję zostali zatrzymani przez prokuraturę, a śledztwo wyjaśnia okoliczności tej tragedii.

Błyszcząca, ciemnoszara posadzka z wyraźnymi łączeniami w postaci białych linii, odbija światło w centralnej części obrazu, rozciągając się od dołu do połowy kadru. Nad posadzką, pośrodku, widnieją trzy rozmyte, okrągłe punkty światła w kolorach czerwonym i niebieskim. Tło stanowią pionowe, rozmyte kształty w odcieniach szarości i bieli, przypominające budynki lub kolumny, z jaśniejszym obszarem w centrum górnej części obrazu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Błyszcząca, ciemnoszara posadzka z wyraźnymi łączeniami w postaci białych linii, odbija światło w centralnej części obrazu, rozciągając się od dołu do połowy kadru. Nad posadzką, pośrodku, widnieją trzy rozmyte, okrągłe punkty światła w kolorach czerwonym i niebieskim. Tło stanowią pionowe, rozmyte kształty w odcieniach szarości i bieli, przypominające budynki lub kolumny, z jaśniejszym obszarem w centrum górnej części obrazu.

Tragiczne zdarzenie na Grochowskiej

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, kilkanaście minut po godzinie 15:00, na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Komendę Stołeczną Policji, w zdarzeniu brały udział dwa samochody: Ford i Toyota. Kolizja miała miejsce, gdy jeden z pojazdów wykonywał manewr skrętu w lewo.

Kierująca Fordem 28-letnia kobieta, skręcając z ulicy Zamienieckiej w Grochowską, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej Toyocie. W konsekwencji zderzenia, Toyota straciła kontrolę i uderzyła w grupę pieszych, którzy oczekiwali na przejście. Incydent ten natychmiast wywołał interwencję służb ratunkowych.

Ustalenia policji w sprawie wypadku

Wieczorem 19 stycznia policja opublikowała nowe szczegóły dotyczące zdarzenia. Potwierdzono, że kierująca Fordem 28-latka była odpowiedzialna za niezachowanie pierwszeństwa przejazdu. Jej manewr skrętu w lewo zakończył się zderzeniem z Toyotą, co doprowadziło do utraty panowania nad drugim pojazdem. W wypadku poszkodowane zostały łącznie cztery osoby.

Wśród rannych znalazł się 5-letni chłopiec, a także trzy dorosłe kobiety. Wszyscy poszkodowani natychmiast otrzymali pomoc medyczną. Policja informowała również, że kierowcy obu uczestniczących w kolizji samochodów zostali zatrzymani. Decyzja o ich zatrzymaniu była podyktowana wstępnymi ustaleniami śledczych.

Walka o życie dziecka

Niestety, mimo błyskawicznej interwencji służb ratunkowych i wysiłków lekarzy, życia 5-letniego chłopca nie udało się uratować. Dziecko zostało przetransportowane do Szpitala Dziecięcego im. prof. dr med. Jana Bogdanowicza w Warszawie. Lekarze natychmiast podjęli reanimację, próbując przywrócić funkcje życiowe. Walka o życie trwała ponad pół godziny, jednak bezskutecznie.

Trzy kobiety ranne w wyniku uderzenia Toyoty również wymagały hospitalizacji. Po przewiezieniu do szpitala otrzymały niezbędną pomoc medyczną. Ich stan zdrowia nie został szczegółowo opisany w komunikatach, ale wszystkie zostały objęte opieką lekarską po tragicznym zdarzeniu.

"Niestety mogę potwierdzić tę informację. Około godzin 16 trafił do nas 5-letni chłopiec z wypadku na ul. Grochowskiej w Warszawie. Zgodnie z informacjami, jakie otrzymałem od lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, trafił do nas w stanie śmierci dokonanej. Nasi lekarze przez ponad pół godziny prowadzili reanimację, która niestety nie przyniosła efektu i lekarze stwierdzili zgon pacjenta" – powiedział Mariusz Mazurek, rzecznik prasowy Szpitala Dziecięcego im. prof. dr med. Jana Bogdanowicza, cytowany przez radio ESKA.

Co oznaczają zatrzymania kierowców?

Zatrzymanie kierowców obu pojazdów przez policję jest standardową procedurą w przypadku wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Oznacza to, że obaj uczestnicy kolizji zostali poddani dalszym czynnościom procesowym. Prokuratura podejmie decyzję o ewentualnych zarzutach po zebraniu wszystkich dowodów i przesłuchaniu świadków. Zatrzymania miały na celu zabezpieczenie materiału dowodowego i wyjaśnienie dokładnego przebiegu zdarzenia.

Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem prokuratury, która będzie dążyć do ustalenia pełnej odpowiedzialności za tragiczny wypadek na Grochowskiej. Policja kontynuuje gromadzenie dowodów, w tym zeznań świadków oraz analizy zapisów monitoringu, aby kompleksowo odtworzyć sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do śmierci 5-latka. Dalsze informacje będą przekazywane w miarę postępów w sprawie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.