Spis treści
Zarzuty po tragedii harcerza
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu informuje o postawieniu zarzutów w sprawie tragicznej śmierci 15-letniego harcerza Dominika M., który utonął latem 2025 roku. Zdarzenie miało miejsce podczas obozu harcerskiego zorganizowanego pod Wolsztynem. Śledczy zakwalifikowali czyn jako nieumyślne spowodowanie śmierci oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawa wywołała ogólnopolską dyskusję na temat standardów bezpieczeństwa podczas obozów harcerskich.
Głównym podejrzanym w sprawie jest 21-letni druh Marek G. To on, według ustaleń prokuratury, zlecił Dominikowi M. wykonanie ryzykownego zadania. Zadaniem tym było przepłynięcie jeziora w godzinach nocnych, co miało umożliwić chłopcu zdobycie harcerskiej sprawności. Akt oskarżenia w tej bulwersującej sprawie zostanie sporządzony przez śledczych w lutym 2026 roku.
Indywidualne zadanie harcerskie
Śledztwo wykazało, że zadanie przepłynięcia jeziora było przeznaczone wyłącznie dla Dominika M. Żaden inny uczestnik obozu nie miał zleconego podobnego wyzwania. Harcerz miał pokonać jezioro samodzielnie, nocą, będąc ubranym w mundur i buty. Dodatkowo, w trakcie próby nie zapewniono mu asekuracji ze strony żadnej osoby dorosłej. Po dotarciu na drugi brzeg jeziora, Dominik miał rozpalić ognisko, co również stanowiło część postawionego przed nim zadania.
Tragiczny przebieg wydarzeń obserwował również 19-letni ratownik Igor K., będący jednocześnie harcerzem. Mimo swojej obecności i roli ratownika, nie był on w stanie skutecznie interweniować, gdy Dominik M. zniknął pod powierzchnią wody. To szczegóły tej sytuacji szczególnie wstrząsnęły opinią publiczną w Polsce. Brak odpowiedniej asekuracji i nadzoru jest kluczowym elementem śledztwa.
Co ustaliła prokuratura?
Prokuratura szybko zebrała materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów. Kluczowe okazały się zeznania świadków oraz analiza okoliczności zdarzenia z lata 2025 roku. Ustalenia śledczych potwierdziły, że decyzja o zleceniu niebezpiecznego zadania młodemu harcerzowi należała do druha Marka G. i nie była odpowiednio zabezpieczona. Dochodzenie koncentrowało się na braku należytej opieki i przewidywania konsekwencji ryzykownego wyzwania.
Śmierć Dominika M. stała się punktem wyjścia do szerszej dyskusji społecznej. Wielu ekspertów i rodziców zastanawiało się nad bezpieczeństwem podczas obozów harcerskich oraz metodyką zdobywania sprawności. Pytanie o nadzór nad próbami sprawnościowymi i zakres odpowiedzialności dorosłych opiekunów było często podnoszone. Prokuratura ma nadzieję, że akt oskarżenia przyczyni się do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej tragedii.
Kiedy rozpocznie się proces?
Po sporządzeniu aktu oskarżenia w lutym 2026 roku, dokument zostanie skierowany do sądu. Rozpocznie to formalny proces sądowy, w którym oskarżony druh Marek G. będzie musiał odpowiedzieć na postawione mu zarzuty. Termin rozpoczęcia rozpraw zostanie wyznaczony po przyjęciu aktu oskarżenia przez sąd. Postępowanie sądowe będzie miało na celu ustalenie winy i wymierzenie sprawiedliwości w tej tragicznej sprawie.
Rodzina Dominika M. oczekuje na sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Sprawa ma charakter precedensowy ze względu na szeroką dyskusję, jaką wywołała w kontekście bezpieczeństwa dzieci i młodzieży na zorganizowanych formach wypoczynku. Publiczne zainteresowanie przebiegiem procesu jest wysokie. Wszyscy śledzą dalsze losy sprawy i czekają na ostateczny werdykt sądu.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.