Śmierć lekarki w Poznaniu. Jak choroba zniszczyła dr Katarzynę Smykał-Jankowiak?

2026-01-07 10:03

Śmierć dr n. med. Katarzyny Smykał-Jankowiak, cenionej nefrolog i transplantolog, pogrążyła Poznań w głębokiej żałobie. W wieku zaledwie 44 lat, po trudnej walce z nowotworem, odeszła lekarka związana ze Szpitalem Wojewódzkim w Poznaniu oraz Fundacją Trzy Serca. Jej poświęcenie dla pacjentów i propagowanie idei transplantacji pozostawiły niezapomniany ślad w polskiej medycynie, a kondolencje płyną zewsząd.

Długi, wąski korytarz, ukazany w lekkim rozmyciu, rozciąga się w głąb obrazu. Po prawej stronie, bliżej obserwatora, widoczne są otwarte, jasne drzwi, przez które wpada intensywne światło, tworząc długi, prostokątny pas na ciemnej podłodze. Dalsze drzwi, również otwarte i jasne, pojawiają się w oddali, tworząc kolejne, choć mniejsze, świetlne refleksy na posadzce. Sufit korytarza jest ciemny i wyposażony w podłużne lampy, które stopniowo zanikają w mroku.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, wąski korytarz, ukazany w lekkim rozmyciu, rozciąga się w głąb obrazu. Po prawej stronie, bliżej obserwatora, widoczne są otwarte, jasne drzwi, przez które wpada intensywne światło, tworząc długi, prostokątny pas na ciemnej podłodze. Dalsze drzwi, również otwarte i jasne, pojawiają się w oddali, tworząc kolejne, choć mniejsze, świetlne refleksy na posadzce. Sufit korytarza jest ciemny i wyposażony w podłużne lampy, które stopniowo zanikają w mroku.

Żałoba w środowisku medycznym

Poznań, miasto z bogatą historią medyczną, po raz kolejny staje w obliczu bolesnej straty. Środowisko medyczne pogrążone jest w głębokiej żałobie po odejściu dr n. med. Katarzyny Smykał-Jankowiak, postaci, której zaangażowanie i profesjonalizm zostawiły niezatarte piętno na tysiącach pacjentów i kolegów po fachu. To odejście, choć tragicznie wpisuje się w cykl życia, zawsze uderza z podwójną siłą, gdy dotyczy osoby tak oddanej i pełnej pasji.

Młode pokolenie lekarzy straciło nie tylko wybitną nefrolog i transplantolog, ale przede wszystkim inspirującą mentorkę i wzór do naśladowania. Dr Smykał-Jankowiak, mając zaledwie 44 lata, zmarła po heroicznej i długotrwałej walce z nowotworem, co tylko podkreśla dramatyzm sytuacji i bezlitosną naturę choroby, która nie wybiera.

Kim była dr Katarzyna Smykał-Jankowiak?

Dr Katarzyna Smykał-Jankowiak była symbolem nadziei dla wielu, zwłaszcza dla pacjentów oczekujących na przeszczep lub żyjących po nim. Jej praca w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu to lata oddanej służby, gdzie z niezwykłą empatią i wiedzą kierowała terapiami często decydującymi o życiu. Była to postać, której profesjonalizm szedł w parze z ludzkim podejściem, tak rzadkim w dzisiejszym, często zbiurokratyzowanym systemie opieki zdrowotnej.

Współpraca z Fundacją Trzy Serca im. Prof. Mariana Zembali była kolejnym świadectwem jej pasji do życia i chęci pomagania. Aktywnie uczestniczyła w szerzeniu idei transplantacji narządów, edukując społeczeństwo i przełamując tabu. Jej głos w tej ważnej sprawie był słyszalny i ceniony, a zaangażowanie przekładało się na realne zmiany w świadomości Polaków.

Fala kondolencji i wspomnień

Wiadomość o śmierci dr Smykał-Jankowiak wywołała lawinę wzruszających komentarzy i wspomnień, które szerokim strumieniem płyną w mediach społecznościowych i na stronach instytucji medycznych. To pokazuje, jak wiele osób dotknęła jej praca i postawa życiowa. Szpital Wojewódzki w Poznaniu w poruszającym komunikacie wyraził swój smutek, podkreślając niepowetowaną stratę dla całej placówki.

Podobne, pełne bólu słowa, opublikowała Fundacja Trzy Serca, z którą dr Smykał-Jankowiak wspólnie działała na rzecz edukacji. Te pożegnania to nie tylko formalne komunikaty, ale autentyczny wyraz żalu i wdzięczności za jej niezłomną postawę. Rzadko zdarza się, by odejście jednej osoby wzbudziło tak powszechne poruszenie, co świadczy o jej wyjątkowej pozycji.

"Świetna lekarka i ciepła osoba"

"Nie wierzę 😥. Wielki człowiek o pięknym sercu. Pani doktor prowadziła mojego męża po trzecim przeszczepie…"

Odejście zbyt wczesne

Osobiste świadectwa pacjentów i współpracowników rysują obraz osoby niezwykle zaangażowanej i pełnej empatii. Wśród licznych wpisów trudno nie zauważyć wspólnego mianownika – podziwu dla jej profesjonalizmu i ludzkiego ciepła. Pacjenci podkreślają jej wsparcie w najtrudniejszych momentach życia, co jest najlepszym świadectwem lekarskiego powołania.

Jedna z koleżanek, poruszona odejściem, ujęła to w słowach, które doskonale oddają tragizm sytuacji. To zdanie, choć bolesne, jest jednocześnie hołdem dla tych, którzy odchodzą przedwcześnie, pozostawiając pustkę, którą trudno wypełnić. "Anioł śmierci przytulił ją zbyt wcześnie" – ta fraza oddaje poczucie niesprawiedliwości i smutku, które towarzyszyło odejściu dr Smykał-Jankowiak.

"Są ludzie których anioł śmierci przytula zbyt wcześnie... Kasiu za szybko, za wcześnie, nie tak... Cieszę się że mogłam Cię poznać i razem z Tobą pracować... zawsze będę o Tobie pamiętać."

Dziedzictwo dr Smykał-Jankowiak

Śmierć dr Katarzyny Smykał-Jankowiak to nie tylko osobista tragedia dla bliskich i przyjaciół, ale również ogromna strata dla całej polskiej transplantologii i nefrologii. Jej wkład w rozwój tych dziedzin medycyny, a także w budowanie świadomości społecznej na temat donacji narządów, jest nie do przecenienia. Pozostawiła po sobie trwały ślad, który będzie inspirować przyszłe pokolenia lekarzy.

W pamięci wielu pozostanie jako nie tylko wybitna specjalistka, ale przede wszystkim jako osoba, która zmieniała życie pacjentów – dosłownie, dając im szansę na nowe życie dzięki przeszczepom, i symbolicznie, poprzez swoje wsparcie i empatię. Jej dziedzictwo to dowód na to, że prawdziwa medycyna to coś więcej niż tylko leczenie chorób – to misja ratowania życia i nadziei.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.