Śmierć matki i syna na przejeździe. Jak doszło do tragedii w Susku Nowym?

2026-03-04 9:07

Tragiczny wypadek kolejowy w Susku Nowym wstrząsnął całą Polską, gdy 39-letnia Ewelina P. i jej 16-letni syn Łukasz zginęli na oznakowanym przejeździe kolejowym, po zderzeniu ich samochodu z szynobusem. Prokuratura w Ostrołęce prowadzi intensywne śledztwo, starając się ustalić wszystkie okoliczności tej dramatycznej tragedii, która wydarzyła się zaledwie kilometr od ich domu. Pierwsze ustalenia rzucają nowe światło na sprawę, ale wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

Tor kolejowy biegnie przez środek kadru, zbiegając się w dalekiej, zamglonej perspektywie. Deszcz pada na torowisko i otoczenie, tworząc mokre powierzchnie i widoczne smugi wody. Drewniane podkłady i metalowe szyny są ciemne, a otaczające je kamienie są mokre i różnobarwne. Po obu stronach torów widać zieloną trawę i niewyraźne, ciemne sylwetki drzew na tle jasnego, zamglonego nieba.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Tor kolejowy biegnie przez środek kadru, zbiegając się w dalekiej, zamglonej perspektywie. Deszcz pada na torowisko i otoczenie, tworząc mokre powierzchnie i widoczne smugi wody. Drewniane podkłady i metalowe szyny są ciemne, a otaczające je kamienie są mokre i różnobarwne. Po obu stronach torów widać zieloną trawę i niewyraźne, ciemne sylwetki drzew na tle jasnego, zamglonego nieba.

Tragiczny bilans na przejeździe

Mazowieckie ponownie stało się areną niewyobrażalnej tragedii, która rozegrała się na przejeździe kolejowym w Susku Nowym. Dokładnie 21 lutego 2026 roku, w sobotni wieczór, życie 39-letniej Eweliny P. i jej 16-letniego syna Łukasza brutalnie przerwała kolizja z szynobusem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca Hyundaiem kobieta zignorowała znak STOP, wjeżdżając wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Białystok – Ostrołęka, co wywołało wstrząsającą siłę uderzenia.

Tragiczny wypadek kolejowy, choć brzmi jak kolejna statystyka, dla rodziny i bliskich oznacza koszmar i pustkę, z którą będą musieli żyć. Ewelina P. i jej syn Łukasz P. ponieśli śmierć na miejscu, a ich pojazd został doszczętnie zmiażdżony. Co ważne, wszyscy pasażerowie szynobusu, których było dwadzieścia osób, szczęśliwie nie odnieśli poważniejszych obrażeń, co w tak dramatycznych okolicznościach stanowi promyk nadziei.

Co ujawniło śledztwo prokuratury?

Natychmiast po zdarzeniu na miejscu tragedii zjawiły się wszystkie służby ratunkowe oraz policja, działając pod nadzorem prokuratora. Rozpoczęto intensywne oględziny miejsca wypadku, zabezpieczono kluczowe ślady, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń, oraz przesłuchano pierwszych świadków. Wszystkie te działania mają na celu rozwianie wszelkich wątpliwości i ustalenie pełnego obrazu tragicznych okoliczności.

W toku postępowania Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce przesłuchała nie tylko osoby podróżujące szynobusem, ale również członków rodziny ofiar, co pokazuje wszechstronne podejście do sprawy. Powołano także biegłego z zakresu patomorfologii, którego zadaniem było szczegółowe zbadanie przyczyn śmierci. Sekcja zwłok Eweliny P. i Łukasza P. dostarczyła już pierwszych, kluczowych informacji, wskazujących na skalę doznanych obrażeń.

„W toku postępowania przesłuchano w charakterze świadków osoby podróżujące szynobusem, członków rodziny ofiar wypadku, powołano biegłego z zakresu patomorfologii. Po przeprowadzonej sekcję zwłok Eweliny P. i Łukasza P. Biegły jako bezpośrednią przyczynę zgonu obu osób wskazał urazy wielonarządowe” – przekazała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Czego jeszcze szukają śledczy?

Mimo pierwszych ustaleń, śledztwo w Susku Nowym jest w toku, a prokuratura wciąż dąży do wyjaśnienia wszystkich niuansów tego makabrycznego zdarzenia. Jednym z kluczowych działań, zleconych w ramach postępowania, jest zabezpieczenie nagrań z monitoringu zainstalowanego w kabinie pojazdu szynowego. Nagrania te mogą dostarczyć bezcennych danych na temat ostatnich chwil przed zderzeniem i rozwiązać wiele nurtujących pytań, dotyczących widoczności i reakcji maszynisty.

Niestety, polskie przejazdy kolejowe wciąż bywają miejscami, gdzie dochodzi do dramatycznych wydarzeń. Prokuratorzy mają nadzieję, że dokładne ustalenie wszystkich okoliczności tej tragedii nie tylko pozwoli na zamknięcie sprawy dla bliskich ofiar, ale również wskaże, czy mogły zostać podjęte jakiekolwiek działania prewencyjne. Dążenie do prawdy jest tu nadrzędnym celem, mającym przynieść ulgę w bólu i zapobiec podobnym wypadkom w przyszłości.

Społeczność żegna Łukasza

Śmierć 16-letniego Łukasza P. wstrząsnęła nie tylko jego rodziną, ale także całą społecznością Zespołu Szkół Zawodowych Nr 1 w Ostrołęce, gdzie był uczniem. Wieść o odejściu młodego człowieka wywołała głęboki smutek i niedowierzanie wśród nauczycieli, kolegów i dyrekcji. Na stronie internetowej placówki pojawiło się wzruszające pożegnanie, które oddaje skalę straty i żalu, jaki ogarnął wszystkich znających Łukasza.

Słowa kondolencji i wsparcia dla rodziny i bliskich Łukasza oraz jego mamy płynęły z każdej strony, podkreślając, jak wartościowym i lubianym był chłopakiem. Tragedia ta przypomniała nam wszystkim o ulotności życia i o tym, jak ważne jest docenianie każdej chwili. Pamięć o Łukaszu pozostanie w sercach jego szkolnej społeczności, a jego odejście jest bolesnym przypomnieniem o konieczności dbałości o bezpieczeństwo na drogach.

„Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszego ucznia Łukasza. Brak słów, by wyrazić żal, jaki odczuwa cała społeczność naszej szkoły. Łukasz na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci jako uśmiechnięty, życzliwy i wartościowy młody człowiek. Wyrazy współczucia oraz słowa wsparcia dla rodziny i bliskich Łukasza oraz Jego Mamy składają dyrekcja, wychowawczyni i koledzy z klasy IIIF, grono pedagogiczne, pracownicy i wszyscy uczniowie”.

Przejazd bez szlabanu — problem powraca?

Po raz kolejny dramatyczne wydarzenia na torach wywołują dyskusję o bezpieczeństwie i infrastrukturze. Głosy zaniepokojonych mieszkańców Suska Nowego wskazują na to, że przejazd, na którym zginęli Ewelina P. i Łukasz P., ma już za sobą tragiczną historię. Okazuje się, że to nie był pierwszy śmiertelny wypadek w tym właśnie miejscu, co budzi uzasadnione pytania o jego właściwe zabezpieczenie.

Opinie lokalnej społeczności jasno wskazują na potrzebę pilnych zmian, aby podobne tragedie już się nie powtarzały. Kiedy dochodzi do drugiego śmiertelnego wypadku w tym samym punkcie, ignorowanie postulatów staje się wręcz karygodne. Czas pokaże, czy ta kolejna tragedia w Susku Nowym skłoni odpowiedzialne organy do podjęcia konkretnych działań i wreszcie zainstalowania tak potrzebnego szlabanu, który mógłby uratować kolejne ludzkie życia.

To już drugi śmiertelny wypadek w tym miejscu. Może powinien być tam szlaban napisała w sieci jedna z mieszkanek.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.