Spis treści
Śledztwo prokuratury po tragedii
Prokuratura w Bielsku-Białej prowadzi dochodzenie w sprawie tragicznej śmierci 39-latki, która zmarła 29 maja 2025 roku, zaledwie dzień po przejściu zabiegu cesarskiego cięcia. Do zdarzenia doszło w Centrum Medycznym „Esculap” w Bielsku-Białej, gdzie pacjentka zgłosiła się na planowaną operację. Główne ustalenia śledczych koncentrują się na okolicznościach pooperacyjnych.
Według zebranych dotychczas dowodów, po zakończeniu cesarskiego cięcia u kobiety wystąpiły poważne powikłania, które wymagały natychmiastowej interwencji medycznej. Niestety, jak wynika z komunikatu prokuratury, konieczny zabieg ratujący życie został przeprowadzony z kilkugodzinnym opóźnieniem. Opóźnienie to miało być spowodowane brakiem odpowiedniego nadzoru ze strony lekarza ginekologa.
"Wobec tego, że od czasu zakończenia zabiegu, nad pacjentką nie był sprawowany nadzór przez lekarza ginekologa, a jedynym lekarzem obecnym na terenie Centrum był specjalista anestezjologii, konieczny zabieg relaparotomii przeprowadzono dopiero po kilku godzinach"
Zarzuty dla lekarzy Centrum Medycznego Esculap
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ poinformowała o postawieniu zarzutów dwóm lekarzom zaangażowanym w opiekę nad zmarłą pacjentką. Zarzuty usłyszeli ginekolog oraz anestezjolog, którzy pracowali w Centrum Medycznym „Esculap”. Sprawa dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci 39-latki, a także narażenia jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez zaniedbania w opiece pooperacyjnej.
Dramatyczne zdarzenie miało swój początek 28 maja 2025 roku, kiedy to pacjentka została przyjęta do placówki medycznej. Po przeprowadzonym zabiegu cesarskiego cięcia jej stan zdrowia zaczął się gwałtownie pogarszać, co doprowadziło do tragicznego finału. Śledczy badają, jakie konkretnie decyzje medyczne przyczyniły się do pogorszenia stanu zdrowia kobiety i ostatecznie do jej śmierci następnego dnia, 29 maja 2025 roku, po przetransportowaniu do Szpitala Śląskiego w Cieszynie.
Jaka kara grozi lekarzom z Bielska-Białej?
Prokurator zgromadził obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie zarzutów z artykułu 160 § 2 k.k. oraz artykułu 155 k.k. Oznacza to, że lekarze są podejrzani o narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz, w konsekwencji licznych zaniedbań, o nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Za zarzucane im czyny grozi surowa kara pozbawienia wolności.
Wobec podejrzanych lekarzy zastosowano również środki zapobiegawcze, aby zapewnić prawidłowy przebieg śledztwa i bezpieczeństwo publiczne. Zostali oni oddani pod dozór policji, nałożono na nich zakaz kontaktowania się ze świadkami w sprawie oraz zobowiązano do wpłacenia poręczenia majątkowego. Najważniejszym z zastosowanych środków jest zakaz wykonywania zawodu lekarza, a za popełnione czyny grozi im kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.