Śmierć po porodzie w Bielsku-Białej. Czy można było uniknąć tej tragedii?

2026-02-02 16:55

Dramatyczne wydarzenia w Beskidzkim Centrum Onkologii–Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej wstrząsnęły opinią publiczną. 40-letnia pacjentka zmarła ponad dobę po trudnym porodzie, pozostawiając bliskich w żałobie. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa, która bada, czy doszło do zaniedbań. To kolejna sytuacja, która rodzi pytania o bezpieczeństwo w polskich szpitalach.

Długi korytarz w ujęciu perspektywicznym rozciąga się od lewej dolnej części obrazu do centralnej górnej. Na lewej ścianie widoczne są liczne, jednorodne drzwi, z których każde posiada poziomy uchwyt. Na podłodze rzuca się seria równoległych, jasnych pasków światła, kontrastujących z ciemniejszą powierzchnią podłogi. W głębi korytarza widoczne jest jasne, prostokątne światło pochodzące z otwartych drzwi lub przejścia, które tworzy długie, pionowe cienie na prawej ścianie. Sufit wyposażony jest w kilka podłużnych, świecących lamp, które przyczyniają się do oświetlenia wnętrza. Cały korytarz utrzymany jest w odcieniach szarości i błękitu, co nadaje scenie surowy i sterylny wygląd.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi korytarz w ujęciu perspektywicznym rozciąga się od lewej dolnej części obrazu do centralnej górnej. Na lewej ścianie widoczne są liczne, jednorodne drzwi, z których każde posiada poziomy uchwyt. Na podłodze rzuca się seria równoległych, jasnych pasków światła, kontrastujących z ciemniejszą powierzchnią podłogi. W głębi korytarza widoczne jest jasne, prostokątne światło pochodzące z otwartych drzwi lub przejścia, które tworzy długie, pionowe cienie na prawej ścianie. Sufit wyposażony jest w kilka podłużnych, świecących lamp, które przyczyniają się do oświetlenia wnętrza. Cały korytarz utrzymany jest w odcieniach szarości i błękitu, co nadaje scenie surowy i sterylny wygląd.

Trudny poród i dramatyczne chwile

W Beskidzkim Centrum Onkologii–Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej rozegrał się scenariusz, który, niestety, zbyt często pojawia się w nagłówkach gazet. 40-letnia pacjentka, której termin rozwiązania już minął, rodziła siłami natury, jednak przebieg porodu był na tyle skomplikowany, że personel medyczny zmuszony był wspomagać się próżnociągiem. To sytuacja, która zawsze budzi obawy i wymaga najwyższej czujności.

Bezpośrednio po narodzinach dziecka, stan kobiety gwałtownie się pogorszył, co natychmiast zaalarmowało zespół. Jak wynika z relacji, wystąpiła atonia macicy, która doprowadziła do niebezpiecznego i bardzo silnego krwotoku, wymagającego natychmiastowej interwencji. Lekarze na sali porodowej rozpoczęli intensywne działania ratunkowe, walcząc z czasem o życie pacjentki.

Walka o życie na stole operacyjnym

Mimo heroicznych prób opanowania krwawienia, sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna, co zmusiło do podjęcia radykalnych kroków. Konieczny okazał się pilny transport na blok operacyjny, a do szpitala wezwano ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego oraz szefa zespołu anestezjologów, co świadczy o skali zagrożenia.

Po intensywnym zabiegu, kobieta została przeniesiona na oddział intensywnej terapii, gdzie kontynuowano walkę o jej życie. Niestety, mimo wszelkich wysiłków specjalistów, życia 40-latki nie udało się uratować, a zgon stwierdzono ponad dobę po porodzie. To była jej trzecia ciąża, która zakończyła się w tak tragiczny sposób.

Śledztwo prokuratury: czy doszło do zaniedbań?

Tragiczna śmierć 40-latki natychmiast uruchomiła procedury prawne, które mają na celu wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. Jak podaje portal bielsko.biala.pl, sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ, która zabezpieczyła już pełną dokumentację medyczną z hospitalizacji pacjentki. To standardowy krok w takich przypadkach, mający na celu zgromadzenie materiału dowodowego.

Postępowanie prokuratorskie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, a także narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osoby zobowiązane do opieki. Takie sformułowanie wskazuje na poważne zarzuty i konieczność dogłębnego zbadania, czy w tym dramacie nie zawinił czynnik ludzki.

Wewnętrzne dochodzenie szpitala

Równolegle do działań prokuratury, dyrekcja placówki medycznej, jak to zwykle bywa w tak krytycznych sytuacjach, uruchomiła własne postępowanie wyjaśniające. To próba nie tylko ustalenia faktów, ale również demonstracja transparentności w obliczu publicznych pytań o jakość opieki. Dyrektor Beskidzkiego Centrum Onkologii–Szpitala Miejskiego podjął kluczowe decyzje.

Krzysztof Bestwina, dyrektor BCO-SM, potwierdził powołanie wewnętrznego zespołu ekspertów, w skład którego wchodzą specjaliści. W jego skład weszli m.in. ginekolog niezwiązany bezpośrednio z porodem oraz zastępca dyrektora BCO-SM ds. medycznych, co ma zapewnić obiektywizm w ocenie przebiegu zdarzeń i ewentualnych błędów.

"Powołaliśmy wewnętrzny zespół, który ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Zespół składa się z kilku medyków, w tym m.in. ginekologa, który nie brał udziału w porodzie oraz zastępcy dyrektora BCO-SM ds. medycznych. Zapewniamy wsparcie psychologiczne rodzinie zmarłej i deklarujemy pełną współpracę z prokuraturą w zakresie wyjaśnienia okoliczności"

Co dalej ze śledztwem?

Głównym celem zarówno prokuratorskiego, jak i wewnętrznego śledztwa jest udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na dręczące pytanie: czy podczas porodu oraz późniejszego leczenia 40-latki nie doszło do rażących zaniedbań, które przyczyniły się do jej śmierci? Rodzina zmarłej oraz opinia publiczna oczekują jasnych i wyczerpujących wyjaśnień.

Ta tragedia po raz kolejny stawia pod znakiem zapytania standardy opieki okołoporodowej w Polsce i wywołuje dyskusje na temat bezpieczeństwa pacjentek. Oby wyniki śledztwa nie tylko ukarały winnych, jeśli tacy są, ale przede wszystkim przyczyniły się do wprowadzenia realnych zmian, które zapobiegną podobnym dramatom w przyszłości, przywracając zaufanie do służby zdrowia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.