Śmiertelny kulig w Grzebowilku. Co doprowadziło do tragedii 25-latka?

2026-01-11 10:54

Śmiertelny kulig miał miejsce w Grzebowilku pod Mińskiem Mazowieckim, gdzie 25-letni mężczyzna stracił życie po upadku z worka ciągniętego przez samochód. Uderzenie w drzewo okazało się fatalne, a dramatyczna reanimacja nie przyniosła rezultatu. Okoliczności zdarzenia bada prokuratura, a kierowca pojazdu został zatrzymany.

Samotne, bezlistne drzewo o gęstych, ciemnych gałęziach dominuje lewą część kadru, wyraźnie odcinając się na tle jasnego, jednolitego nieba. Powierzchnia pod drzewem jest pokryta śniegiem lub lodem, tworząc rozległą, płaską biel, która w oddali zlewa się z horyzontem. Na pierwszym planie widoczna jest ciemna, nieregularna linia, przypominająca pęknięcie w lodzie lub zamarzniętą kałużę. Całość utrzymana jest w chłodnej palecie barw, od bieli po szarości, z niewielkimi akcentami czerni.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Samotne, bezlistne drzewo o gęstych, ciemnych gałęziach dominuje lewą część kadru, wyraźnie odcinając się na tle jasnego, jednolitego nieba. Powierzchnia pod drzewem jest pokryta śniegiem lub lodem, tworząc rozległą, płaską biel, która w oddali zlewa się z horyzontem. Na pierwszym planie widoczna jest ciemna, nieregularna linia, przypominająca pęknięcie w lodzie lub zamarzniętą kałużę. Całość utrzymana jest w chłodnej palecie barw, od bieli po szarości, z niewielkimi akcentami czerni.

Tragiczny wypadek na kuligu

Wieczorem 10 stycznia, po godzinie 23, w miejscowości Grzebowilek w powiecie mińskim doszło do śmiertelnego wypadku podczas kuligu. Grupa młodych osób zorganizowała przejażdżkę na leśnej drodze, używając osobowego nissana do ciągnięcia dwóch worków ze słomą. Na workach znajdowało się łącznie pięć osób, które brały udział w tej zimowej zabawie.

W pewnym momencie, podczas pokonywania zakrętu, 25-letni mężczyzna, jadący na ostatnim z worków, stracił równowagę i z impetem uderzył w drzewo. To tragiczne zdarzenie natychmiast przerwało beztroską zabawę, zmieniając ją w dramatyczną walkę o życie młodego uczestnika kuligu. Incydent miał miejsce w ustronnym rejonie leśnym.

− W trakcie kuligu na zakręcie 25-latek, jadący na ostatnim worku, spadł i uderzył w drzewo − powiedział „Super Expressowi” Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Długotrwała reanimacja 25-latka

Mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń ciała wskutek uderzenia w drzewo, które natychmiast zagroziły jego życiu. Koledzy poszkodowanego, będący świadkami zdarzenia, natychmiast ruszyli z pomocą i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), próbując przywrócić mu funkcje życiowe. Chwilę później na miejsce dotarła załoga pogotowia ratunkowego.

Mimo szybkiej interwencji i wysiłków ratowniczych, zarówno ze strony uczestników kuligu, jak i profesjonalnego zespołu medycznego, życia 25-latka nie udało się uratować. Lekarze stwierdzili zgon na miejscu zdarzenia, co potwierdził Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji, informując media o tragicznym finale akcji ratunkowej.

− Niestety, pomimo reanimacji prowadzonej najpierw przez uczestników zdarzenia, a później przez załogę pogotowia, nie udało się uratować życia mężczyzny − przekazał „Super Expressowi” Rafał Markiewicz.

Interwencja straży pożarnej

Do dramatycznego wypadku w Grzebowilku zadysponowano również jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej z Grzebowilka, która niezwłocznie przybyła na miejsce zdarzenia. Strażacy, którzy brali udział w akcji, szczegółowo opisali przebieg tragicznych chwil w swoich mediach społecznościowych, dzieląc się informacjami na temat podjętych działań ratowniczych. Alarm wpłynął o godzinie 23:33, niedługo po zdarzeniu.

W opisie OSP Grzebowilek wskazano, że poszkodowany mężczyzna wypadł z worka ciągniętego przez samochód i z dużą siłą uderzył w drzewo. Kiedy na miejsce dotarły służby ratunkowe, 25-latek był nieprzytomny i znajdował się w stanie niewydolności krążeniowej, co jednoznacznie wskazywało na bezpośrednie zagrożenie życia. Każda minuta była kluczowa w walce o jego przetrwanie.

− Wyjazd alarmowy do wypadku drogowego z osobą poszkodowaną 10 stycznia o godzinie 23:33. W trakcie kuligu jeden z uczestników wypadł i uderzył w drzewo, nieprzytomny, niewydolny krążeniowo − zagrożenie życia − napisali druhowie.

Czy ratownicy mieli szanse?

Ratownicy medyczni oraz strażacy z OSP Grzebowilek prowadzili intensywną walkę o życie poszkodowanego 25-latka, stosując zaawansowane procedury ratunkowe. Wykonali pełną resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) oraz użyli automatycznego defibrylatora zewnętrznego (AED), starając się przywrócić akcję serca. Ich działania były szybkie i skoordynowane, mające na celu maksymalizację szans na przeżycie.

Mimo podjętych z najwyższą starannością działań ratunkowych, w tym długotrwałej RKO i użycia AED, stan mężczyzny był zbyt poważny, aby go uratować. Poszkodowany młody mężczyzna zmarł na miejscu wypadku. Ochotnicza Straż Pożarna w Grzebowilku, informując o tragicznym finale, złożyła rodzinie zmarłego wyrazy głębokiego współczucia i kondolencje.

Śledztwo prokuratury w sprawie kuligu

Po stwierdzeniu zgonu 25-latka, na miejscu tragedii rozpoczęły się szczegółowe czynności śledcze prowadzone przez policjantów pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze policji zabezpieczyli teren zdarzenia oraz zebrali wszelkie dostępne dowody, które mogłyby pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności i przyczyn wypadku. Priorytetem było kompleksowe wyjaśnienie przebiegu nieszczęśliwego kuligu.

Jednym z kluczowych elementów śledztwa było sprawdzenie stanu trzeźwości kierowcy osobowego nissana, który ciągnął worki ze słomą. Badanie wykazało, że kierujący pojazdem był trzeźwy. Prokurator podjął decyzję o przewiezieniu ciała zmarłego do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie miała zostać przeprowadzona sekcja zwłok w celu ustalenia dokładnej przyczyny śmierci. Kierowca nissana został zatrzymany w związku ze zdarzeniem.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.