Sondaż IBRiS. Kto naprawdę dominuje na polskiej scenie?

2025-11-26 7:49

Najnowszy sondaż preferencji wyborczych IBRiS rzuca nowe światło na polską scenę polityczną, ukazując dominującą pozycję Koalicji Obywatelskiej, lecz jednocześnie podkreślając znaczący wzrost poparcia dla bloku partii prawicowych. Wyniki tego badania zwiastują potencjalne przetasowania, stawiając pod znakiem zapytania stabilność obecnego układu sił i dynamikę politycznych sympatii Polaków.

Mężczyzna w granatowym garniturze i krawacie układa drewniane klocki na białym blacie. Prawa dłoń trzyma jeden klocek, który ma być położony na najwyższej z trzech wież, podczas gdy lewa dłoń spoczywa na otwartym notatniku z długopisem. W tle widać niewyraźny zarys okna, wpuszczającego rozproszone, jasne światło.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna w granatowym garniturze i krawacie układa drewniane klocki na białym blacie. Prawa dłoń trzyma jeden klocek, który ma być położony na najwyższej z trzech wież, podczas gdy lewa dłoń spoczywa na otwartym notatniku z długopisem. W tle widać niewyraźny zarys okna, wpuszczającego rozproszone, jasne światło.

Wyniki wyborów hipotetycznych

Gdyby obywatele ruszyli do urn w najbliższą niedzielę, to najnowsze badanie IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wyznacza wyraźnych liderów oraz tych, którzy muszą nadrabiać straty. Koalicja Obywatelska, z wynikiem 30,4% głosów, utrzymałaby swoją pozycję jako najsilniejsza formacja, choć jej przewaga nie jest miażdżąca. Zaraz za nią uplasowałoby się Prawo i Sprawiedliwość, które, pomimo utraty władzy, nadal cieszy się znacznym poparciem na poziomie 27,1%.

Trzecią siłą, konsekwentnie umacniającą swoją pozycję, jest Konfederacja, której poparcie sięgnęło 16,1%. Taki rozkład głosów maluje obraz skomplikowanej sceny politycznej, gdzie dominacja jednej partii jest iluzoryczna. Warto zauważyć, że suma poparcia dla partii prawicowych znacząco przewyższa łączne siły koalicji rządzącej, co może być sygnałem ostrzegawczym dla obecnego gabinetu.

Kto przekracza próg wyborczy?

Analiza wyników sondażu pokazuje, które ugrupowania mogą spać spokojnie, a które drżą o swój polityczny byt. Obok liderów – Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji – próg wyborczy przekroczyłaby również Lewica, notując 7,2% poparcia, co czyni ją jedynym koalicjantem KO, który znalazłby się w Sejmie. Ciekawostką jest również wynik Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która z 5,1% głosów, również miałaby swoich przedstawicieli w parlamencie.

Niestety, dla kilku znanych ugrupowań, najnowsze badanie nie niesie dobrych wieści. Poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego znalazły się takie partie jak Partia Razem (3,9%), Polskie Stronnictwo Ludowe (3,2%) oraz Polska 2050 (1,7%). Taki wynik oznacza, że te formacje, niegdyś kluczowe na polskiej scenie, musiałyby mocno zastanowić się nad swoją strategią, aby wrócić do gry o parlamentarne mandaty.

Prawica w ofensywie?

Jednym z najbardziej wymownych wniosków płynących z sondażu jest niemal 50-procentowe poparcie dla zsumowanych partii prawicowych. Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja oraz Konfederacja Korony Polskiej razem gromadzą 48,3% głosów, co stanowi potężny blok polityczny. Ta dominacja prawicy jest szczególnie uderzająca w porównaniu do łącznego wyniku koalicji rządzącej – Koalicji Obywatelskiej i Lewicy – który wynosi zaledwie 37,6%.

Taka dysproporcja w poparciu rodzi wiele pytań o przyszłość obecnej koalicji i ostateczny układ sił w przyszłym parlamencie. Czy ten trend wzrostowy dla prawicy to chwilowa anomalia, czy zapowiedź głębszych zmian w politycznych nastrojach Polaków? Wyniki te bez wątpienia zmuszą do refleksji nie tylko partie opozycyjne, ale także obecny rząd, który musi borykać się z rosnącym niezadowoleniem części elektoratu.

"Mamy grę o sumie zerowej. Wiele musiałoby się wydarzyć, żeby wszystko zostało po staremu. Stabilizacja będzie nam towarzyszyć do stycznia, jeśli nie stanie się nic przełomowego. A to, co może się wydarzyć, nie zależy od Polski. Zakończenie wojny w Ukrainie byłoby sygnałem dla Polaków i problemem dla partii Brauna i Konfederacji oraz szansą dla KO i PiS" - stwierdził Marcin Duma, prezes IBRiS, komentując wyniki sondażu dla "Rzeczpospolitej".

Międzynarodowe echa polskiej polityki

Komentarz Marcina Dumy z IBRiS wskazuje na niezwykle istotny czynnik kształtujący polską scenę polityczną: wydarzenia zewnętrzne, które mogą wywrócić dotychczasowy porządek. Sugeruje on, że obecna stabilizacja, jeśli w ogóle można o niej mówić, jest jedynie tymczasowa i może ulec gwałtownej zmianie, jeśli tylko na arenie międzynarodowej dojdzie do jakiegoś przełomu, szczególnie w kontekście trwającej wojny w Ukrainie.

Zakończenie konfliktu za wschodnią granicą Polski, choć upragnione, może paradoksalnie stać się potężnym katalizatorem politycznych zmian. Duma przewiduje, że taki scenariusz byłby "problemem dla partii Brauna i Konfederacji", które często budują swój przekaz na antyukraińskich lub eurosceptycznych nastrojach. Jednocześnie, według eksperta, zakończenie wojny stanowiłoby "szansę dla KO i PiS", co sugeruje, że obie główne siły polityczne mogłyby zyskać na nowej dynamice międzynarodowej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.