Średniowieczne groby w Tumie. Przełomowe odkrycie zmienia historię regionu?

2025-10-23 12:53

Archeolodzy z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi dokonali sensacyjnego odkrycia w Tumie. Pod osłoną archikolegiaty wydobyto dwanaście wczesnośredniowiecznych pochówków, datowanych na przełom XI i XII wieku. To bezprecedensowe znalezisko rzuca nowe światło na historię regionu łęczyckiego i może zmienić nasze postrzeganie początków chrześcijaństwa na tych ziemiach. Co kryły groby sprzed tysiąca lat?

Wykopalisko archeologiczne z licznymi szkieletami w jamach wydrążonych w ziemi. Na pierwszym planie, w centralnej części zdjęcia, leży dobrze zachowany szkielet, na który składa się miednica, kości długie kończyn oraz dwie czaszki, jedna po prawej, druga po lewej stronie, sugerujące układ dwóch pochówków. Kości są częściowo pokryte ziemią i piaskiem, a ich powierzchnia jest popękana i nosi ślady erozji. W tle, na podwyższeniu, widać kolejne, płytsze jamy, w których również znajdują się ludzkie czaszki i szczątki kostne. Cały teren jest pokryty ziemią w odcieniach brązu i szarości, z widocznymi warstwami skalnymi i drobnymi kamykami na górnej krawędzi wykopu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Wykopalisko archeologiczne z licznymi szkieletami w jamach wydrążonych w ziemi. Na pierwszym planie, w centralnej części zdjęcia, leży dobrze zachowany szkielet, na który składa się miednica, kości długie kończyn oraz dwie czaszki, jedna po prawej, druga po lewej stronie, sugerujące układ dwóch pochówków. Kości są częściowo pokryte ziemią i piaskiem, a ich powierzchnia jest popękana i nosi ślady erozji. W tle, na podwyższeniu, widać kolejne, płytsze jamy, w których również znajdują się ludzkie czaszki i szczątki kostne. Cały teren jest pokryty ziemią w odcieniach brązu i szarości, z widocznymi warstwami skalnymi i drobnymi kamykami na górnej krawędzi wykopu.

Wykopaliska w Tumie ujawniają sekrety

Wydawać by się mogło, że Tum, majestatyczne świadectwo wczesnopiastowskiej potęgi, nie ma już przed nami tajemnic. A jednak! Ekipa archeologów z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, w pocie czoła pracująca w cieniu tumskiej archikolegiaty, właśnie zakończyła trwające ponad miesiąc wykopaliska, które przyniosły wręcz sensacyjne rezultaty. Region łęczycki, od dawna uważany za miejsce o znaczącej historii, zyskał właśnie kolejny, niebywale cenny rozdział do swojej kroniki.

Podczas tych intensywnych badań odkryto dwanaście wczesnośredniowiecznych pochówków, co samo w sobie jest wydarzeniem przełomowym. To nie są zwykłe groby; ich datowanie na przełom XI i XII wieku czyni je najstarszymi potwierdzonymi pochówkami w samym Tumie, co podważa dotychczasowe przekonania o chronologii osadnictwa i pochówków chrześcijańskich na tym terenie. Do tej pory najstarsze znane groby średniowieczne pochodziły z XII wieku i znajdowały się w Łęczycy. To odkrycie przesuwa tę granicę i to w miejscu o tak doniosłym historycznie znaczeniu.

"Odkryliśmy dwanaście pochówków z końca XI i połowy XII wieku" - opowiada Waldemar Stasiak, archeolog z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.

Chrześcijański obrządek i cenne dary

Odkryte w Tumie groby wyraźnie wskazują na pochówki w chrześcijańskim obrządku, co potwierdza ich orientacja na linii wschód-zachód – praktyka typowa dla pierwszych wieków chrystianizacji. To istotny szczegół, który pomaga zrozumieć proces przyjmowania nowej wiary na tych ziemiach i pozwala na głębszą analizę społecznych oraz kulturowych przemian. Wiele z nich, niestety, padło ofiarą późniejszych wkopań, datowanych na okres od XVII do XIX wieku, co jest bolesnym przypomnieniem o kruchości archeologicznego dziedzictwa. Archeolodzy sugerują, że niszczycielskie działania mogły być związane z poborem gliny lub lasowaniem wapna, co tylko dodaje gorzkiego smaku do tego odkrycia.

Najciekawszym aspektem, który zawsze budzi emocje, jest wyposażenie grobów. W niektórych z nich znaleziono srebrne monety, żelazne noże, krzesiwa i srebrne kabłączki. Te skromne, choć niezwykle cenne artefakty, są niczym kapsuły czasu, niosące ze sobą opowieści o życiu i wierzeniach ludzi sprzed tysiąca lat. Monety mogą wskazywać na status społeczny, noże i krzesiwa na codzienne narzędzia, a kabłączki na ozdoby, które towarzyszyły zmarłym w ich ostatniej podróży. Każdy taki przedmiot to kolejna cegiełka do budowania obrazu wczesnośredniowiecznego społeczeństwa.

"W Tumie to pierwsze potwierdzone pochówki z przełomu XI i XII w. Tak wczesnych grobów średniowiecznych tu wcześniej nie odkryto. Najstarsze były XII wieczne groby z Łęczycy" - mówi Waldemar Stasiak.

Co dalej z tajemniczym znaleziskiem?

Odkrycie to jest zaledwie początkiem długiej drogi do pełnego poznania. Kompletne szkielety zostaną pieczołowicie zabezpieczone i przekazane do Katedry Antropologii Uniwersytetu Łódzkiego. Tam, pod okiem specjalistów, zostaną poddane szczegółowym analizom, które pozwolą ustalić nie tylko wiek, płeć czy wzrost pochowanych, ale także ich stan zdrowia i ewentualne choroby. To będzie niezwykła opowieść o życiu codziennym, o dietach, chorobach i wyzwaniach, z jakimi mierzyli się mieszkańcy tych ziem tysiąc lat temu. Reszta przedmiotów, niczym skarby z przeszłości, trafi do Pracowni Konserwacji Ceramiki i Metali Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, gdzie zostaną zabezpieczone i przygotowane do ekspozycji.

Tum raz jeszcze dowodzi, że jest miejscem o niezwykle bogatej i warstwowej historii. Archikolegiata, która góruje nad okolicą, to nie tylko budowla sakralna, ale swoisty wehikuł czasu, świadomy i niemy obserwator wieków. To właśnie tutaj odbywały się książęce zjazdy i synody łęczyckie, które przez wieki kształtowały politykę i kulturę regionu, aż do XVI stulecia. Jest to więc przestrzeń, gdzie każdy fragment ziemi, każdy kamień, może skrywać opowieść równie fascynującą, co właśnie odkryte pochówki.

Tumska kolegiata – bastion historii i legend

Burzliwe dzieje nie oszczędzały Tumu. To miejsce naznaczyły liczne najazdy, od Litwinów, przez Krzyżaków, aż po Szwedów. Zniszczenia wojenne i pożary wielokrotnie stawiały pod znakiem zapytania istnienie tego cennego zabytku, który niczym feniks z popiołów odradzał się na nowo. Dopiero w połowie XX wieku podjęto wysiłek jego kompleksowej odbudowy, przywracając mu dawny blask. Dziś jest to nie tylko pomnik historii, ale też symbol wytrwałości i ciągłości polskiej państwowości, która w tym miejscu ma swoje głębokie korzenie.

A jeśli komuś mało faktów, Tum oferuje również dawkę legend, w tym tę o diable Borucie. Miejscowa opowieść głosi, że Boruta, zauroczony panną, zgodził się pomóc w budowie… karczmy. Kiedy jednak zorientował się, że zamiast przybytku uciech powstaje kościół, jego gniew był bezmierny. Próbując zniszczyć wznoszące się wieże, pozostawił po sobie tajemnicze ślady – wgłębienia w kamieniach, które do dziś można podziwiać. Ta legenda, choć apokryficzna, doskonale wpisuje się w atmosferę miejsca, gdzie historia miesza się z mitem, a archeologia z ludową wyobraźnią. Odkrycia takie jak te średniowieczne groby tylko pogłębiają fascynację Tumem, prowokując do zadawania kolejnych pytań o jego przeszłość.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.