Spis treści
Zimowe oblężenie Polski
Już końcówka ubiegłego roku zafundowała nam solidną porcję zimy, która niczym uparty gość rozgościła się na dobre, nie dając specjalnych sygnałów, by miała prędko opuścić nasze progi. Od tej pory śnieg zalega na ulicach, a mróz nie ustępuje z termometrów, co skłania wielu do refleksji nad tym, kiedy wreszcie nastąpi wytchnienie.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) zapowiada zmiany w pogodzie na drugą dekadę stycznia 2026 roku, jednak najbliższe dni nadal będą niezwykle mroźne. Synoptycy nie pozostawiają złudzeń: przed nami jeszcze wiele zimnych godzin, zanim Polska odetchnie od siarczystego chłodu, jednak początki ocieplenia są już dostrzegalne w horyzoncie prognoz.
„Najbliższe dnie będą bardzo mroźne” – zapowiadają synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Ile stopni w najzimniejsze noce?
Aktualne prognozy IMGW na kolejne dni jasno wskazują, że noce wciąż będą ekstremalnie chłodne, a spadki temperatury sięgną nawet do około –10°C i –15°C. W ciągu dnia termometry pokażą maksymalnie około –5°C, a lokalnie nawet –10°C, co oznacza kontynuację głębokiego zamrożenia krajobrazu.
Śnieg w tym czasie ma dominować głównie na krańcach wschodnich i południowo-zachodnich Polski, co dodatkowo utrudni życie mieszkańcom tych regionów. Wielu z nas z utęsknieniem spogląda w kalendarz, zastanawiając się, kiedy sroga zima wreszcie odpuści i pozwoli na powrót do łagodniejszych temperatur.
– W nocy spadki do temperatury mogą dochodzić do około –10°C i –15°C, w ciągu dnia maksymalnie około –5°C, lokalnie –10°C – zapowiadają synoptycy IMGW.
Kiedy nadejdzie ocieplenie?
Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, prawdziwy przełom ma nadejść we wtorek, 13 stycznia 2026 roku. Powolne ocieplenie zacznie postępować od zachodu kraju, gdzie temperatura zacznie być dodatnia. Opady śniegu, które dominują obecnie, stopniowo przejdą w deszcz ze śniegiem, a następnie w deszcz marznący, co niestety oznacza potencjalne utrudnienia na drogach.
Początek następnego tygodnia może więc przynieść gołoledź i bardzo trudne warunki dla kierowców. Temperatura podzieli nasz kraj na cieplejszy zachód i – wciąż mroźny – wschód, gdzie słupki rtęci mogą spadać nawet do –20°C. To klasyczny zimowy podział Polski, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Pogodowa układanka na weekend
Piątek, 9 stycznia, zapowiada się pochmurnie w niemal całej Polsce, a śnieg spadnie głównie na wschodzie i południowym zachodzie. W Sudetach spodziewany jest przyrost pokrywy śnieżnej o około 5 cm, zaś w Karpatach możliwe są zawieje i zamiecie śnieżne, co utrudni poruszanie się. W nocy temperatury spadną od –17°C na północy do –7°C nad morzem, a w ciągu dnia od –11°C na Suwalszczyźnie do –2°C na krańcach południowo-zachodnich.
W sobotę, 10 stycznia, śnieg będzie padał głównie na wschodzie i południowym wschodzie kraju. Noc przyniesie mróz od –17°C w centrum i na wschodzie, do około –5°C nad samym morzem. W ciągu dnia temperatury utrzymają się od –11°C na południowym wschodzie do –3°C na krańcach północno-zachodnich, co potwierdza, że zima wciąż trzyma Polskę w garści.
Niedziela i poniedziałek: Mroźne pożegnanie?
Niedziela, 11 stycznia, będzie pochmurna z opadami śniegu. Nocą na południu kraju termometry wskażą od –14°C do nawet –20°C, co jest wartością alarmującą dla każdego, kto nie planuje spędzić wieczoru pod kołdrą. W północnej Polsce będzie nieco łagodniej, od –12°C do –8°C, a nad samym morzem około zera.
W ciągu dnia najchłodniej będzie na południowym wschodzie, gdzie termometry wskażą –10°C. W centrum około –5°C, a na krańcach północno-zachodnich około zera. Najcieplej zrobi się nad samym morzem, tam 2°C, co daje cień nadziei na nadejście wiosny. Poniedziałek, 12 stycznia, przyniesie pogodę w zachodniej Polsce, zaś we wschodniej przelotne opady śniegu.
– Wiatr będzie umiarkowany i porywisty, a nad morzem dość silny i w porywach do 65 km/h, północno-zachodni i północny – zapowiada IMGW.
– Wiatr słaby, na wschodzie także umiarkowany, a nad morzem w porywach do 60 km/h, północno-zachodni i zachodni – przewiduje IMGW.
Wtorek i środa: Ekstremalne spadki
Wtorek, 13 stycznia, zwiastuje śnieg na północnym wschodzie, z kolei na południu kraju zapanuje słoneczna pogoda, co dla wielu będzie przyjemną odmianą od wszechobecnych opadów. Bardzo zimna noc czeka mieszkańców Podhala, gdzie temperatura spadnie nawet do –18°C, w centrum około –10°C, a w rejonie Helu –2°C. Lekki mróz utrzyma się także na południowym zachodzie, natomiast w rejonie Zatoki Gdańskiej będzie najcieplej, nieznacznie powyżej zera.
W środę, 14 stycznia, śnieg spadnie na wschodzie i Pomorzu, a na krańcach północno-zachodnich możliwe są opady marznące powodujące gołoledź, na co kierowcy powinni zwrócić szczególną uwagę. Tęgi mróz utrzyma się w Małopolsce, w nocy nawet –21°C, w centrum około –14°C, a na krańcach zachodnich –7°C. Nad samym morzem termometry pokażą około –5°C, a w ciągu dnia najcieplej będzie na krańcach południowo-zachodnich, gdzie termometry wskażą 3°C.
Koniec tygodnia: Zima oddaje pole?
Czwartek, 15 stycznia, przyniesie pochmurną aurę i opady śniegu w większości regionów. W zachodniej Polsce opady przejdą w deszcz ze śniegiem i deszcz marznący, co może zwiastować zbliżające się ocieplenie. Najzimniejsza noc czeka wschodnią Polskę, gdzie temperatura spadnie do –17°C, podczas gdy na krańcach zachodnich będzie około zera. To wyraźny sygnał powolnych zmian.
W ciągu dnia temperatury będą oscylować od –12°C na wschodzie, przez około –2°C w centrum, aż do 4°C na krańcach południowo-zachodnich, co wskazuje na stopniowe ustępowanie mrozów. Zatem, choć sroga zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, już w połowie stycznia możemy spodziewać się pierwszych oznak odwilży, choć na wschodzie walka z chłodem potrwa nieco dłużej.
– Wiatr słaby i umiarkowany, miejscami porywisty, nad morzem w porywach do 60 km/h, z kierunków południowych – zapowiada IMGW.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.