Spis treści
Kto decyduje o lokalnych podatkach w Starachowicach?
Na lokalne podatki, w tym podatek od nieruchomości, największy wpływ mają decyzje samorządu. To właśnie lokalne władze, na wniosek prezydenta, burmistrza czy wójta, przedkładają projekty uchwał, które następnie są głosowane przez Radę Miejską. W Starachowicach to Radni Miejscy zadecydują w piątek, czy portfele mieszkańców staną się jeszcze lżejsze.
Mieszkańcy Starachowic doskonale pamiętają rok 2020, kiedy to stawki podatków poszybowały w górę o rekordowe 40-50%, osiągając maksymalne dopuszczalne wartości. Rok temu radni również zdecydowali się na podwyżki, średnio o 10%, co już wtedy budziło niemałe emocje i frustrację wśród lokalnej społeczności.
Teraz, w obliczu zbliżającej się sesji Rady Miejskiej, znów staniemy przed perspektywą kolejnych wzrostów. Na szczęście, ustawa ogranicza możliwości tak drastycznych zmian jak te sprzed kilku lat, choć wzrosty i tak będą odczuwalne i z pewnością wywołają dyskusje na temat realnych potrzeb miejskiego budżetu.
Starachowicki podatek od nieruchomości 2026. Ile wyniesie?
Zgodnie z projektem uchwały przygotowanym przez Prezydenta Marka Materka, podatek od nieruchomości w 2026 roku ma wzrosnąć średnio o 4-4,5%. Choć procentowo może wydawać się to mniej niż poprzednio, dla wielu budżetów domowych będzie to kolejne obciążenie, które kumuluje się z wcześniejszymi podwyżkami.
Przykładowo, stawka za 1 m2 powierzchni użytkowej dla budynków mieszkalnych ma wzrosnąć z 1,18 zł na 1,23 zł. Znacznie więcej zapłacą przedsiębiorcy – za działalność gospodarczą stawka pójdzie w górę z 33,84 zł na 35,26 zł za metr kwadratowy, co może wpłynąć na ich konkurencyjność i stabilność na rynku.
Te nowe stawki wejdą w życie po uchwaleniu przez Radę Miejską, co jest niemal pewne. Decyzje podatkowe trafią do mieszkańców na początku 2026 roku, dając im niewiele czasu na przygotowanie się do nowych obciążeń i zaplanowanie domowych budżetów w zmienionej rzeczywistości finansowej.
Kolejna podwyżka za śmieci w Starachowicach?
Podatki to jednak nie koniec samorządowych „niespodzianek”. Od 1 stycznia 2026 roku w Starachowicach szykuje się kolejna, znacząca podwyżka za odbiór odpadów komunalnych. Obecnie segregujący mieszkańcy płacą 29 zł miesięcznie, a ci, którzy nie segregują, muszą liczyć się z opłatą 58 zł.
Proponowane nowe stawki to aż 34 zł za śmieci segregowane i, co szokujące, 102 zł za śmieci niesegregowane. Mniej, bo o złotówkę, zapłacą jedynie ci, którzy zdecydują się na kompostowanie. Tak drastyczny wzrost dla niesegregowanych odpadów to wyraźny sygnał, że władze chcą wymusić ekologiczne nawyki, ale czy kosztem portfeli wszystkich mieszkańców i ich możliwości finansowych?
Ewolucja opłat za śmieci w Starachowicach. Jak drożało?
Na przestrzeni lat, opłaty za śmieci w Starachowicach zmieniały się niczym w kalejdoskopie, systematycznie obciążając portfele mieszkańców. Zaczynając od skromnych 2,60 zł w 2003 roku, stawka ta rosła powoli, osiągając 5 zł do 2008 roku, co wtedy wydawało się być znaczącą kwotą.
Kolejne lata przyniosły dalsze wzrosty: na początku 2010 roku było to już 6,02 zł, by w połowie 2013 roku podskoczyć do 7 i 10 zł za śmieci segregowane i niesegregowane. Trend wzrostowy przyspieszył, a mieszkańcy musieli mierzyć się z coraz wyższymi rachunkami, które systematycznie narastały.
Lata 2019-2021 to okres najbardziej dynamicznych zmian, gdzie opłaty wzrosły z 12/24 zł do 27,50/55 zł. Po krótkim spadku w 2022 roku (26,50/53 zł), obecna stawka wynosi 29/58 zł. Proponowana podwyżka do 34 zł i aż 102 zł za odpady niesegregowane pokazuje, że spirala cenowa nadal się kręci, stawiając pod znakiem zapytania możliwości finansowe wielu gospodarstw domowych i zmuszając do szukania oszczędności.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.