Strażacy w Łukowie. Ile interwencji mieli w święta?

2025-12-29 9:32

Długi świąteczny weekend, który dla wielu był czasem zasłużonego odpoczynku, dla strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Łukowie okazał się czasem intensywnej pracy. Od 24 do 28 grudnia, funkcjonariusze w powiecie łukowskim musieli interweniować aż 22 razy, z czego prawie połowa zdarzeń przypadła na same dni Bożego Narodzenia. To pokazuje, że świąteczna atmosfera nie zawsze idzie w parze ze spokojem i bezpieczeństwem.

Mokry, ciemny chodnik z licznymi kroplami deszczu rozciąga się na pierwszym planie, odbijając światła. W centrum kadru, w oddali, znajdują się dwa rozmazane pojazdy z włączonymi, migającymi światłami: niebieskimi i czerwonymi. Ich odbicia są wyraźnie widoczne na mokrej powierzchni. W tle, pod pochmurnym, jasnoszarym niebem, widać zamazane, ciemne struktury przypominające budynki lub scenę.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Mokry, ciemny chodnik z licznymi kroplami deszczu rozciąga się na pierwszym planie, odbijając światła. W centrum kadru, w oddali, znajdują się dwa rozmazane pojazdy z włączonymi, migającymi światłami: niebieskimi i czerwonymi. Ich odbicia są wyraźnie widoczne na mokrej powierzchni. W tle, pod pochmurnym, jasnoszarym niebem, widać zamazane, ciemne struktury przypominające budynki lub scenę.

Świąteczny bilans interwencji PSP w Łukowie

Pięć dni, dwadzieścia dwie interwencje – tak wyglądał świąteczny grafik strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Łukowie. Okres od Wigilii, czyli 24 grudnia, do drugiego dnia świąt, 26 grudnia, przyniósł im aż jedenaście zgłoszeń, które wymagały natychmiastowej reakcji. To niemal połowa wszystkich zdarzeń odnotowanych w ciągu całego długiego weekendu, co jasno wskazuje, że Boże Narodzenie w powiecie łukowskim nie było synonimem beztroskiego spokoju. Strażacy ponownie stanęli na pierwszej linii frontu, reagując na liczne zagrożenia, gdy inni cieszyli się wolnym czasem w gronie rodziny.

Co dokładnie zajmowało uwagę ratowników? Przez te pięć dni, na terenie miasta Łuków i okolicznych miejscowości, aż dziewięć razy musieli walczyć z żywiołem ognia. Trzy poważne pożary budynków, w miejscowościach Czarna, Żdżary oraz Ogniwo, to tylko wierzchołek góry lodowej. Do tego dochodziły cztery incydenty związane z palącą się sadzą w przewodach dymowych, co jest niestety częstą bolączką okresu grzewczego. Nie zabrakło również pożaru samochodu osobowego oraz, co dość symboliczne w tym czasie, kontenera na odpady na cmentarzu.

Nie tylko ogień. Jakie zagrożenia czekają na drodze?

Poza walką z ogniem, strażacy z powiatu łukowskiego musieli zmierzyć się z trzynastoma innymi lokalnymi zagrożeniami, które również wymagały ich szybkiej i profesjonalnej interwencji. To pokazuje wszechstronność służby, która nie ogranicza się wyłącznie do gaszenia płomieni, ale obejmuje szeroki zakres działań ratunkowych. Często są to zdarzenia, które choć mniej spektakularne, potrafią sparaliżować lokalną infrastrukturę lub bezpośrednio zagrażać życiu i zdrowiu mieszkańców. Każde takie zgłoszenie to wyzwanie, które wymaga precyzji i doświadczenia.

Aż pięć razy interweniowano w związku ze zdarzeniami drogowymi, co w okresie świątecznym, charakteryzującym się wzmożonym ruchem, jest niestety smutną normą. Do tego doszło pięć przypadków powalonych drzew lub konarów, które tarasowały drogi lub stwarzały realne zagrożenie dla przechodniów i pojazdów. Tego typu interwencje, choć na pierwszy rzut oka błahe, potrafią być niezwykle niebezpieczne, szczególnie w niekorzystnych warunkach atmosferycznych.

Siłowe otwarcia i medyczne incydenty. Z czym jeszcze mierzą się strażacy?

Wśród pozostałych interwencji odnotowano także dwa przypadki siłowego otwarcia pomieszczeń. Sytuacje te często wiążą się z koniecznością udzielenia pomocy osobom, które nie są w stanie samodzielnie otworzyć drzwi – starszym, chorym lub tym, którzy ulegli nieszczęśliwym wypadkom w swoich domach. To momenty, w których każda sekunda ma znaczenie, a szybkie działanie strażaków może uratować czyjeś życie. Potrzeba natychmiastowej interwencji w takich okolicznościach bywa kwestią życia lub śmierci.

Ponadto, strażacy raz interweniowali podczas izolowanego zdarzenia medycznego. Choć nie są to ich podstawowe zadania, często stanowią pierwsze ogniwo w łańcuchu ratunkowym, docierając na miejsce zdarzenia szybciej niż karetka pogotowia. Ich umiejętności i wyposażenie pozwalają na udzielenie podstawowej pomocy, stabilizację stanu poszkodowanego i zabezpieczenie miejsca do przybycia dalszych służb medycznych. Takie sytuacje podkreślają uniwersalny charakter ich służby.

Tragiczny hołd. Jak upamiętniono zmarłego strażaka?

Niestety, ten intensywny okres świąteczny miał również swój niezwykle tragiczny akcent. W niedzielę 28 grudnia, strażacy z KP PSP w Łukowie oraz ich koledzy z jednostek OSP z całego powiatu łukowskiego, zebrali się, by oddać hołd zmarłemu druhowi Ochotniczej Straży Pożarnej. To bolesne przypomnienie o ryzyku, jakie niesie ze sobą ta służba, gdzie każdy wyjazd do zdarzenia może być ostatnim. Życie poświęcone innym – taka jest brutalna rzeczywistość pracy strażaka.

Symboliczny akt pamięci miał miejsce o godzinie 18:00, kiedy to na minutę włączono sygnały świetlne i dźwiękowe w pojazdach pożarniczych. W skupieniu, strażacy oddali cześć pamięci kolegi, który odszedł w najtragiczniejszy z możliwych sposobów – podczas wyjazdu do zdarzenia. Jest to niezwykle wzruszający gest solidarności i braterstwa, który podkreśla głęboką więź łączącą wszystkich, którzy zdecydowali się służyć w straży pożarnej, ryzykując własne życie dla bezpieczeństwa innych. Ten moment ciszy mówił więcej niż tysiąc słów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.