Świadkowie Jehowy. Była członkini ujawnia kulisy życia. Czego nie wolno wiedzieć członkom?

2025-12-05 13:44

Tulia Topa, była członkini Świadków Jehowy w Polsce, opisała swoje doświadczenia w książce "Jak rozbiłam szkło: Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy". Kobieta odeszła z organizacji kilka lat temu, mierząc się ze ścisłą kontrolą, lękiem przed wykluczeniem i osamotnieniem. Jako córka starszego zboru, doświadczyła szczególnych oczekiwań, a każdy jej błąd mógł rzutować na pozycję ojca. Jej historia rzuca światło na codzienne życie w tej społeczności, w tym na surowe zasady dotyczące wyznawania grzechów.

Zamknięte drzwi o łuszczącej się, ciemnej farbie dominują kadr, ukazując liczne pomarańczowe plamy odsłoniętego drewna. Przez szczelinę między ościeżnicą a skrzydłem drzwi, po lewej stronie, oraz u dołu, przebija jasna, ciepła smuga światła. Światło to rzuca długie cienie na drewnianą podłogę, której deski są widoczne w dolnej części obrazu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Zamknięte drzwi o łuszczącej się, ciemnej farbie dominują kadr, ukazując liczne pomarańczowe plamy odsłoniętego drewna. Przez szczelinę między ościeżnicą a skrzydłem drzwi, po lewej stronie, oraz u dołu, przebija jasna, ciepła smuga światła. Światło to rzuca długie cienie na drewnianą podłogę, której deski są widoczne w dolnej części obrazu.

Dorastanie wśród Świadków Jehowy

We wrześniu bieżącego roku ukazała się książka Tulii Topy zatytułowana „Jak rozbiłam szkło: Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy”. Publikacja ta przedstawia osobistą historię autorki, opisującą jej trudne doświadczenia i powrót do traum związanych z życiem w organizacji. Tulia Topa podkreśla, że praca nad tymi wspomnieniami była dla niej wyzwaniem i procesem, który wciąż trwa.

Książka może pomóc w zrozumieniu specyficznych zasad, z jakimi mierzą się dzieci wychowywane w społeczności Świadków Jehowy. Dotyczy to między innymi zakazu obchodzenia urodzin, tworzenia laurek na Dzień Mamy czy śpiewania hymnu państwowego. Zrozumienie tych zasad jest kluczowe, aby uniknąć niepotrzebnego wykluczania czy ośmieszania dzieci w środowisku szkolnym.

Jak reagować na odwiedziny Świadków?

Ola, była Świadek Jehowy, w rozmowie na kanale „Bez Tajemnic” wyjaśniła, że negatywne reakcje otoczenia są przez członków zboru interpretowane jako potwierdzenie słuszności ich działań. Świadkowie Jehowy są uczeni, że szyderstwa i wyzwiska są naturalną częścią ich misji, podobnie jak w przypadku Jezusa. Takie postawy utwierdzają ich w przekonaniu o prawidłowości głoszenia od domu do domu.

Członkowie zboru mają obowiązek „głoszenia” prawdy, z którego muszą się rozliczać w postaci poświęconych godzin. Wyzywanie ich czy pogardliwe traktowanie nie zmienia ich obowiązku. Najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie wizyt jest spokojne poinformowanie, że nie życzy się dalszych odwiedzin, co zostanie odnotowane w ich rejestrach.

Czy książka "Jak rozbiłam szkło" jest zakazana?

Książka „Jak rozbiłam szkło” Tulii Topy jest uznawana za „materiał odstępczy” dla ponad stu tysięcy członków organizacji Świadków Jehowy w Polsce. Bycie „odstępcą” jest definiowane w sposób, który zdaniem byłych Świadków, wskazuje na funkcjonowanie organizacji jako grupy destrukcyjnej. Środowisko to jest zamknięte, a relacje z osobami spoza wspólnoty są niemile widziane.

Autorka na własnym przykładzie pokazuje, jak jako nastolatka została przekonana do zerwania kontaktu z przyjaciółką „ze świata”. W efekcie, Świadkowie Jehowy zazwyczaj utrzymują przyjaźnie wyłącznie w obrębie organizacji. To prowadzi do ograniczenia kręgu znajomych i budowania więzi w specyficznych warunkach zboru.

Co to jest komitet starszych?

W społeczności Świadków Jehowy panuje zasada „zawiadamiania” o niewłaściwym zachowaniu innych członków, co dotyczy nawet współmałżonków. Jeśli ktoś zauważy, że „brat” postępuje niezgodnie z zasadami, ma obowiązek poinformować o tym starszych zboru. Organizacja traktuje to jako wyraz miłości do bliźniego i dbałości o czystość duchową.

W przypadku poważniejszych przewinień zwoływany jest „komitet sądowniczy”, obecnie znany jako „komitet starszych”. Składa się on z trzech starszych zboru, którzy pełnią funkcję sędziów, przesłuchując i oceniając „oskarżonego”. Procedury te przypominają mini-rozprawy sądowe, choć odbywają się wewnątrz organizacji.

Jakie są kary za przewinienia?

Przed zwołaniem komitetu starszych, przewinienie musi zostać potwierdzone przez dwóch świadków. Podczas posiedzenia zadawane są bardzo szczegółowe pytania dotyczące natury przewinienia. Autorka przywołuje przykład osoby przesłuchiwanej w sprawie „niemoralności”, która była dopytywana o intymne szczegóły dotyczące jej zachowania.

Jeżeli komitet uzna skruchę członka za niewystarczającą, osoba zostaje „wykluczona” ze wspólnoty. Oznacza to całkowity zakaz utrzymywania z nią jakichkolwiek więzi, nawet krótkich rozmów. Konsekwencje wykluczenia są poważne, prowadząc do całkowitej izolacji od dotychczasowego środowiska.

Życie po opuszczeniu zboru

Osoby wykluczone lub te, które odeszły z własnej woli, muszą od nowa budować swoje życie. Brak przyjaciół i wsparcia ze strony dotychczasowej społeczności stawia ich przed wyzwaniem znalezienia nowych znajomych i samodzielnej organizacji czasu. Wielu byłych Świadków Jehowy nie ma własnych hobby, ponieważ ich pasje miały być odłożone na życie po Armagedonie.

Grupa wierzy w zbliżający się Armagedon, w którym przetrwają jedynie Świadkowie Jehowy. „Głoszenie” jest postrzegane jako ratunek dla innych, umożliwiający im przeżycie apokalipsy i cieszenie się tysiącem lat życia w raju na ziemi, w wiecznej młodości i bez problemów. To przekonanie motywuje ich do ciągłej aktywności misyjnej.

"Gdy będziesz utrzymywać kontakt z osobą wykluczoną, ciebie najpewniej też wykluczą. Wtedy stawiasz na szali całe swoje życie. Wszystkich swoich znajomych, przyjaciół, całe życie, które ułożyłeś. Stawiając za przykład moją mamę. Jej całe życie to głoszenie. Ona chyba nigdy nie pracowała. Od kiedy była panienką, całe życie poświęciła służbie. Nie zna nikogo spoza zboru. Wszystkie jej przyjaciółki, cała jej rodzina jest w zborze. Teraz, gdyby nagle została wykluczona, ona musi nauczyć się żyć od nowa. Musi się odnaleźć w społeczeństwie, musi nauczyć się żyć z innymi ludźmi, musi znaleźć pracę. Nie będzie miała zajęcia na całe dnie, czyli chodzenia do służby" – tłumaczyła Ola, były Świadek Jehowy w rozmowie na kanale „Bez Tajemnic”.

Utrata więzi rodzinnych

Osoby, które z własnej woli decydują się na odejście z organizacji, określane są jako „odstępcy”. Utrzymywanie z nimi kontaktu jest kategorycznie zakazane, nawet jeśli dotyczy to najbliższych członków rodziny, takich jak matka czy córka. Odejście z grupy staje się niezwykle trudnym doświadczeniem, prowadzącym do zerwania wszystkich dotychczasowych więzi.

Tulia Topa opisuje w swojej książce, że jej odejście nie było nagłą decyzją, lecz długotrwałym procesem. W podjęciu tej trudnej decyzji pomogły jej relacje innych byłych Świadków Jehowy. Takie świadectwa, opisywane przez organizację jako „materiały odstępcze”, miały kluczowe znaczenie dla jej emancypacji.

Dlaczego świadectwa są niebezpieczne?

„Materiał odstępczy” jest traktowany przez organizację jako materiał zakazany. Członkowie Świadków Jehowy nie mogą zapoznawać się z relacjami ani odczuciami osób, które odeszły ze zboru, niezależnie od przyczyny ich odejścia. Ciało Kierownicze uważa „odstępców” za osoby zwerbowane przez Szatana, a ich świadectwa za poważne zagrożenie duchowe.

Jednakże, jak wynika z rozmów i podcastów na kanale „Światusy”, prowadzonym przez byłych Świadków Sarę i Edwina, materiały odstępcze są niebezpieczne z innego powodu. Mogą one wzbudzić pytania u osób pozostających w zborze, prowadząc do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi i ewentualnej decyzji o odejściu.

"To niebezpieczna książka. Ponad sto tysięcy osób w Polsce i łącznie osiem milionów na świecie nie ma prawa jej przeczytać. Nigdzie nie znajdziesz oficjalnego zakazu, a mimo to jestem niemal pewna, że ci znany z pukania do drzwi i głoszenia swoich przekonań wierni wyznawcy Świadków Jehowy posłusznie spalą tę książkę, jeśli trafi w ich ręce, a w księgarni przejdą obok niej z wymalowanym na twarzy soczystym obrzydzeniem" – czytamy.

Kontrola życia członków

Książka „Jak rozbiłam szkło” to nie tylko materiał edukacyjny, ale także opowieść o dorastaniu i problemach życia w grupie, gdzie ścisła kontrola jest codziennością. Ingerencja ta obejmuje każdy aspekt życia: od ubioru, przez ilość kolczyków, po to, co wisi na ścianie w pokoju. Kontrolowane są także kontakty, słuchana muzyka i czytane książki – fantastyka jest całkowicie zakazana.

Autorka relacjonuje, że nawet to, z kim rozmawiało się i spędzało czas, mogło zostać poddane ocenie. Życie w takiej społeczności jest pełne dylematów i restrykcji, pozbawione często wolnej woli i wsparcia psychologicznego. To wszystko pokazuje skalę ingerencji organizacji w prywatność swoich członków.

Nowe życie po odejściu

Osoby wychowane w takiej społeczności mierzą się z ogromnymi wyzwaniami, zaczynając życie od nowa. Tulia Topa opisuje trudności związane z odnajdywaniem własnej tożsamości, tego, co naprawdę ją interesuje i jaki ma charakter. Budowanie nowych relacji społecznych od podstaw jest długim i skomplikowanym procesem.

Decyzja o odejściu od Świadków Jehowy to próba ułożenia sobie życia na własnych zasadach, co jest diametralnie różne od rozpoczęcia dorosłości w tradycyjny sposób. To „czysta karta” oznacza startowanie od zera – często bez przyjaciół, bez rodziny i bez wcześniejszej świadomości własnej tożsamości.

Inspirująca odwaga autorki

Przeskoczenie muru restrykcji i ograniczeń, z czym zmierzyła się Tulia Topa, jest ogromnym osiągnięciem, które wielu ludzi być może nigdy nie doświadczy. Decyzja autorki o podzieleniu się swoimi przeżyciami inspiruje i rzuca nowe światło na funkcjonowanie zamkniętych społeczności religijnych. Jej historia stanowi cenne świadectwo.

Książka Tulii Topy może stać się impulsem do głębszego docenienia własnej wolności i otwarcia się na innych. Lektura ta zachęca do okazania większej wyrozumiałości wobec osób, których nie rozumiemy, lub próby zrozumienia tych, którzy dotąd wydawali się odlegli w swoich przekonaniach czy doświadczeniach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.