Świętokrzyskie zaskakuje. Co naprawdę rozświetliło zimowe niebo nad Polską?

2026-01-10 11:54

Słupy świetlne rozbłysły nad Świętokrzyskiem, wprawiając w osłupienie mieszkańców i rodząc skojarzenia z daleką Arktyką. To niezwykłe zjawisko, często mylone z aktywnością UFO, okazało się wynikiem specyficznych warunków pogodowych – ekstremalnie niskich temperatur i obecności tzw. pyłu diamentowego. Region ten nie po raz pierwszy zaskakuje unikalnymi fenomenami na niebie, stając się celem dalekich obserwacji astronomicznych. Odkryj, co kryje się za tym zimowym spektaklem i gdzie szukać najlepszych punktów widokowych.

Zimowy krajobraz nocny rozciąga się pod ciemnym, granatowym niebem, usianym licznymi, drobnymi gwiazdami. W górnej części obrazu dominują pionowe, jasne słupy światła, różnej intensywności i szerokości, niektóre z nich mają lekko żółtawy odcień, a ich blask odbija się również w niższych partiach. Horyzont wyznacza pas ciemnych drzew bez liści po lewej stronie, oraz niewyraźny, ciemny kształt lasu na drugim planie, z pomarańczową poświatą nad nim, prawdopodobnie odległego miasta. Środkowa część kompozycji ukazuje szerokie, zaśnieżone pole z kilkoma nagimi drzewami o wyraźnych gałęziach, natomiast na pierwszym planie widać zamarznięty lub pokryty cienką warstwą lodu zbiornik wodny, w którym odbijają się słupy światła z nieba oraz drobne odblaski.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Zimowy krajobraz nocny rozciąga się pod ciemnym, granatowym niebem, usianym licznymi, drobnymi gwiazdami. W górnej części obrazu dominują pionowe, jasne słupy światła, różnej intensywności i szerokości, niektóre z nich mają lekko żółtawy odcień, a ich blask odbija się również w niższych partiach. Horyzont wyznacza pas ciemnych drzew bez liści po lewej stronie, oraz niewyraźny, ciemny kształt lasu na drugim planie, z pomarańczową poświatą nad nim, prawdopodobnie odległego miasta. Środkowa część kompozycji ukazuje szerokie, zaśnieżone pole z kilkoma nagimi drzewami o wyraźnych gałęziach, natomiast na pierwszym planie widać zamarznięty lub pokryty cienką warstwą lodu zbiornik wodny, w którym odbijają się słupy światła z nieba oraz drobne odblaski.

Jak powstają świetlne filary? Magia zimowego nieba

Zjawisko, które ostatnio wprawiło w osłupienie mieszkańców województwa świętokrzyskiego, to nic innego jak słupy świetlne, często mylone z inwazją UFO. Choć zazwyczaj kojarzymy je z odległą Arktyką, te niezwykłe pionowe kolumny światła pojawiły się nad polskimi lasami i miastami, przekształcając zimowy krajobraz w bajkową scenę. To rzadkie widowisko optyczne, znane fachowo jako słup słoneczny lub świetlny, świadczy o niezwykłej czystości i mroźności powietrza w regionie, dodając mu zimowego uroku.

Aby to "arktyczne" widowisko mogło zaistnieć i olśnić obserwatorów w sercu Polski, musi zostać spełniony szereg bardzo specyficznych warunków atmosferycznych. Przede wszystkim niezbędna jest bardzo niska temperatura, często spadająca poniżej -20 stopni Celsjusza, która sprzyja tworzeniu się tak zwanego pyłu diamentowego. Te miliony maleńkich, płaskich kryształków lodu unoszących się blisko ziemi, niczym miniaturowe zwierciadła, odbijają światło z dowolnego jasnego źródła – Słońca, Księżyca czy nawet miejskich latarni, tworząc zachwycające, pionowe smugi.

"Wczoraj (09.01.2026) w nocy w regionie Świętokrzyskiem występowały opady tak zwanego pyłu diamentowego. Zjawisko to występuje, gdy powietrze jest bardzo zimne i wilgotne. Para wodna zamarza, tworząc maleńkie kryształki lodu" - czytamy na fanpage Storm Chasers Świętokrzyskie - Pogoda i Atmosfera. "Pył diamentowy występuje głównie zimą, szczególnie w rejonach polarnych i podczas silnych mrozów."

Czy tylko słupy świetlne? Niespodzianki nieba

Słupy świetlne, choć spektakularne, to tylko jeden z elementów bogatego repertuaru zjawisk, jakimi potrafi zaskoczyć niebo nad regionem świętokrzyskim. Wielbiciele meteorologii i miłośnicy astronomii pamiętają z pewnością grudzień 2021 roku, kiedy to nad Kielcami zaobserwowano imponujące halo słoneczne, uzupełnione o niezwykle wyraźne słońca poboczne, czyli parhelia. Te optyczne miraże, będące efektem odbicia promieni w tzw. mgle lodowej, potwierdzają, że Świętokrzyskie to prawdziwy poligon doświadczalny dla niecodziennych fenomenów.

Co więcej, unikalne ukształtowanie terenu Gór Świętokrzyskich w połączeniu z wyjątkową czystością powietrza tworzy idealne warunki dla pasjonatów dalekich obserwacji. Przy sprzyjającej pogodzie i odpowiednich zjawiskach, takich jak inwersja termiczna, z najwyższych wzniesień regionu można dostrzec obiekty oddalone o ponad 200 kilometrów. Rekordowe zdjęcia Tatr, wykonane z Łysicy, Huty Szklanej czy nawet ze Starego Miasta w Sandomierzu, stanowią dowód na to, że granice wyobraźni są w tej części Polski nader płynne.

Gdzie szukać najlepszych warunków do obserwacji?

Dla tych, którzy pragną na własne oczy doświadczyć magicznych spektakli na niebie, województwo świętokrzyskie staje się prawdziwą mekką. Region ten oferuje jedne z najciemniejszych miejsc w kraju, gdzie miejskie światła nie zanieczyszczają widoku rozgwieżdżonego firmamentu, co jest kluczowe dla amatorów astrofotografii i nocnych łowców zjawisk. Miejscowości takie jak Zabrody, oddalone o 50 km od Kielc, czy położona na 400 m n.p.m. wieś Sędek, są regularnie odwiedzane przez grupy pokroju Astromaniaków z Kielc, gdzie Droga Mleczna wydaje się dotykać horyzontu.

Nie tylko spontaniczne wypady, ale i zorganizowane ośrodki wspierają pasjonatów astronomii w regionie. Prężnie działa tu Obserwatorium w Baranie w gminie Mniów, które stanowi centrum dla miłośników kosmosu, pragnących wspólnie podziwiać komety, zaćmienia czy spektakularne roje meteorów. To właśnie tam można zgłębiać tajemnice Perseidów czy Leonidów, czerpiąc wiedzę i dzieląc się fascynacją z innymi entuzjastami nieba, co czyni Świętokrzyskie wyjątkowym punktem na mapie astronomicznej Polski.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.