Sylwester Katowice 2023. Jak Sting deklasował konkurencję i co pominięto w transmisji?

2026-01-02 8:40

Sylwester z Dwójką w Katowicach kolejny raz przyciągnął miliony Polaków przed ekrany i dziesiątki tysięcy pod Spodek, stając się jednym z najchętniej oglądanych wydarzeń sylwestrowych. Choć widowisko olśniewało występami Maryli Rodowicz, Dody czy Stinga, wiele intrygujących kulis pozostało niewidocznych dla widzów. Co naprawdę wyróżniło światową legendę i jakie zaskakujące szczegóły skrywało to gigantyczne przedsięwzięcie? Odkryj, co umknęło w telewizji.

Koncert na świeżym powietrzu, odbywający się nocą, przedstawia rozbudowaną scenę wypełnioną oświetleniem i ekranami LED. Scena ma dwa duże boczne ekrany z wizerunkiem mężczyzny w czarnej koszuli, centralne ekrany wyświetlają panoramiczny widok miasta, natomiast na platformie sceny widoczni są muzycy. Nad sceną i z jej boków emitowane są silne, białe i fioletowe promienie światła, tworzące dramatyczny efekt wizualny, który rozciąga się w górę i na boki, oświetlając niebo. Poniżej sceny, na pierwszym planie, gromadzi się ogromny tłum ludzi, z których wielu trzyma w górze telefony komórkowe, rejestrując wydarzenie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Koncert na świeżym powietrzu, odbywający się nocą, przedstawia rozbudowaną scenę wypełnioną oświetleniem i ekranami LED. Scena ma dwa duże boczne ekrany z wizerunkiem mężczyzny w czarnej koszuli, centralne ekrany wyświetlają panoramiczny widok miasta, natomiast na platformie sceny widoczni są muzycy. Nad sceną i z jej boków emitowane są silne, białe i fioletowe promienie światła, tworzące dramatyczny efekt wizualny, który rozciąga się w górę i na boki, oświetlając niebo. Poniżej sceny, na pierwszym planie, gromadzi się ogromny tłum ludzi, z których wielu trzyma w górze telefony komórkowe, rejestrując wydarzenie.

Sylwestrowa batalia o widza TVP

Co roku zacięta walka o uwagę widzów sylwestrowej nocy ma jednego zwycięzcę i tym razem był nim koncert telewizji publicznej w Katowicach. Transmisja w TVP2 oraz TVP Polonia przyciągnęła niemal 2,9 miliona widzów, osiągając apogeum podczas noworocznego toastu z blisko 4 milionami oglądających. To wynik, który pokazuje siłę przyciągania tego typu imprez, nawet w obliczu konkurencji.

Nie da się ukryć, że głównym magnesem, który przyciągnął tłumy przed telewizory i pod Spodek, był występ legendy muzyki – Stinga. Artysta, okrzyknięty przez wielu nokautem wieczoru, dokonał czegoś, co dla innych mogło być wyzwaniem: zaśpiewał na żywo, unikając wszechobecnego na tego typu imprezach playbacku. Obok niego, na scenie pojawiły się również inne zagraniczne ikony, takie jak Al Bano i Romina Power, dodając międzynarodowego splendoru wydarzeniu.

Scena pod Spodkiem. Czy było warto?

Impreza, która zgromadziła na żywo około 29 tysięcy osób, odbyła się na specjalnie zaaranżowanym placu tuż przy ikonicznym Spodku. Budowa monumentalnej, określanej mianem "kosmicznej" sceny, pochłonęła tygodnie intensywnych prac, co najlepiej świadczy o skali i ambicjach organizatorów. Całe widowisko było realizowane z rozmachem, przy użyciu aż 28 kamer, aby każdy szczegół mógł zostać uchwycony i zaprezentowany telewidzom.

Na tej imponującej konstrukcji zaprezentowała się prawdziwa plejada polskich gwiazd, tworząc tym samym unikalne, wielopokoleniowe show. Wśród nich znaleźli się tacy giganci jak Maryla Rodowicz, Doda, Justyna Steczkowska, a także Kayah, Andrzej Piaseczny, Dawid Kwiatkowski i Michał Szpak. Ich obecność gwarantowała, że każdy, niezależnie od preferencji muzycznych, znalazł coś dla siebie w tym noworocznym kalejdoskopie hitów.

Niezapomniane duety i sceniczne emocje

Noworoczny wieczór był naszpikowany wyjątkowymi momentami muzycznymi, które na długo pozostaną w pamięci widzów. Maryla Rodowicz, która jest synonimem polskiego Sylwestra, nie tylko zaśpiewała swój nieśmiertelny przebój "Remedium", ale także zaskoczyła publiczność wykonaniem "Szła dzieweczka" w duecie z zespołem "Śląsk". To połączenie klasyki z folklorem pokazało jej niezwykłą wszechstronność.

Prawdziwą gratką dla fanów była również niespodziewana kolaboracja Maryli Rodowicz z Kayah, podczas której artystki wspólnie porwały publiczność, wykonując hity takie jak "Szparka sekretarka" oraz ikoniczną "Małgośkę", dodając wydarzeniu szczyptę nostalgii i świeżości jednocześnie. Energia ze sceny, w tym także ta płynąca z występu Margaret z jej tanecznym "Tańcz głupia", była wyczuwalna zarówno pod Spodkiem, jak i przed telewizorami.

Co działo się za kulisami Sylwestra TVP?

Choć kamery TVP transmitowały na żywo spektakularne widowisko, to poza ich zasięgiem działo się wiele intrygujących rzeczy, o których widzowie nie mieli pojęcia. W rolę gospodarzy wieczoru, obok profesjonalnych prezenterów, wcielili się sami artyści – Piotr Kupicha z zespołu Feel oraz Michał Wiśniewski z Ich Troje. To nietypowe rozwiązanie mogło dodać imprezie spontaniczności, ale i wywołać niemałe zamieszanie.

Największa gwiazda wieczoru, Sting, skutecznie podgrzewał atmosferę jeszcze przed wejściem na scenę. Artysta nie pojawił się na próbie generalnej, co, jak można się domyślać, spowodowało spore poruszenie i pewne napięcie za kulisami. Mimo to, jego finałowy występ na żywo był, według relacji, absolutnie perfekcyjny, co tylko potwierdza jego klasę i profesjonalizm.

Zaskakujące warunki dla rapera. Czego życzył sobie Sting?

Nie zabrakło również momentów, które mogły wzbudzić pewne kontrowersje i dyskusje. Występ rapera Malika Montany, znanego z odważnych i często kontrowersyjnych tekstów, odbył się pod konkretnym warunkiem postawionym przez telewizję publiczną. Media donosiły o konieczności dostosowania repertuaru na ten konkretny wieczór, co pokazuje, że nawet na Sylwestrze z Dwójką obowiązują pewne zasady.

Podsumowując skalę przedsięwzięcia, warto wspomnieć, że na scenie zaprezentowało się ponad 30 artystów, a towarzyszyło im łącznie około 100 tancerzy, tworząc prawdziwie zsynchronizowaną maszynę rozrywki. Co ciekawe, Sting, zanim wszedł na scenę, miał dość specyficzne życzenia: mód manuka z Nowej Zelandii, świeży imbir oraz woda niegazowana. Takie detale zawsze dodają smaczku opowieści o gwiazdach światowego formatu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.