Sylwestrowa przemoc domowa. Co ujawniło zgłoszenie 112 od dziecka?

2026-01-02 16:33

Przemoc domowa to plaga, która niestety nie zna świątecznych przerw. Tak było w Sylwestra w Gostyniu, gdzie 11-letnie dziecko wykazało się niezwykłą odwagą, dzwoniąc na numer alarmowy 112, widząc, jak jego pijany dziadek stosuje agresję wobec babci. To wstrząsające zdarzenie rzuca światło na ukryte dramaty rodzinne, zmuszając do refleksji nad tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z jasnym światłem wpadającym przez drzwi na jego końcu, ukazując okno i wnętrze przyległego pomieszczenia. Po lewej stronie dominuje głęboki cień, tworząc wrażenie gęstej ciemności, natomiast prawa strona korytarza jest częściowo oświetlona, uwidaczniając kremowe ściany i ciemne drzwi. Na suficie widać kratkę wentylacyjną i punktowe czujniki, a podłoga, mimo ciemności, odbija część światła z dalekiego pomieszczenia. Całość tworzy kontrast między jasnością a cieniem, prowadząc wzrok w kierunku okna.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z jasnym światłem wpadającym przez drzwi na jego końcu, ukazując okno i wnętrze przyległego pomieszczenia. Po lewej stronie dominuje głęboki cień, tworząc wrażenie gęstej ciemności, natomiast prawa strona korytarza jest częściowo oświetlona, uwidaczniając kremowe ściany i ciemne drzwi. Na suficie widać kratkę wentylacyjną i punktowe czujniki, a podłoga, mimo ciemności, odbija część światła z dalekiego pomieszczenia. Całość tworzy kontrast między jasnością a cieniem, prowadząc wzrok w kierunku okna.

Sylwestrowa przemoc domowa

Koniec starego roku miał być czasem radości i beztroski, jednak dla pewnej rodziny z Gostynia stał się koszmarem. W samo południe, 31 grudnia, na numer alarmowy 112 wpłynęło niepokojące zgłoszenie od dziecka. Jedenastolatek, zmagając się z przerażającą sytuacją, poinformował operatora, że jego pijany dziadek wszczął awanturę domową, kierując agresję wobec babci.

To dramatyczne zdarzenie, które rozegrało się na oczach bezbronnych wnuków, przypomina o wszechobecnym problemie przemocy w rodzinie. Dzieci często są świadkami, a niekiedy nawet ofiarami, domowych konfliktów, które odciskają piętno na ich psychice. Odwaga młodego zgłaszającego zasługuje na szczególne uznanie, bowiem to on przerwał cykl milczenia i bezradności, dając sygnał do interwencji.

Wstrząsające ustalenia policji

Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano patrol policji, który zastał 56-letniego mężczyznę w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Badanie alkomatem wykazało zatrważające 2,7 promila alkoholu w jego organizmie, co stanowiło bezpośrednią przyczynę eskalacji agresji. To kolejny przykład, jak alkohol potrafi wyzwolić najgorsze instynkty i zniszczyć rodzinne więzi.

Rozmowa z pokrzywdzoną kobietą rzuciła nowe światło na skalę problemu. Okazało się, że przemoc fizyczna i psychiczna ze strony męża nie była jednorazowym incydentem, lecz trwała od dłuższego czasu, systematycznie niszcząc spokój i bezpieczeństwo domowe. Ubliżanie, popychanie i groźby pozbawienia życia to tylko część repertuaru, którym posługiwał się sprawca.

"Funkcjonariusze zastali 56-letniego mężczyznę, który był pijany. Badanie wykazało, że miał on 2,7 promila alkoholu w organizmie. W rozmowie z pokrzywdzoną policjanci ustalili, że mężczyzna ubliżał jej, popychał i groził pozbawieniem życia. Przemoc fizyczna i psychiczna ze strony męża trwała od dłuższego czasu. Podczas awantury w mieszkaniu obecne były małoletnie wnuki sprawcy. Jedno z nich, 11-letnie dziecko zadzwoniło na numer alarmowy" - informuje Monika Curyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

Skutki natychmiastowej interwencji

Reakcja policji była zdecydowana i adekwatna do powagi sytuacji. Agresywny 56-latek został natychmiast zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie, co zapewniło chwilowy spokój i bezpieczeństwo poszkodowanej i dzieciom. To kluczowy moment w walce z przemocą domową, gdzie szybka izolacja sprawcy jest niezbędna dla ochrony ofiar.

Co więcej, wobec dziadka zastosowano szereg środków zapobiegawczych, które mają na celu definitywne przerwanie cyklu przemocy. Obejmowały one natychmiastowy nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, a także zakaz zbliżania się i kontaktowania się z kobietą oraz wnukami. Takie działania są standardem, ale ich skuteczność zależy od konsekwentnego egzekwowania prawa.

Czy to koniec dramatu rodziny?

Choć interwencja policyjna przyniosła ulgę, historia tej rodziny z Gostynia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Przemoc domowa, często ukryta za fasadą normalności, wymaga kompleksowego podejścia i długotrwałego wsparcia dla ofiar. Samo usunięcie sprawcy to pierwszy krok, ale powrót do normalności wymaga czasu i specjalistycznej pomocy.

Działania podjęte przez 11-letnie dziecko powinny być sygnałem dla całego społeczeństwa, że nie można ignorować sygnałów alarmowych. To również przypomnienie o odpowiedzialności dorosłych, którzy powinni być wyczuleni na wszelkie oznaki przemocy. Pamiętajmy, że dzieci są najbardziej wrażliwymi obserwatorami i często to one, w akcie desperacji, szukają pomocy z zewnątrz.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.