Szaleńczy rajd BMW na A4. Kto siedział za kierownicą pędzącego auta?

2026-01-28 12:06

Nagranie szaleńczego rajdu po śląskim odcinku autostrady A4, gdzie prędkościomierz BMW wskazywał grubo ponad 300 km/h, wywołało falę oburzenia i błyskawiczną reakcję służb. Pasażer, który rejestrował i udostępnił wideo, oraz właściciel pojazdu zostali ustaleni przez policję. Prokuratura już zdecydowała o zabezpieczeniu samochodu, traktując go jako kluczowy dowód w sprawie, która dotyczy sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy.

Prawa ręka osoby, w bluzie z długim rękawem w odcieniu szarości, jest uniesiona z otwartą dłonią skierowaną w stronę przedniej szyby samochodu, zajmując centralną część kadru. Jasne światło słoneczne pada na wewnętrzną stronę dłoni i palców. Na tle szyby widać drogę z dwoma pasami ruchu i namalowaną na nich żółtą, przerywaną linią, a horyzont jest jasny, zamglony. Elementy wnętrza samochodu, takie jak ciemna deska rozdzielcza i lusterko wsteczne, widoczne są po lewej i prawej stronie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Prawa ręka osoby, w bluzie z długim rękawem w odcieniu szarości, jest uniesiona z otwartą dłonią skierowaną w stronę przedniej szyby samochodu, zajmując centralną część kadru. Jasne światło słoneczne pada na wewnętrzną stronę dłoni i palców. Na tle szyby widać drogę z dwoma pasami ruchu i namalowaną na nich żółtą, przerywaną linią, a horyzont jest jasny, zamglony. Elementy wnętrza samochodu, takie jak ciemna deska rozdzielcza i lusterko wsteczne, widoczne są po lewej i prawej stronie.

Rajd śmierci na autostradzie A4?

Obrazki z polskiej autostrady A4 ponownie wstrząsnęły opinią publiczną i przypomniały o najbardziej ponurych kartach drogowej brawury. W sieci pojawiło się nagranie, na którym kierowca luksusowego BMW rozpędza się do prędkości grubo ponad 300 km/h, bezwzględnie łamiąc wszelkie zasady bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Sceny te, zarejestrowane przez pasażera, to podręcznikowy przykład ignorancji wobec potencjalnych konsekwencji, jakie może nieść za sobą tak ryzykowna jazda.

To nie pierwszy raz, kiedy na polskich drogach dochodzi do tak drastycznych przypadków, ale ten konkretny incydent wywołał natychmiastową reakcję. Użytkownicy internetu natychmiast zwrócili uwagę na szokujący materiał, który stał się dowodem w sprawie. Jazda z taką prędkością na publicznej drodze to nic innego jak igranie z losem i sprowadzanie bezpośredniego zagrożenia katastrofą dla wszystkich uczestników ruchu.

Błyskawiczna reakcja śląskiej policji

Na szczęście, chorzowska policja nie czekała z założonymi rękami. Tuż po tym, jak wideo trafiło do sieci, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie natychmiast podjęli stanowcze działania. Zabezpieczono nagranie, poddano je szczegółowej analizie i rozpoczęto intensywne poszukiwania sprawców tego drogowej szarży, dając jasny sygnał, że takie zachowania nie będą tolerowane. Szybka interwencja policji w takich przypadkach jest kluczowa dla budowania poczucia bezpieczeństwa na drogach.

Działania mundurowych przyniosły błyskawiczny efekt. W krótkim czasie ustalono i dotarto zarówno do właściciela pędzącego BMW, jak i do pasażera, który był autorem kompromitującego nagrania. To pokazuje, jak sprawnie potrafią działać polskie służby, gdy społeczne oburzenie i dowody są wystarczająco mocne. Skuteczne zidentyfikowanie tych osób to ważny krok w kierunku pociągnięcia ich do odpowiedzialności za rażące naruszenie przepisów.

"Tuż po uzyskaniu informacji funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, dokonali jego szczegółowej analizy oraz natychmiast rozpoczęli działania mające na celu wyjaśnienie sprawy" – czytamy w oficjalnym komunikacie.

BMW zabezpieczone jako dowód

Sprawa nabrała poważnego obrotu, gdy do akcji wkroczyła prokuratura, podejmując decyzję o zabezpieczeniu samochodu BMW jako kluczowego dowodu w prowadzonym postępowaniu. To nie jest zwykłe wykroczenie drogowe; śledztwo prowadzone jest w kierunku czynu z artykułu 174 Kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Potencjalne konsekwencje są bardzo surowe, grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności, co jasno pokazuje, jak poważnie traktowane jest takie ryzykowne zachowanie.

Zabezpieczenie pojazdu to standardowa procedura w tak poważnych sprawach, umożliwiająca dokładne zbadanie stanu technicznego samochodu oraz jego ewentualnych modyfikacji, które mogłyby mieć wpływ na zdarzenie. To także sygnał dla innych piratów drogowych: bezkarność nie będzie trwała wiecznie, a organy ścigania mają narzędzia do namierzania i rozliczania osób, które ignorują prawo. Miejmy nadzieję, że ta sprawa będzie przestrogą dla wszystkich, którzy traktują drogi jak prywatny tor wyścigowy.

Kto prowadził czarne BMW?

Mimo zabezpieczenia pojazdu, ustalenia właściciela i pasażera, kluczowy element układanki wciąż pozostaje nierozwiązany. Śledczy muszą jednoznacznie określić, kto dokładnie siedział za kierownicą pędzącego BMW w momencie nagrywania filmu. To od tej informacji zależy, komu ostatecznie zostaną postawione zarzuty, a w konsekwencji – kto poniesie pełną odpowiedzialność karną za ten brawurowy wyczyn. Ustalenie tożsamości kierowcy to priorytet w dalszym śledztwie, wymagający precyzji i weryfikacji zebranych dowodów.

Ta pozornie prosta kwestia często okazuje się największym wyzwaniem w sprawach o tak dużej społecznej wadze. Pasażer mógł nagrywać, właściciel mógł być obecny, ale to kierowca ponosi główną odpowiedzialność za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa. Policjanci z Chorzowa, działając pod nadzorem prokuratury, nie ustają w wysiłkach i wciąż zbierają dowody, które pozwolą rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące faktycznego sprawcy.

Apel policji do świadków zdarzenia

W obliczu tych niewiadomych chorzowscy policjanci wystosowali pilny apel do społeczeństwa. Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które w miniony weekend były świadkami niebezpiecznej jazdy czarnego BMW na autostradzie A4 lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości kierowcy. To pokazuje, że współpraca obywateli ze służbami bywa nieoceniona w rozwiązywaniu tak skomplikowanych spraw i pociąganiu sprawców do odpowiedzialności.

Szczególnie cenne mogą okazać się nagrania z kamer samochodowych, które mogły zarejestrować pędzący pojazd lub, co jeszcze ważniejsze, jego kierowcę w mniej anonimowych okolicznościach – na przykład na stacji benzynowej, na parkingu czy w punkcie poboru opłat. Każdy, nawet z pozoru nieistotny szczegół, może okazać się kluczowy. Osoby posiadające takie informacje proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Chorzowie pod numerem telefonu 47 85 45 266 lub z najbliższą jednostką Policji pod numerem alarmowym 112.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.