Spis treści
Szkoła w Potępie do zamknięcia
W gminie Krupski Młyn podjęto decyzję, która wstrząsnęła lokalną społecznością – Rada Gminy zadecydowała o likwidacji Szkoły Podstawowej w Potępie. Uchwała, ogłoszona 30 grudnia 2025 roku, przewiduje ostateczne zamknięcie placówki z dniem 31 sierpnia 2026 roku. Od 1 września kolejnego roku uczniowie mają kontynuować naukę w oddalonej placówce w Krupskim Młynie, co dla wielu rodziców i mieszkańców wydaje się rozwiązaniem co najmniej problematycznym.
Zamiar likwidacji szkoły nie jest całkowitym zaskoczeniem, gdyż był sygnalizowany już w maju ubiegłego roku. Zwolennicy tego radykalnego kroku konsekwentnie wskazują na nieubłaganą demografię i rosnące koszty utrzymania placówki jako główne powody swojej decyzji. Argumenty te, choć na pozór racjonalne, często w dyskusjach publicznych stają się wygodnym parawanem dla trudnych społecznie wyborów.
Czy nowoczesność zwycięży z tradycją?
Szkoła w Krupskim Młynie, wskazana jako docelowe miejsce dla przeniesionych uczniów, chwali się nowoczesnym zapleczem. Pracownie komputerowe, sale ćwiczeń, świetlica, gabinet profilaktyki medycznej, a także boisko sportowe i hala – to wszystko ma kusić i rekompensować stratę lokalnej placówki. Obecnie obie szkoły edukują łącznie 221 dzieci, co, biorąc pod uwagę pojemność placówki w Krupskim Młynie na około 380 uczniów, wskazuje na sporą rezerwę miejsc.
Jednakże, dla mieszkańców Potępy, sprawa nie sprowadza się jedynie do liczby metrów kwadratowych czy dostępności sprzętu. Dla nich likwidacja Szkoły Podstawowej w Potępie to coś więcej niż administracyjna reorganizacja. To utrata serca społeczności, miejsca spotkań i symbolu lokalnej tożsamości, które ma zostać zastąpione przedszkolem gminnym, co nie przekonuje najbardziej zagorzałych przeciwników uchwały.
Interwencja Łukasza Kohuta co dalej?
Głos w obronie zagrożonej placówki zabrał nawet europoseł Łukasz Kohut, który aktywnie włączył się w sprawę, odwiedzając szkołę w listopadzie i interweniując u wójta gminy. Jego zaangażowanie podkreśla wagę problemu i fakt, że decyzje o zamknięciu wiejskich szkół budzą emocje wykraczające poza lokalne środowiska. Politycy często angażują się w tego typu spory, by pokazać bliskość z problemami mieszkańców, choć efektywność takich interwencji bywa różna.
Kohut, znany ze swojej aktywności w regionie, nie kryje obaw o przyszłość wiejskich społeczności. Podkreśla, że placówki takie jak ta w Potępie są kluczowe dla podtrzymywania lokalnych tradycji i stanowią centra życia społecznego. W jego opinii, rozwiązania można szukać, a zamykanie szkół powinno być ostatecznością, a nie pierwszym krokiem do "optymalizacji" kosztów.
"– Na likwidacji stracą wszyscy – podkreśla europoseł. – Szkoły wiejskie odgrywają szczególną rolę w życiu małych miejscowości. Są ważnym punktem spotkań i podtrzymywania tradycji. Wierzę, że można znaleźć rozwiązanie, które będzie dobre dla dzieci i mieszkańców, a jednocześnie pozwoli ocalić tradycję i dorobek tej szkoły - komentuje europoseł w mediach społecznościowych."
Głosowanie radnych—kto był za?
W końcu, mimo sprzeciwu części mieszkańców i zaangażowania politycznego, to Rada Gminy w Krupskim Młynie miała ostatnie słowo. Głosowanie nad uchwałą o likwidacji szkoły w Potępie pokazało wyraźny podział, ale ostatecznie większość radnych opowiedziała się za zamknięciem placówki. Decyzja zapadła stosunkiem głosów 8 do 5, co oznacza, że mimo oporu, wizja "optymalizacji" zwyciężyła.
Za likwidacją zagłosowali: Roman Budzisz, Dawid Dyląg, Justyna Iker, Janusz Lechowicz, Waldemar Nowak, Adam Pielka, Klaudia Spałek oraz Sławomir Wiktorowicz. Przeciwko uchwale opowiedzieli się Daniel Imach, Andrzej Janus, Eugeniusz Mróz, Paweł Spałek i Krzysztof Winkler. Nazwiska radnych, którzy podjęli tę kontrowersyjną decyzję, z pewnością na długo pozostaną w pamięci lokalnej społeczności, która z niepokojem patrzy w przyszłość.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.