Szpital w Sokołowie Podlaskim na krawędzi. Kto ocali oddział noworodków przed likwidacją?

2026-03-30 22:45

Szpital w Sokołowie Podlaskim stoi przed widmem likwidacji kluczowych oddziałów, w tym ratującego życie noworodków i patologii ciąży. Sytuacja finansowa placówki dramatycznie się pogorszyła, co zagraża dalszemu funkcjonowaniu. W obronie szpitala stanęli pacjenci, w tym znany raper Paweł Przewoźny, który swoje życie zawdzięcza właśnie sokołowskim lekarzom. Apelują o pilne dofinansowanie, by placówka mogła nadal służyć mieszkańcom regionu.

Długi korytarz z wieloma drzwiami po obu stronach prowadzi do podwójnych drzwi na końcu. Ściany są jasnoszare, a podłoga wykonana jest z błyszczącego, jasnego materiału, który odbija światło z sufitu. Na ścianach po obu stronach korytarza znajdują się poziome, jasne listwy ochronne, a także czerwone skrzynki alarmowe lub hydranty po lewej i prawej stronie. Na suficie widoczne są prostokątne lampy fluorescencyjne równomiernie rozmieszczone wzdłuż korytarza.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi korytarz z wieloma drzwiami po obu stronach prowadzi do podwójnych drzwi na końcu. Ściany są jasnoszare, a podłoga wykonana jest z błyszczącego, jasnego materiału, który odbija światło z sufitu. Na ścianach po obu stronach korytarza znajdują się poziome, jasne listwy ochronne, a także czerwone skrzynki alarmowe lub hydranty po lewej i prawej stronie. Na suficie widoczne są prostokątne lampy fluorescencyjne równomiernie rozmieszczone wzdłuż korytarza.

Dramat szpitala w Sokołowie Podlaskim

Czarne chmury zawisły nad Sokołowem Podlaskim, gdzie tamtejszy szpital boryka się z poważnymi problemami finansowymi, grożącymi likwidacją kilku kluczowych oddziałów. Dyrekcja placówki, stając w obliczu brutalnej ekonomii, przedstawiła zarządowi powiatu drastyczny plan ratunkowy, który zakłada zamknięcie części oddziałów. Szczególny sprzeciw i kontrowersje budzi propozycja zlikwidowania oddziału noworodków, co dla wielu mieszkańców jest wręcz niewyobrażalne.

Mimo chęci utrzymania wszystkich oddziałów przez władze powiatu, rzeczywistość ekonomiczna stawia je pod ścianą. Los placówki nie jest jednak obojętny ani pracownikom, ani pacjentom, którzy masowo stają w jej obronie. Nie wyobrażają sobie oni funkcjonowania regionu bez tak ważnego miejsca, które przez lata ratowało zdrowie i życie wielu ludzi. To apel o ratunek dla instytucji, która jest filarem lokalnej opieki zdrowotnej.

Raper Paweł Przewoźny zawdzięcza im życie

Wśród osób, dla których sokołowski oddział noworodków ma szczególne znaczenie, wyróżnia się raper Paweł Przewoźny. Artysta podzielił się swoją niezwykle poruszającą historią, która stanowi mocny argument za utrzymaniem tej placówki. Jego osobiste doświadczenie dobitnie pokazuje, jak kluczowe jest istnienie takiego miejsca dla lokalnej społeczności. Przewoźny otwarcie mówi o tym, że jego życie jest zasługą lekarzy z Sokołowa.

"Ja żyje dzięki temu, że w 1991 roku lekarze porodówki uratowali mnie. Zaraz po otwarciu oddziału noworodków byłem pierwszym pacjentem z zatrzymaniem oddechu i krążenia. Dzięki fachowości lekarzy przeżyłem i teraz mogę rapować"

Raper nie ogranicza się jedynie do opowiadania o własnym ocaleniu, ale przywołuje również tragiczną historię ze swojej rodziny, która wydarzyła się zanim powstał ten ratujący życie oddział. Ta bolesna przeszłość potęguje jego apel i nadaje mu jeszcze większą moc, podkreślając wagę istnienia wyspecjalizowanych oddziałów. Apeluje do władz, by podjęły wszelkie możliwe kroki w celu ratowania szpitala.

"Niestety mój starszy brat, który urodził się rok wcześniej nie miał tyle szczęście. Zmarł po porodzie, bo nie było jeszcze wydziału noworodków w Sokołowie Podlaskim. Apeluję do władz powiatowych, zróbcie wszystko żeby matki miały gdzie rodzić, a ciężko chore noworodki znajdowały ratunek w sokołowskim szpitalu"

Dramatyczna akcja ratunkowa sprzed lat

Pamięć o tamtych dramatycznych chwilach, kiedy młody Paweł walczył o życie, jest wciąż żywa wśród personelu szpitala. Pielęgniarka oddziałowa, pani Renata Sowa, z wyraźnym uśmiechem na twarzy wspomina tę akcję ratunkową sprzed ponad trzydziestu lat. Jej świadectwo to dowód na ciągłość i doświadczenie kadry, która od dekad z oddaniem ratuje życie.

"Pamiętam pana Pawła, ratowałam go gdy trafił do nas w ciężkim stanie"

Wspomnienia pani Renaty Sowy pokazują, że oddział noworodków w Sokołowie Podlaskim od zawsze był miejscem, gdzie toczyły się walki o najmniejsze i najbardziej kruche życia. Jej uśmiech, mimo upływu lat, świadczy o satysfakcji z uratowania małego pacjenta, który dziś jest znanym artystą. To symboliczne przypomnienie o bezcennej roli, jaką szpital odgrywa w lokalnej społeczności.

Mamy chwalą wybitnych specjalistów

Ważność i niezastąpiona rola oddziału noworodków są potwierdzane również przez bieżących pacjentów i ich rodziny. Pani Agnieszka Kowalczyk, matka małego Kazia, podkreśla wyjątkowy profesjonalizm i zaangażowanie całego personelu medycznego. Jej synek trafił do Sokołowa Podlaskiego po tym, jak inna placówka nie potrafiła poradzić sobie z jego schorzeniem. Historia Kazia to kolejny dowód na wysoką jakość opieki oferowanej przez szpital.

"To są wybitni specjaliści, do Sokołowa trafiłam z Kaziem z innej jednostki, która nie poradziła sobie z zapaleniem układu moczowego synka"

Pani Agnieszka z czułością tuląca swojego synka to obraz, który najlepiej oddaje znaczenie tego oddziału. Fachowość i doświadczenie sokołowskich lekarzy i pielęgniarek są nieocenione dla rodzin z całego regionu. Oddział noworodków nie tylko ratuje życie, ale także daje nadzieję i wsparcie rodzicom w najtrudniejszych chwilach. Apel matki Kazia jest dobitnym głosem w dyskusji o przyszłości szpitala.

Co z dyrekcją szpitala?

W obliczu tak dramatycznej sytuacji, próby uzyskania oficjalnego stanowiska od władz szpitala w sprawie planowanej likwidacji spotykają się z utrudnieniami. Dyrektor placówki jest obecnie na zwolnieniu lekarskim, co uniemożliwia bezpośredni kontakt. Jego zastępca natomiast kategorycznie odmówił udzielenia jakiejkolwiek oficjalnej wypowiedzi na temat przyszłości oddziałów.

"Nie wyrażam zgodny na wizerunek, ani na publikację tego, co powiedziałem w rozmowie z reporterem SE"

Taka postawa ze strony kierownictwa placówki budzi dodatkowe obawy i pytania o transparentność procesu decyzyjnego. Brak oficjalnego komentarza w tak krytycznym momencie sprawia, że pacjenci i personel czują się pozostawieni sami sobie. Kierowniczka oddziału noworodków nie kryje swoich głębokich obaw o los przyszłych matek i ich dzieci.

"Nie wyobrażam sobie, co się stanie gdy matki nie będą miały gdzie rodzić, a chore noworodki zostaną bez opieki"

Czy Sokołów Podlaski straci oddział?

Sytuacja w sokołowskim szpitalu to nie tylko kwestia ekonomii, ale przede wszystkim odpowiedzialności za zdrowie i życie mieszkańców. Likwidacja oddziału noworodków byłaby ciosem dla całego regionu, pozbawiając go kluczowej placówki ratującej najmłodszych pacjentów. Apel rapera, pielęgniarki i matek to mocny sygnał dla władz, by przemyślały swoje decyzje.

Wspólna walka o sokołowski szpital to przykład mobilizacji społecznej w obliczu zagrożenia. Pozostaje pytanie, czy głosy pacjentów i personelu zostaną wysłuchane, a placówka otrzyma niezbędne wsparcie finansowe. Czy Sokołów Podlaski zdoła obronić swój oddział noworodków i zapewnić przyszłym pokoleniom bezpieczny start? To kwestia, która wciąż czeka na rozstrzygnięcie i wymaga natychmiastowych działań.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.