Tajemnicza śmierć Emilii pod Włodawą. Co działo się w mroźną noc?

2026-01-12 12:17

Wstrząsające odkrycie pod Włodawą zakończyło wielodniowe poszukiwania. Ciało 37-letniej Emilii, która zaginęła po kłótni małżeńskiej i wysiadła z samochodu męża w mroźną noc, zostało odnalezione w niedzielę. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa we Włodawie, badając okoliczności nagłego zgonu. Rodzina apeluje o rozwagę w komentarzach.

Asfaltowa droga, ciemnoszara, zakręca w prawo w gęstą, białą mgłę. Białe linie wyznaczają jej prawą krawędź i pasy ruchu, biegnąc w kierunku zakrętu i stopniowo znikając w mgle. Prawe pobocze drogi pokryte jest szarą substancją, być może śniegiem lub błotem pośniegowym, która rozmywa się horyzontalnymi smugami, sugerującymi ruch. Horyzont i niebo są całkowicie zasłonięte przez mgłę, która rozjaśnia się ku górze i prawej stronie obrazu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Asfaltowa droga, ciemnoszara, zakręca w prawo w gęstą, białą mgłę. Białe linie wyznaczają jej prawą krawędź i pasy ruchu, biegnąc w kierunku zakrętu i stopniowo znikając w mgle. Prawe pobocze drogi pokryte jest szarą substancją, być może śniegiem lub błotem pośniegowym, która rozmywa się horyzontalnymi smugami, sugerującymi ruch. Horyzont i niebo są całkowicie zasłonięte przez mgłę, która rozjaśnia się ku górze i prawej stronie obrazu.

Zaginięcie w styczniową noc

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce we wtorek, 6 stycznia 2026 roku, około godziny 22:00. 37-letnia Emilia, mieszkanka Włodawy, podróżowała wraz z mężem drogą wojewódzką numer 812 łączącą Chełm z Włodawą. W trakcie tej podróży doszło do nieporozumienia pomiędzy małżonkami, które eskalowało na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka w rejonie Okuninki.

Mężczyzna zatrzymał samochód, a kobieta wysiadła z pojazdu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Emilia była ubrana jedynie w bluzkę, bez zimowej kurtki, co w styczniową noc stanowiło poważne zagrożenie dla jej zdrowia i życia. Te okoliczności zadecydowały o pilności zgłoszenia zaginięcia.

Kto zgłosił zaginięcie?

Zaginięcie 37-latki zgłoszono na policję następnego dnia po nocnych wydarzeniach. Matka kobiety, zaniepokojona brakiem kontaktu z córką i po uzyskaniu informacji o kłótni, skontaktowała się ze służbami. Od momentu zgłoszenia rozpoczęto intensywną i szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, obejmującą rozległy obszar.

W akcji wzięło udział ponad 100 osób, w tym policjanci z Włodawy oraz innych jednostek, strażacy zawodowi i ochotnicy, a także funkcjonariusze Straży Granicznej. Poszukiwania wspierały również specjalistyczne grupy, takie jak Poleskie Psy Ratownicze.

Gdzie prowadzono poszukiwania?

Podczas kilkudniowych poszukiwań przeczesano obszar liczący około 250 hektarów. Służby wykorzystywały zaawansowany sprzęt, w tym drony, quady oraz skuter śnieżny, aby dotrzeć do trudno dostępnych miejsc. Tereny wokół rzeki Włodawki, pobliskie pola, lasy oraz obszary podmokłe były dokładnie sprawdzane w nadziei na odnalezienie zaginionej Emilii.

Akcja poszukiwawcza, prowadzona w trudnych warunkach zimowych, świadczyła o determinacji służb i zaangażowaniu wielu osób. Niestety, wysiłki te zakończyły się tragicznym odkryciem.

Tragiczne odkrycie ciała

W niedzielę, po godzinie 11:30, w rejonie dopływu rzeki Tarasienki do Włodawki, natrafiono na ciało zaginionej 37-latki. Na miejsce natychmiast wezwano prokuratora, który nadzorował czynności procesowe. Wszczęto postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania zgonu Emilii K., prowadzone przez Prokuraturę Rejonową we Włodawie.

W chwili odnalezienia ciała nie ustalono jego dokładnej przyczyny zgonu. Zarządzono przeprowadzenie sekcji zwłok, która miała nastąpić najprawdopodobniej w tym samym tygodniu. Brak było widocznych obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich.

"W chwili obecnej nie mamy ustalonej przyczyny zgonu. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w tym tygodniu" - powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marek Zych

„Tym niemniej informację, co było przyczyną tego zgonu, czy to było wychłodzenie, czy inne okoliczności, uzyskamy po przeprowadzonej sekcji zwłok” – zaznaczył Zych.

Śledztwo w toku

Prokurator Marek Zych nie ujawnił innych szczegółów śledztwa, powołując się na jego dobro. Zaznaczył, że informacje dotyczące doniesień medialnych, m.in. o wcześniejszej kłótni małżonków czy terminie zgłoszenia zaginięcia, nie będą komentowane na tym etapie.

Potwierdził jednak, że wątek prawidłowości postępowania współmałżonka będzie poddany szczegółowej ocenie w ramach prowadzonego postępowania. Śmierć 37-latki wstrząsnęła lokalną społecznością Włodawy, a sprawa jest nadal rozwojowa i czeka na pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności.

"Niewątpliwie taki wątek prawidłowości postępowania współmałżonka będzie również oceniany” – zaznaczył.

Apel brata zaginionej

Po zaginięciu Emilii, jej brat zaapelował w mediach społecznościowych o rozwagę w formułowaniu ocen i komentarzy. Podkreślił, że wciąż pojawiają się nieścisłe informacje dotyczące zaginięcia jego siostry i zaznaczył, że wiele szczegółów nie może być ujawnionych ze względu na toczące się postępowanie.

W jego apelu znalazła się prośba o uszanowanie prywatności rodziny oraz cierpliwe oczekiwanie na oficjalne ustalenia śledztwa. Brat Emilii podkreślił potrzebę sprostowania pewnych doniesień, bazując na oficjalnych źródłach informacji.

"W sprawie zaginięcia Emilii – wciąż pojawiają się jakieś dziwne informacje na temat zaginięcia mojej siostry. Postanowiłem, że potrzebne jest sprostowanie z oficjalnego źródła” – napisał, podkreślając, że nie wszystkie szczegóły mogą być ujawnione ze względu na toczące się postępowanie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.