Tatry skrywają mroczny sekret. Gdzie słońce znika na wiele miesięcy?

2025-11-14 12:55

Tatry już od dłuższego czasu oferują warunki typowo zimowe, a śnieg na Podhalu pojawił się jeszcze w październiku. Choć to już nikogo nie dziwi, niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w tym górskim paśmie istnieje miejsce, gdzie zmarzlina utrzymuje się przez cały rok, a temperatury potrafią spaść nawet do -50 stopni Celsjusza. To właśnie tam występuje fascynujące zjawisko określane mianem górskiej nocy polarnej.

Pasmę ośnieżonych gór rozciąga się pod zachmurzonym niebem, z częściowo oświetlonymi zboczami. Lewa strona kadru jest zacieniona, ukazując ciemny stok pokryty śniegiem i głazami, podczas gdy szczyty pośrodku i z prawej strony są jasno oświetlone przez słońce, podkreślając ich biały śnieg i skaliste fragmenty. Dolina między szczytami również częściowo skąpana jest w cieniu, a jej dno jest ciemne. W górnej części kadru widoczne jest szare niebo, z delikatnymi obłokami w okolicach szczytów.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Pasmę ośnieżonych gór rozciąga się pod zachmurzonym niebem, z częściowo oświetlonymi zboczami. Lewa strona kadru jest zacieniona, ukazując ciemny stok pokryty śniegiem i głazami, podczas gdy szczyty pośrodku i z prawej strony są jasno oświetlone przez słońce, podkreślając ich biały śnieg i skaliste fragmenty. Dolina między szczytami również częściowo skąpana jest w cieniu, a jej dno jest ciemne. W górnej części kadru widoczne jest szare niebo, z delikatnymi obłokami w okolicach szczytów.

Zimowe wyzwania w górach

Góry rządzą się własnymi prawami, a zmiany pór roku następują tu z niezwykłą dynamiką, często wyprzedzając resztę kraju. W Tatrach już we wrześniu można poczuć oddech nadchodzącej zimy, a tegoroczne opady śniegu na Podhalu szybko przekształciły krajobraz w iście zimową scenerię. To bezdyskusyjnie sygnał, że wędrówki po szlakach wymagają znacznie większego przygotowania i szacunku dla potęgi natury.

Lekkomyślność w górach często ma swoją cenę, dlatego niezbędny jest nie tylko odpowiedni sprzęt, taki jak raki, czekan czy specjalistyczne ABC lawinowe, ale przede wszystkim rozległa wiedza o poruszaniu się w trudnych, zimowych warunkach. Poranne mgły i niski pułap chmur ograniczają widoczność, a wieczorami zmrok zapada zaskakująco szybko, co sprawia, że dokładne zaplanowanie każdej wyprawy to absolutna podstawa bezpieczeństwa.

Czy w Tatrach jest noc polarna?

Tatrzański mikroklimat to prawdziwa skarbnica rzadkich i nierzadko zaskakujących zjawisk atmosferycznych, które od wieków budzą zarówno podziw, jak i respekt. Od legendarnych Widm Brockenu, które w góralskich wierzeniach były zwiastunami nieszczęścia, po porywiste podmuchy halnego — góry te nieustannie przypominają o swojej unikalnej i nieprzewidywalnej naturze.

Co jednak może naprawdę zaskoczyć, to obecność zjawiska zwanego "górską nocą polarną". Nie jest to oczywiście dosłowna kopia arktycznych realiów, lecz sytuacja, w której promienie słoneczne przez dłuższy czas w ogóle nie docierają do określonych obszarów. Takie ekstremalne warunki panują przede wszystkim w tatrzańskich kotłach, uznawanych za jedne z najchłodniejszych miejsc w Polsce, gdzie zimno dosłownie osiada.

Litworowy i Mułowy Kocioł. Tajemnica mrozowisk

W poszukiwaniu odpowiedzi na te mroźne zagadki, naukowcy Kamil Filipowski, Arnold Jakubczyk i Michał Wróbel prowadzą projekt badawczy tatrzańskich mrozowisk, by zrozumieć ich specyfikę. Kluczowym elementem ich pracy było założenie stacji meteorologicznych w Litworowym Kotle oraz Mułowym Kotle, położonych nieco poniżej majestatycznych Czerwonych Wierchów, miejscach o wyjątkowych, wręcz ekstremalnych warunkach.

Te dwa tatrzańskie zakątki są niezwykłe nie tylko ze względu na swoje położenie. Ich unikalna budowa geologiczna, w której woda uciekła przez podskalne szczeliny zamiast tworzyć jeziora, sprawiła, że stały się one idealnymi pułapkami na zimno. To właśnie tam, w okresach największych mrozów, temperatura potrafi gwałtownie spaść nawet do niewiarygodnych -50 stopni Celsjusza.

Jak długo trwa noc polarna w górach?

Niedostępność tych miejsc i ich specyficzne ukształtowanie terenu sprawiają, że promienie słoneczne nie docierają do nich przez zaskakująco długie okresy. Naukowcy precyzyjnie wyliczyli, że na stacji meteorologicznej w Mułowym Kotle słońce corocznie znika z horyzontu od 12 października do 20 lutego, co daje ponad cztery miesiące ciemności.

Bardzo podobna, wręcz bliźniacza sytuacja panuje w Litworowym Kotle, gdzie tzw. górska noc polarna zapada 20 października i utrzymuje się aż do 21 lutego. Co więcej, nawet z nadejściem kalendarzowej wiosny, warunki w tych kotłach nie ulegają drastycznej poprawie; promienie słoneczne przebijają się do dna zaledwie przez dwie do trzech godzin na dobę, co sprawia, że gruba warstwa śniegu potrafi utrzymywać się przez okrągły rok, przypominając o panującej tam wiecznej zimie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.