Terytorialsi chronią kolej po atakach. Kto stoi za dywersją?

2025-11-19 14:58

Wojska Obrony Terytorialnej rozpoczęły wzmożone patrole, wspierając Straż Ochrony Kolei w zabezpieczaniu infrastruktury kolejowej. Decyzja ta wynika z serii aktów dywersji, które miały miejsce na polskiej kolei. Działania obejmują cały kraj, ze szczególnym uwzględnieniem newralgicznych odcinków, w tym w województwie łódzkim. Celem jest ochrona kluczowej infrastruktury i zapewnienie bezpieczeństwa.

Długie tory kolejowe z betonowymi podkładami i ostrym żwirem rozciągają się w głąb obrazu, zbiegając się w odległym punkcie horyzontu. Po obu stronach torów rośnie gęsta, zielona i brązowa roślinność, stanowiąca tło dla błękitno-szarego, bezchmurnego nieba. Trawy i krzewy tworzą wyraźną linię zieleni i brązu na tle jasnego nieba.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długie tory kolejowe z betonowymi podkładami i ostrym żwirem rozciągają się w głąb obrazu, zbiegając się w odległym punkcie horyzontu. Po obu stronach torów rośnie gęsta, zielona i brązowa roślinność, stanowiąca tło dla błękitno-szarego, bezchmurnego nieba. Trawy i krzewy tworzą wyraźną linię zieleni i brązu na tle jasnego nieba.

WOT wspiera Straż Ochrony Kolei

Po serii aktów dywersji, które dotknęły polską kolej, podniesiono ogólnokrajowy poziom gotowości służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Wojska Obrony Terytorialnej dołączyły do Straży Ochrony Kolei, angażując się w wzmocnienie fizycznej ochrony kluczowej infrastruktury kolejowej na terenie całego kraju. Żołnierze rozpoczęli wzmożone patrole na odcinkach sieci kolejowej uznawanych za newralgiczne, aby przeciwdziałać dalszym zagrożeniom.

Działania Wojsk Obrony Terytorialnej mają charakter ogólnopolski i obejmują szereg skoordynowanych czynności. Około 400 terytorialsów prowadzi dokładne przeszukania torów, nasypów, mostów oraz przepustów. Dodatkowo, kontrolowane są najważniejsze węzły i odcinki kolejowe o strategicznym znaczeniu, aby wykluczyć potencjalne zagrożenia dla transportu i pasażerów. Priorytetem tych działań jest bezpieczeństwo obywateli oraz zapewnienie pełnej ochrony infrastruktury transportowej.

"Wszystkie brygady Wojsk Obrony Terytorialnej wspierają Straż Ochrony Kolei, angażując się we wzmocnienie fizycznej ochrony infrastruktury kolejowej w całym kraju" - informuje WOT.

Całodobowe patrole na kolei

Województwo łódzkie jest jednym z regionów objętych wzmożonymi środkami bezpieczeństwa. Żołnierze z 9. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej zostali włączeni do całodobowych, wspólnych patroli z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei, jak podaje Dziennik Łódzki. Ich służba ma charakter zmianowy i jest prowadzona nieustannie, siedem dni w tygodniu.

Podczas tych patroli, terytorialsi wykorzystują specjalistyczny sprzęt optyczny oraz pojazdy wojskowe, co zwiększa ich zdolność do monitorowania terenu. Działania obejmują szczególnym nadzorem miejsca uznane za newralgiczne dla bezpieczeństwa kolejowego. Mimo że Wojska Obrony Terytorialnej nie ujawniają konkretnych monitorowanych odcinków, intensywność i zasięg patroli świadczą o powadze sytuacji.

"Około 400 Terytorialsów prowadzi przeszukania torów, nasypów, mostów i przepustów, a także kontroluje najważniejsze węzły i newralgiczne odcinki kolejowe. Działania te są prowadzone w celu wykluczenia ewentualnego zagrożenia. Priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców oraz pełna ochrona kluczowej infrastruktury transportowej" - zapewnia WOT.

Akty dywersji na kolei

Decyzja o zaangażowaniu żołnierzy WOT w ochronę linii kolejowych jest bezpośrednio związana z aktami dywersji, do których doszło w dniach 15-17 listopada na trasie Warszawa–Dorohusk. Jedno z poważniejszych zdarzeń miało miejsce w okolicach miejscowości Mika, w powiecie garwolińskim, gdzie eksplodował ładunek wybuchowy, powodując uszkodzenie toru.

Premier Donald Tusk wskazał, że wybuch mógł doprowadzić do tragedii i wysadzenia przejeżdżającego pociągu, co podkreślało powagę zagrożenia. Służby bezpieczeństwa zdołały zabezpieczyć drugi materiał wybuchowy, który na szczęście nie zadziałał. W odrębnym incydencie, w rejonie stacji Gołąb w powiecie puławskim, uszkodzenie torów wymusiło gwałtowne hamowanie pociągu przewożącego niemal 500 pasażerów, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla ich życia.

Kto odpowiada za ataki?

W reakcji na te wydarzenia we wtorek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządowego komitetu do spraw bezpieczeństwa. Po jego zakończeniu, premier Donald Tusk przekazał publicznie kluczowe informacje dotyczące sprawców. Zgodnie z jego oświadczeniem, udało się ustalić tożsamość osób odpowiedzialnych za akty dywersji na polskiej kolei.

Premier Tusk poinformował, że za zdarzenia te odpowiadają dwaj obywatele Ukrainy, którzy od dłuższego czasu współpracowali z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. To ujawnienie rzuca nowe światło na charakter ataków i ich potencjalne międzynarodowe powiązania, wskazując na szerszy kontekst bezpieczeństwa narodowego.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.