Tonący 69-latek w Kanale Żerańskim. Co ujawnili świadkowie zdarzenia?

2026-03-25 11:54

W poniedziałek 23 marca w Warszawie, na Białołęce, rozegrał się dramat. 69-letni mężczyzna topił się w lodowatych wodach Kanału Żerańskiego. Strażnicy miejscy, strażacy i wędkarze wspólnymi siłami przeprowadzili akcję ratunkową. Mężczyzna, na skraju wyczerpania, został wyciągnięty z wody, a jego życiu realnie zagrażało wychłodzenie.

Koryto rzeki lub kanału biegnie łagodnie w kształcie litery „S”, z ciemnymi brzegami porośniętymi wyschniętą trawą i krzewami bez liści po obu stronach. Woda, będąca dominującym elementem obrazu, jest gładka z delikatnymi, poziomymi falami, a jej kolor przechodzi od ciemnej szarości w cieniu do jasnej szarości w jaśniejszych partiach. Odbicia nagich gałęzi krzewów i drzew tworzą ciemne, pionowe smugi na powierzchni wody, szczególnie intensywne wzdłuż brzegów.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Koryto rzeki lub kanału biegnie łagodnie w kształcie litery „S”, z ciemnymi brzegami porośniętymi wyschniętą trawą i krzewami bez liści po obu stronach. Woda, będąca dominującym elementem obrazu, jest gładka z delikatnymi, poziomymi falami, a jej kolor przechodzi od ciemnej szarości w cieniu do jasnej szarości w jaśniejszych partiach. Odbicia nagich gałęzi krzewów i drzew tworzą ciemne, pionowe smugi na powierzchni wody, szczególnie intensywne wzdłuż brzegów.

Dramat na Białołęce

W poniedziałek, 23 marca, na warszawskiej Białołęce rozegrała się **dramatyczna akcja ratunkowa**. Około godziny [brak informacji o godzinie w źródle] do patrolujących rejon ulicy Kupieckiej strażników miejskich podszedł przechodzień. Zgłosił, że w pobliskiej odnodze Kanału Żerańskiego tonie mężczyzna.

Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na wskazane miejsce zdarzenia. Tam zauważyli starszego mężczyznę, który walczył o życie w lodowatej wodzie. Przy brzegu desperacko próbowało mu pomóc kilku wędkarzy, jednak wysoki brzeg utrudniał dostęp do poszkodowanego.

"Tonący był spanikowany i u kresu sił. Jego głowa raz po raz znikała pod powierzchnią wody. Gdy się wynurzał, ledwo łapał powietrze i wzywał pomocy" - relacjonuje Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej.

Szybka reakcja służb ratunkowych

Strażnicy miejscy podjęli natychmiastowe działania, aby ratować 69-latka. Z dostępnych pasów taktycznych oraz liny **stworzyli prowizoryczną uprząż ratunkową**. Jeden z funkcjonariuszy zarzucił ją w stronę tonącego, zwieszając się z wysokiego brzegu kanału.

Jego koleżanka z patrolu wraz z obecnymi na miejscu wędkarzami mocno przytrzymywała go za nogi, aby zapewnić stabilność. Tonący mężczyzna zdołał zahaczyć się o pasy. Udało się go podciągnąć na kraniec kanałku, gdzie woda miała zaledwie kilka stopni Celsjusza.

Pomoc nurka straży pożarnej

Mimo podciągnięcia na kraniec, wydobycie mężczyzny na suchy brzeg wciąż stanowiło wyzwanie dla ratowników. Na szczęście, w krytycznym momencie, z przeciwnej strony kanału podpłynął nurek ze straży pożarnej. **Jego obecność okazała się kluczowa dla powodzenia akcji**.

Dzięki profesjonalnemu wsparciu nurka straży pożarnej, udało się ostatecznie wciągnąć 69-latka na brzeg. Po wyciągnięciu z lodowatej wody poszkodowany mężczyzna został okryty kocem termicznym. Był w stanie silnego wychłodzenia organizmu.

Przyczyna dramatycznego wypadku

Po zakończeniu akcji ratunkowej i zabezpieczeniu poszkodowanego, na miejscu pojawiła się karetka pogotowia. Mężczyzna w stanie silnego wychłodzenia **został przetransportowany do szpitala w celu dalszej hospitalizacji**. Jego stan zdrowia wymagał natychmiastowej interwencji medycznej.

Świadkowie zdarzenia przedstawili swoje zeznania dotyczące okoliczności, w jakich doszło do wypadku. Ujawnili, co mogło być przyczyną upadku 69-latka do lodowatej wody Kanału Żerańskiego.

"Według zeznań świadków, mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego, łowił ryby z pokładu własnoręcznie wykonanej, prowizorycznej tratwy. W pewnym momencie miał się zachwiać i wpaść w ubraniu do wody. Mimo wielu prób, nie był w stanie wgramolić się na tratwę. Stracił siły i zaczął się topić. Na szczęście pomoc przyszła w samą porę" - przekazał Jerzy Jabraszko.

Jak uniknąć podobnych zdarzeń?

Incydent na Kanale Żerańskim stanowi **przestrogę przed nieodpowiedzialnym zachowaniem nad wodą**, szczególnie w niskich temperaturach. Spędzanie czasu na prowizorycznych konstrukcjach, zwłaszcza pod wpływem alkoholu, znacząco zwiększa ryzyko wypadku i zagrożenie życia.

Służby apelują o rozwagę i ostrożność. Wskazują na konieczność unikania kąpieli w nieprzeznaczonych do tego miejscach oraz podkreślają, aby nigdy nie wchodzić do wody po spożyciu alkoholu, gdyż znacząco obniża to zdolność do oceny ryzyka.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.