Tragedia na Piłsudskiego. Wiemy, kto kierował BMW Anity

Fatalny wypadek w Ostrowie Wielkopolskim nad ranem 1 stycznia pochłonął życie 37-letniej Anity. Kobieta zginęła na ścieżce pieszo-rowerowej, uderzona przez rozpędzone BMW. Kierowca pojazdu jechał ze znaczną prędkością, niemal dwukrotnie przekraczając dozwolone 50 km/h. Portal ostrow24.tv ujawnił szczegóły zdarzenia.

Scena przedstawia rozmyte miejskie otoczenie podczas opadów deszczu, widziane z niskiej perspektywy. Na pierwszym planie znajduje się mokra, chropowata nawierzchnia ulicy, na której odbijają się smugowe światła. W tle, po lewej stronie, widać poziome, rozmyte czerwone i żółte smugi świateł, sugerujące ruch pojazdów, z białymi, cienkimi liniami deszczu przecinającymi kadr. Dalej w prawo, w tle, widoczne są rozmyte, czerwone światła, przypominające tylne lampy samochodu, oraz pojedyncze niebieskie światełko. Całość spowija mglista, szaroniebieska atmosfera, z pionowymi, niewyraźnymi elementami architektonicznymi po prawej stronie, zanikającymi w oddali.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Scena przedstawia rozmyte miejskie otoczenie podczas opadów deszczu, widziane z niskiej perspektywy. Na pierwszym planie znajduje się mokra, chropowata nawierzchnia ulicy, na której odbijają się smugowe światła. W tle, po lewej stronie, widać poziome, rozmyte czerwone i żółte smugi świateł, sugerujące ruch pojazdów, z białymi, cienkimi liniami deszczu przecinającymi kadr. Dalej w prawo, w tle, widoczne są rozmyte, czerwone światła, przypominające tylne lampy samochodu, oraz pojedyncze niebieskie światełko. Całość spowija mglista, szaroniebieska atmosfera, z pionowymi, niewyraźnymi elementami architektonicznymi po prawej stronie, zanikającymi w oddali.

Szokujące nagranie z wypadku

Nagranie z monitoringu opublikowane przez portal ostrow24.tv szczegółowo przedstawia przebieg tragicznego zdarzenia. Srebrne BMW, jadące ulicą Piłsudskiego w kierunku łuku drogi, poruszało się z prędkością około 85-90 km/h. Obowiązujące w tym miejscu ograniczenie wynosiło 50 km/h, co oznacza, że pojazd przekraczał dopuszczalną prędkość niemal dwukrotnie. Warunki na drodze były trudne – było ciemno, temperatura utrzymywała się w okolicach zera stopni Celsjusza, a nawierzchnia była wilgotna. Te czynniki mogły przyczynić się do utraty kontroli nad pojazdem.

W momencie wjazdu w zakręt, tył samochodu stracił przyczepność, co spowodowało wpadnięcie BMW w poślizg. Pojazd zjechał z jezdni i z impetem wjechał na ścieżkę pieszo-rowerową. Dzięki temu, że przednie koła zachowały trakcję, auto ominęło blok mieszkalny, jednak z ogromną siłą kontynuowało ruch poza drogą. Ta sekwencja zdarzeń miała dramatyczne konsekwencje dla znajdujących się tam osób. Całe zajście trwało ułamki sekund, uniemożliwiając jakąkolwiek reakcję.

Brak szans na reakcję

Na ścieżce pieszo-rowerowej znajdowała się 37-letnia Anita w towarzystwie partnera. Kobieta została uderzona bez ostrzeżenia i odrzucona na odległość około 15-20 metrów, aż na środek wjazdu do podziemnego garażu. Analiza nagrania monitoringu wykazała, że Anita szła tyłem do nadjeżdżającego pojazdu i była całkowicie zaskoczona. Nie miała żadnych szans na jakąkolwiek reakcję obronną, co podkreśla portal ostrow24.tv.

Nie doszło do amortyzacji uderzenia ani próby uniknięcia ciosu, co sprawiło, że cała energia zderzenia przeniosła się bezpośrednio na ciało, głowę i szyję ofiary. Mężczyzna idący obok Anity cudem uniknął bezpośredniego zderzenia z rozpędzonym samochodem, co potwierdzają ustalenia śledczych. Prędkość pojazdu praktycznie nie została wytracona w momencie uderzenia, co odróżnia to zdarzenie od typowego potrącenia.

Kierowca BMW był pijany

26-letni kierowca BMW, Daniel Z., nie zatrzymał się po wypadku. Uciekając z miejsca tragedii, uderzył jeszcze w znak drogowy oraz biało-czerwony słupek. Sprawca został zatrzymany około godzinę później w Przygodzicach. Przeprowadzone badanie wykazało u niego około 2 promile alkoholu w organizmie. Nietrzeźwa była również 26-letnia pasażerka samochodu. Ten fakt świadczy o rażącym naruszeniu przepisów i braku odpowiedzialności.

Daniel Z. usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy poszkodowanej oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Za te przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 20 lat. Pasażerka BMW, która również znajdowała się w pojeździe, została objęta dozorem policji. Postawiono jej zarzut nieudzielenia pomocy, co również jest poważnym naruszeniem prawa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.