Tragedia ratowników w Siedlcach. Co z poczytalnością zabójcy?

2026-02-09 17:04

Zabójstwo ratownika medycznego Cezarego L. w Siedlcach w styczniu ubiegłego roku wstrząsnęło nie tylko środowiskiem medycznym, ale i całą Polską. Sprawca tej brutalnej napaści, Adam Cz., poddany został szczegółowym badaniom psychiatrycznym. Ich wyniki nie pozostawiają złudzeń: mężczyzna był w pełni świadomy swoich czynów, co oznacza, że stanie przed sądem jako poczytalny sprawca.

Ciemnoszare płytki podłogowe, częściowo pokryte jaśniejszym, rozproszonym światłem, zajmują większą część kadru. Na ich powierzchni odbija się zamazany, jaśniejszy kształt przypominający sześcian, znajdujący się w oddali na tle białej ściany. Głęboki cień przecina płytki po przekątnej, dzieląc je na obszary o zróżnicowanym oświetleniu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemnoszare płytki podłogowe, częściowo pokryte jaśniejszym, rozproszonym światłem, zajmują większą część kadru. Na ich powierzchni odbija się zamazany, jaśniejszy kształt przypominający sześcian, znajdujący się w oddali na tle białej ściany. Głęboki cień przecina płytki po przekątnej, dzieląc je na obszary o zróżnicowanym oświetleniu.

Zabójca ratownika poczytalny

Wieści z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, dotyczące brutalnego ataku na ratowników medycznych, rozwiały wszelkie spekulacje. Adam Cz., mężczyzna oskarżony o śmierć ratownika medycznego Cezarego L., został uznany przez biegłych psychiatrów za w pełni poczytalnego w momencie popełnienia czynu. Ta kluczowa informacja z badań psychiatrycznych oznacza, że nie będzie mowy o uniknięciu odpowiedzialności z powodu niepoczytalności, co często bywa linią obrony w podobnych sprawach, nierzadko ku frustracji społeczeństwa.

Opinia biegłych, połączona z obserwacją w szpitalu psychiatrycznym, jest jednoznaczna. 58-letni Adam Cz. miał w pełni zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia swoich działań oraz pokierowania własnym postępowaniem. To otwiera drogę do skierowania aktu oskarżenia do sądu i rozpoczęcia procesu, który ma szansę stać się jednym z głośniejszych w ostatnim czasie, ponownie zwracając uwagę na bezpieczeństwo personelu medycznego w Polsce.

Kto jest Adam Cz?

Ta tragedia, która wstrząsnęła Siedlcami 25 stycznia 2025 roku, nie była odosobnionym incydentem ataków na ratowników, ale jej brutalność i skutki szczególnie zapadły w pamięć. Adam Cz., człowiek, który miał otrzymać pomoc, stał się katem dla ratownika Cezarego L. Prokuratura postawiła mu dwa zarzuty: zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz czynnej napaści na drugiego z medyków, Mateusza M., z zamiarem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. To klasyczna sytuacja, gdzie dłoń wyciągnięta na pomoc została odrzucona w najtragiczniejszy sposób.

Wydarzenia z ulicy Sobieskiego, gdzie dyspozytor wysłał karetkę do mężczyzny potrzebującego pomocy, miały dramatyczny finał. Ratownicy, widząc Adama Cz. z zakrwawioną twarzą, chcieli mu pomóc i przewieźć go do szpitala. To właśnie wtedy, zamiast współpracy, doszło do ataku. Chwila nieuwagi, zaskoczenie i nagła przemoc doprowadziły do niewyobrażalnej tragedii, pozostawiając za sobą niezabliźnioną ranę w całym systemie ratownictwa medycznego.

"W aktualnym stanie psychicznym może on brać udział w toczącym się postępowaniu karnym. Niebawem do sądu zostanie przesłany akt oskarżenia" - przekazał prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Jak doszło do tragedii?

Scenariusz wydarzeń na siedleckim osiedlu był makabryczny w swojej prostocie i brutalności. Po tym, jak Adam Cz. niespodziewanie chwycił nóż, raniąc w rękę Mateusza M., sytuacja eskalowała w ułamku sekundy. Zdezorientowani i zszokowani ratownicy nie zdołali zapobiec najgorszemu – pijany 58-latek z całej siły zadał tragiczny cios, który zakończył życie Cezarego L. Był to cios, który okazał się śmiertelny i zakończył życie oddanego ratownika w szpitalu.

Ten akt bezsensownej agresji, skierowanej przeciwko tym, którzy niosą pomoc, wywołał falę oburzenia i smutku w całej Polsce. Zabójca został szybko aresztowany, ale poczucie bezradności i smutku pozostaje. Cała sprawa przypomina, jak kruche jest bezpieczeństwo ludzi wykonujących jedne z najbardziej szlachetnych i ryzykownych zawodów, stojąc na pierwszej linii frontu w walce o ludzkie życie i zdrowie. W kontekście tragicznej śmierci Cezarego L., kwestia poczytalności zabójcy ma fundamentalne znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości i społeczeństwa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.