Tragiczny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Co zeznał kluczowy świadek?

2025-11-21 15:02

Dziś przed sądem w Warszawie zeznawała 33-letnia Patrycja, świadek tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej z 15 września 2024 roku, w którym zginął Rafał P. Kobieta była jedną z pierwszych osób na miejscu zdarzenia i w emocjonalnej relacji opisała szokującą prędkość pojazdu kierowanego przez Łukasza Żaka. Jej zeznania rzucają nowe światło na zachowanie oskarżonego bezpośrednio po kolizji, wzmacniając dotychczasowe dowody prokuratury.

Mokre, asfaltowe ulice miejskie, oświetlone licznymi latarniami ulicznymi, są głównym elementem widoku. Po lewej stronie dominuje duży, ciemnoszary wiadukt, z metalową barierką biegnącą wzdłuż jego górnej krawędzi, a pod nim widać rozmyte smugi światła, białe i czerwone, sugerujące ruch pojazdów. Po prawej stronie wznosi się ciemny budynek z szeregiem okien, oddzielony od ulicy podobną, ciemną barierką. Całość skąpana jest w mglistej, szaro-niebieskiej atmosferze.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Mokre, asfaltowe ulice miejskie, oświetlone licznymi latarniami ulicznymi, są głównym elementem widoku. Po lewej stronie dominuje duży, ciemnoszary wiadukt, z metalową barierką biegnącą wzdłuż jego górnej krawędzi, a pod nim widać rozmyte smugi światła, białe i czerwone, sugerujące ruch pojazdów. Po prawej stronie wznosi się ciemny budynek z szeregiem okien, oddzielony od ulicy podobną, ciemną barierką. Całość skąpana jest w mglistej, szaro-niebieskiej atmosferze.

Proces Łukasza Żaka w sądzie

W Warszawie kontynuowany jest proces dotyczący głośnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, który miał miejsce 15 września 2024 roku. Głównym oskarżonym jest Łukasz Żak, którego sąd zgodził się na upublicznienie nazwiska oraz wizerunku. Postawione mu zarzuty obejmują spowodowanie śmiertelnego wypadku, prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, oraz znaczące przekroczenie dozwolonej prędkości.

Śledczy ustalili, że Łukasz Żak mógł jechać z prędkością nawet 228 km/h. Oskarżony jest również o nieudzielenie pomocy ofiarom zdarzenia oraz ucieczkę z miejsca wypadku. Po zderzeniu z fordem focusem, którym podróżowała czteroosobowa rodzina, zginął 37-letni Rafał P. na miejscu. Po ucieczce do Niemiec Żak został sprowadzony do Polski w ramach ekstradycji.

Zderzenie z czterema pasażerami

Volkswagen Arteon, kierowany przez Łukasza Żaka, uderzył w tył forda focusa. W drugim pojeździe znajdował się Rafał P., jego żona Ewelina P. oraz dwoje dzieci. Ewelina P. została ciężko ranna, podobnie jak Paulina K., partnerka oskarżonego, która podróżowała w Arteonie. Na szczęście kobiety i dzieci przeżyły to tragiczne zdarzenie.

Dnia 21 listopada w sądzie zeznawała Patrycja, która podróżowała samochodem tuż za białym Volkswagenem Arteonem prowadzonym przez Łukasza Żaka. Kobieta podkreśliła, że nie znała żadnej z osób biorących udział w wypadku. Świadek relacjonowała, że była w drodze do klubu, kiedy volkswagen przemknął obok nich z ogromną prędkością.

"Widzieliśmy lecący samochód. On nie jechał, on leciał. To była tak duża prędkość, że to jest nie do opisania. To pędziło" – mówiła stanowczo.

"Krzyczeliśmy do kierowcy, by się zatrzymał, wtedy doszło zderzenia. Było bum i walnięcie w barierkę" – relacjonowała.

Ratunek po zderzeniu pojazdów

Po zderzeniu, Patrycja wraz ze znajomymi natychmiast ruszyli w kierunku rozbitych samochodów, aby udzielić pomocy poszkodowanym. Najpierw podbiegła do volkswagena arteona. Zauważyli tam ranną Paulinę K., partnerkę Łukasza Żaka, której stan wymagał natychmiastowej interwencji. Mężczyźni wołali o wyciągnięcie kobiety z dymiącego samochodu.

Świadek opisała akcję ratunkową, podczas której wspólnie z innym mężczyzną wyciągnęła Paulinę K. z wraku pojazdu. Położyli ją na jezdni, a ktoś zaproponował podłożenie jej bluzy pod głowę. W tym momencie doszło do incydentu z udziałem oskarżonego. Łukasz Żak miał zachowywać się agresywnie wobec osób udzielających pomocy.

"Jakiś mężczyzna krzyczał, że mamy wyciągać kobietę, bo samochód dymi. Wyciągałam ją za ramiona, a ten mężczyzna za nogi. Położyliśmy ją na jezdnię. Ktoś krzyknął, żeby jej podłożyć bluzę pod głowę. Dostałam bluzę i chciałam jej ją podłożyć. Wtedy Łukasz Żak wyrwał mi tę bluzę. Był agresywny do wszystkich" – powiedziała, podkreślając, że w tamtej chwili nikt nie rozumiał jego zachowania.

Reakcja Łukasza Żaka w sądzie

Podczas gdy Patrycja zeznawała, Łukasz Żak siedział na ławie oskarżonych. Świadek zauważyła, że oskarżony był wyraźnie blady, słuchając szczegółowej relacji kobiety. Zeznania Patrycji w sądzie potwierdziły wcześniejsze ustalenia prokuratury oraz zeznania innych świadków, co umacnia dowody przeciwko Żakowi. Relacja ta była zgodna z dotychczas przedstawionym materiałem dowodowym.

Patrycja stanowczo odniosła się do pytań dotyczących możliwości, że to ranna Paulina K. kierowała samochodem. Zdecydowanie zaprzeczyła takiej ewentualności. Świadek podkreśliła, że stan Pauliny K. po wypadku był krytyczny, co wykluczało jej samodzielne przemieszczanie się po zderzeniu. Jej zeznania w tej kwestii były jednoznaczne i kategoryczne.

"To niemożliwe, żeby ta kobieta przesiadła się z miejsca kierowcy na pasażerskie. Ona wyglądała masakrycznie. Jej twarz nie miała skóry, byłam pewna, że umrze. Pierwszy raz coś takiego widziałam" – mówiła uniesionym głosem.

Dramatyczne sceny po wypadku

Patrycja opisała również dramatyczne wydarzenia, które miały miejsce przy drugim samochodzie, fordzie focusie, którym podróżowała rodzina. W tej części relacji skupiła się na dzieciach. Wzięła na ręce chłopca z rozbitego pojazdu i oddaliła się z nim od miejsca zdarzenia. Decyzja ta miała na celu ochronę dziecka przed widokiem tragicznych konsekwencji wypadku.

Mama chłopca, Ewelina P., strasznie krzyczała w szoku po wypadku. Patrycja chciała uchronić dziecko przed tym widokiem i dźwiękami. Świadek podkreśliła, że sceny te były niezwykle wstrząsające dla wszystkich obecnych na miejscu tragedii. Jej działania świadczyły o próbie zapewnienia ochrony psychicznej małoletniemu poszkodowanemu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.