Tramwaj 46 powraca do Zgierza. Ale czy mieszkańcy na pewno tego oczekiwali?

2025-12-03 16:27

Linia tramwajowa 46, ikona regionalnej komunikacji, ma szansę powrócić na tory Zgierza. Po latach zawieszenia, plany rewitalizacji najdłuższej niegdyś trasy w Polsce nabierają realnych kształtów, choć początkowo jedynie na wybranym odcinku. Decyzja Rady Miasta Zgierza otwiera drogę do rozpoczęcia prac, jednak budzi też pytania o rzeczywiste potrzeby mieszkańców i pełen zakres powrotu legendarnego połączenia.

Nowoczesny, biało-czarny tramwaj zajmuje lewą stronę kadru, z widocznym przez przednią szybę kierowcą i włączonym światłem oraz pomarańczowym wyświetlaczem. Tory tramwajowe biegną prosto przez centrum obrazu, w kierunku odległego horyzontu, otoczone pasami betonu i ciemnej ziemi, z rzędami młodych drzew. Po obu stronach torów widać rzędy latarni i słupów trakcyjnych, a dalej alejki wysokich drzew o zielonych liściach, z budynkami mieszkalnymi w tle. Słońce, prawdopodobnie wschodzące lub zachodzące, oświetla tory i liście drzew, tworząc długie cienie i jasne refleksy.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Nowoczesny, biało-czarny tramwaj zajmuje lewą stronę kadru, z widocznym przez przednią szybę kierowcą i włączonym światłem oraz pomarańczowym wyświetlaczem. Tory tramwajowe biegną prosto przez centrum obrazu, w kierunku odległego horyzontu, otoczone pasami betonu i ciemnej ziemi, z rzędami młodych drzew. Po obu stronach torów widać rzędy latarni i słupów trakcyjnych, a dalej alejki wysokich drzew o zielonych liściach, z budynkami mieszkalnymi w tle. Słońce, prawdopodobnie wschodzące lub zachodzące, oświetla tory i liście drzew, tworząc długie cienie i jasne refleksy.

Zgierz stawia na częściową reaktywację?

Po latach spekulacji i tęsknoty za utraconym połączeniem, Zgierz oficjalnie ogłasza powrót legendarnej linii tramwajowej 46, choć na razie w mocno ograniczonej formie. Władze miasta informują o planach związanych z odtworzeniem odcinka, który połączy węzeł Kurak z ulicą Podgórną na Proboszczewicach. Ten fragment, choć liczący nieco ponad 3,6 kilometra, ma być pierwszym krokiem do przywrócenia tramwaju na zgierskie tory, co dla wielu jest jednak zaledwie namiastką dawnej świetności.

Całe przedsięwzięcie, mające przywrócić część ruchu tramwajowego, wyceniono na blisko 40 milionów złotych. Z tej kwoty, znacząca część, bo ponad 27 milionów, ma pochodzić z dofinansowania w ramach Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, co budzi nadzieje na sprawną realizację. Urzędnicy planują zakończenie projektu na rok 2029, oczywiście z zastrzeżeniem, że „nie wyskoczą jakieś niespodzianki”, co w polskiej rzeczywistości inwestycyjnej zawsze brzmi jak subtelne ostrzeżenie.

"Prace rozpoczną się w czerwcu przyszłego roku" - zapewnia Renata Karolewska, rzeczniczka zgierskiego magistratu.

"Ten projektowany odcinek będzie miał ponad 3600 m – od Kuraka do skrzyżowania Podgórnej i Ozorkowskiej. 2029 rok to planowany termin zakończenia, o ile nie wyskoczą jakieś niespodzianki" – tłumaczy Renata Karolewska, rzecznik Urzędu Miasta Zgierza.

Mieszkańcy rozczarowani nowym planem?

Mimo zapewnień władz i hucznego ogłoszenia o reaktywacji, wśród mieszkańców Zgierza dominuje dość sceptyczne podejście do prezentowanych planów. Wielu z nich nie kryje rozczarowania, że „tylko do Proboszczewic?” to za mało, za krótko, jakby inwestycja nie spełniała pokładanych w niej nadziei. Oczekiwania, szczególnie po latach czekania, były znacznie większe i sięgały znacznie dalej niż proponowany, skromny odcinek.

Krytycy pytają o sens tak ograniczonej trasy, zwłaszcza w kontekście istniejących połączeń. Jak zauważa jedna z mieszkanek, linia 45 już jeździ, a ze Zgierza do Ozorkowa kursuje „dziesiątka”, która skutecznie dowozi pasażerów. To stawia pod znakiem zapytania realną wartość nowego, krótkiego odcinka i czy rzeczywiście rozwiąże on kluczowe problemy komunikacyjne, czy raczej będzie jedynie symbolicznym gestem.

"Tylko do Proboszczewic? To za mało, za krótko" – komentuje jedna z mieszkanek.

"Co to za sens? Przecież linia 45 jeździ, a potem ze Zgierza jest „dziesiątka”, która jedzie do Ozorkowa i wiezie ludzi tam, gdzie potrzebują."

Historia najdłuższej linii tramwajowej

Przez dziesięciolecia linia 46 była bezsprzecznie dumą komunikacyjną regionu łódzkiego, symbolem połączenia miast i swobodnego przepływu ludzi. Jej trasa, łącząca Łódź, Zgierz i Ozorków, rozciągała się na imponujące 35 kilometrów i 244 metry, co czyniło ją nie tylko najdłuższą linią tramwajową w Polsce, ale według wielu źródeł, również jedną z najdłuższych w całej Europie. Przejazd całej trasy był prawdziwą podróżą w czasie, trwającą nawet 118 minut.

Pierwsze tramwaje dotarły do Zgierza już w 1901 roku, otwierając nową erę w transporcie, a dwadzieścia jeden lat później, w 1922 roku, linia przedłużyła się aż do Ozorkowa. Co ciekawe, początkowo była to trakcja parowa, prawdziwy relikt minionych epok, która dopiero cztery lata później, w 1926 roku, została zelektryfikowana. Przez dekady linia 46 stanowiła niezwykle ważny kręgosłup podmiejskich połączeń tramwajowych Łodzi, integrując mniejsze ośrodki z metropolią.

Jak upadała tramwajowa potęga?

W czasach swojej świetności, linia 46 należała do najbardziej obciążonych tras podmiejskich, stanowiąc kluczowy element codziennego życia tysięcy ludzi. Codziennie korzystało z niej ponad 7500 pasażerów, w dużej mierze uczniów dojeżdżających do szkół oraz osób podróżujących do pracy, co świadczyło o jej niezastąpionej roli. Międzygminna Komunikacja Tramwajowa sprzedawała wówczas około 3500 biletów okresowych miesięcznie, co tylko potwierdzało jej ogromne znaczenie dla lokalnej społeczności.

Niestety, nic nie trwa wiecznie. W niedzielę, 4 lutego 2018 roku, po dziesięcioleciach służby, linia 46 przejechała swoją ostatnią trasę, a przyczyną jej upadku był katastrofalny stan infrastruktury torowej, który uniemożliwiał dalszą bezpieczną eksploatację. Po zawieszeniu kursów zorganizowano symboliczne pożegnanie, inicjowane przez Klub Miłośników Starych Tramwajów i MPK Łódź, podczas którego zabytkowe wagony po raz ostatni pokonały historyczną trasę, ozdobione pamiątkowymi tablicami, zamykając pewien rozdział w historii komunikacji regionu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.