Tunel w Małopolsce. Kiedy pociągi wrócą na tory?

2026-01-10 11:24

Budowa najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce, liczącego blisko 4 kilometry, wkracza w decydującą fazę. Między Męciną a Mordarką w regionie limanowskim niezmordowanie pracują dwie potężne maszyny, Jadwiga i Kinga, drążąc tunel główny i ewakuacyjny. Postępy są imponujące, a cel, czyli oddanie obiektu do użytku, wydaje się być na wyciągnięcie ręki już w połowie tego roku. To kluczowy element gigantycznego projektu Podłęże – Piekiełko, który ma zrewolucjonizować podróże po Małopolsce.

Ogromna, biała maszyna drążąca tunel dominuje lewą i centralną część obrazu, spoczywając na torach kolejowych usypanych żwirem. Jej okrągła tarcza czołowa posiada liczne, prostokątne segmenty robocze, a na jej powierzchni widoczne są ślady zużycia i zabrudzeń. Za tarczą rozciąga się korpus maszyny z kołami, a dalej w głąb tunelu widać ciąg konstrukcji wspierających oraz żółtą koparkę. W tle, po prawej stronie maszyny, widać kilku robotników w pomarańczowych kombinezonach ochronnych i białych kaskach, zajętych pracą obok sprzętu budowlanego. Cały tunel ma betonowe, segmentowe ściany i sufit, z widocznymi przewodami i rurami biegnącymi wzdłuż sklepienia oraz ścian, oświetlony jasnym, sztucznym światłem.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ogromna, biała maszyna drążąca tunel dominuje lewą i centralną część obrazu, spoczywając na torach kolejowych usypanych żwirem. Jej okrągła tarcza czołowa posiada liczne, prostokątne segmenty robocze, a na jej powierzchni widoczne są ślady zużycia i zabrudzeń. Za tarczą rozciąga się korpus maszyny z kołami, a dalej w głąb tunelu widać ciąg konstrukcji wspierających oraz żółtą koparkę. W tle, po prawej stronie maszyny, widać kilku robotników w pomarańczowych kombinezonach ochronnych i białych kaskach, zajętych pracą obok sprzętu budowlanego. Cały tunel ma betonowe, segmentowe ściany i sufit, z widocznymi przewodami i rurami biegnącymi wzdłuż sklepienia oraz ścian, oświetlony jasnym, sztucznym światłem.

Górnicza Kinga i Jadwiga w akcji

Prace przy konstrukcji tego kolosalnego obiektu, który zmieni oblicze regionalnej komunikacji, ruszyły z kopyta pod koniec marca 2025 roku. Wówczas na placu budowy zjawiła się Kinga, **maszyna specjalizująca się w drążeniu tuneli ewakuacyjnych**, która bez ociągania zabrała się do podziemnej roboty. Jej wysiłki miały zapewnić bezpieczeństwo przyszłym pasażerom oraz usprawnić ewentualne działania ratownicze w przypadku awarii.

Kilka miesięcy później, bo w czerwcu tego samego roku, do Kingi dołączyła jej znacznie większa towarzyszka – Jadwiga. To właśnie ona, jako **główna tarcza drążąca, odpowiada za formowanie podstawowej nitki tunelu**, którą w przyszłości pociągi będą mknąć z zawrotną prędkością. Razem tworzą zgrany duet, który konsekwentnie zmienia podziemny krajobraz.

Jak daleko posunęły się prace?

Efekty pracy obu maszyn są, delikatnie mówiąc, imponujące i dają nadzieję na rychłe zakończenie inwestycji. W przypadku tunelu ewakuacyjnego, wierconego przez Kingę, udało się już wydrążyć ponad 2600 metrów, co stanowi blisko 69 procent całkowitej trasy. **To znaczący krok w kierunku zapewnienia pełnej funkcjonalności i bezpieczeństwa** tego strategicznego połączenia.

Natomiast Jadwiga, choć zaczęła nieco później, również nie próżnuje. W tunelu głównym wydrążono już ponad 1700 metrów, co stanowi około 45 procent zaplanowanej długości. Każdego dnia mniejsza tarcza Kinga potrafi przebić się przez około 8-9 metrów ziemi, podczas gdy większa Jadwiga osiąga wynik **od 8 do nawet 10 metrów postępu na dobę**, świadcząc o niezwykłej precyzji i mocy tych gigantycznych urządzeń.

Kiedy pierwsze pociągi na nowym odcinku?

Nowy tunel, łączący Nowy Sącz z Limanową, będzie miał niemal 4 kilometry długości i radykalnie skróci czas przejazdu pociągiem pomiędzy tymi miastami. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, **pierwsze pociągi mają pojawić się na tym odcinku już w połowie tego roku**, co jest wyczekiwaną informacją dla wszystkich mieszkańców Małopolski, spragnionych lepszej komunikacji.

Od 14 czerwca planowane jest uruchomienie aż 14 par pociągów na trasie między Nowym Sączem a Marcinkowicami, z dogodnymi połączeniami do Tarnowa i Piwnicznej. Co więcej, **od 1 września kursy mają zostać wydłużone aż do Męciny**, co jeszcze bardziej zwiększy dostępność i komfort podróżowania. Mieszkańcy regionu z niecierpliwością obserwują te zmiany.

Podłęże Piekiełko. Jaki będzie wpływ na region?

Tunel w okolicach Limanowej to nie jest odosobniony przypadek – stanowi on kluczowy element znacznie większego i ambitniejszego połączenia kolejowego w Małopolsce, znanego jako projekt Podłęże – Piekiełko. To inwestycja o strategicznym znaczeniu, której celem jest gruntowna modernizacja i rozbudowa infrastruktury kolejowej w południowej części kraju. **Obecnie prace budowlane trwają na kilku fragmentach tej gigantycznej układanki**.

Kiedy cała sieć zostanie oddana do użytku, podróż najszybszymi pociągami na trasie Kraków – Nowy Sącz zajmie zaledwie około 60 minut. Co więcej, **czas przejazdu ze stolicy Małopolski do Zakopanego skróci się do około 90 minut**, co jest rewolucją dla turystów i mieszkańców. Cały projekt przewiduje budowę aż 20 różnych tuneli, tworząc sieć połączeń, która wreszcie spełni oczekiwania XXI wieku.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.