Ustawa górnicza. Kto naprawdę dostanie 170 tys. zł odprawy?

2025-12-10 11:00

Nowa ustawa górnicza, oferująca rekordowe odprawy w wysokości 170 tys. zł i urlopy górnicze, trafiła do Senatu. Pojawiła się jednak kluczowa poprawka, która ma szansę rozszerzyć te hojne osłony socjalne na pracowników prywatnych kopalń. To szczególnie ważne dla załogi PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie zapowiedziano masowe zwolnienia, a dotychczasowe przepisy wykluczały wsparcie.

Na pierwszym planie, z prawej strony, znajduje się czarny, zużyty kask roboczy z zamontowaną z przodu latarką. Na jego powierzchni widoczne są liczne zadrapania i przetarcia, a także pozioma żółta taśma, która biegnie wokół kasku. Latarka posiada srebrny reflektor i ciemną, prążkowaną obudowę. Czarny przewód wychodzi z tyłu latarki i biegnie wzdłuż prawego boku kasku. W tle, po lewej stronie, leży stos białych, prostokątnych kartek lub dokumentów. Całość spoczywa na ciemnym, ziarnistym podłożu, przypominającym asfalt lub inny chropowaty materiał.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z prawej strony, znajduje się czarny, zużyty kask roboczy z zamontowaną z przodu latarką. Na jego powierzchni widoczne są liczne zadrapania i przetarcia, a także pozioma żółta taśma, która biegnie wokół kasku. Latarka posiada srebrny reflektor i ciemną, prążkowaną obudowę. Czarny przewód wychodzi z tyłu latarki i biegnie wzdłuż prawego boku kasku. W tle, po lewej stronie, leży stos białych, prostokątnych kartek lub dokumentów. Całość spoczywa na ciemnym, ziarnistym podłożu, przypominającym asfalt lub inny chropowaty materiał.

Poprawka senacka zmienia zasady?

Podczas niedawnego posiedzenia Senatu, senator PiS Wiesław Dobkowski zgłosił poprawkę, która może wywrócić dotychczasowy porządek w kwestii osłon socjalnych dla górników. Jej celem jest poszerzenie definicji przedsiębiorstwa górniczego, co umożliwiłoby objęcie programami restrukturyzacyjnymi także pracowników prywatnych kopalń. Ta pozornie techniczna zmiana ma ogromne znaczenie dla tysięcy osób, które do tej pory były wykluczone z państwowego wsparcia.

Sprawa ta nabiera szczególnego wymiaru w kontekście restrukturyzacji, jaką przechodzi sektor wydobywczy, a także rosnącej presji na zamykanie nierentownych zakładów. Poprawka senatora Dobkowskiego może być odpowiedzią na społeczne niezadowolenie i sygnałem, że politycy dostrzegają luki w obecnych regulacjach. Mimo jej zgłoszenia, ustawa wróciła do komisji, co przedłuża oczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcia.

Jednym z najbardziej palących przypadków, który najprawdopodobniej stał za inicjatywą senatora, jest sytuacja w kopalni PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. Właściciel tej prywatnej kopalni zapowiedział znaczną redukcję zatrudnienia, co oznacza zwolnienie ponad 700 pracowników. Bez nowej definicji, pracownicy ci nie mieliby dostępu do pakietu osłonowego, co wywoływało ogromne obawy społeczne.

Wiceminister energii Marian Zmarzły otwarcie przyznał, że obecne ramy prawne są niewystarczające. Jego słowa jasno wskazują na to, jak problematyczne są przepisy w kontekście trudnej rzeczywistości transformacji górnictwa. To właśnie ta luka prawna sprawiała, że prywatne podmioty były traktowane inaczej niż te państwowe, co budziło wiele kontrowersji.

"Przepisy restrukturyzacyjne nie pozwalają objąć takiego przedsiębiorstwa programem osłonowym" - powiedział wiceminister energii Marian Zmarzły.

Co obiecuje nowa ustawa?

Uchwalona przez Sejm nowelizacja to prawdziwy pakiet ratunkowy dla wielu górników, choć jego zasięg wciąż budzi dyskusje. Kusi przede wszystkim jednorazową odprawą pieniężną w imponującej kwocie 170 tys. zł netto, która ma zrekompensować utratę pracy. To potężny zastrzyk gotówki, który ma za zadanie złagodzić finansowe skutki restrukturyzacji dla wielu rodzin.

Oprócz pokaźnych odpraw, ustawa przewiduje również możliwość skorzystania z tzw. urlopów górniczych. Pracownicy decydujący się na takie rozwiązanie otrzymają 80 proc. swojego dotychczasowego wynagrodzenia, liczonego jak za urlop wypoczynkowy, bez konieczności świadczenia pracy. To bez wątpienia komfortowa opcja dla tych, którzy zbliżają się do emerytury i chcą uniknąć stresu związanego z poszukiwaniem nowego zajęcia.

Co istotne, osłony te nie są zarezerwowane wyłącznie dla pracowników fizycznych. Pakiet wsparcia rozciąga się także na wszystkich zatrudnionych w dużych państwowych przedsiębiorstwach, takich jak Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy i Węglokoks Kraj. To znaczące rozszerzenie, które obejmuje także pracowników administracji i zakładów remontowych.

W pierwotnej wersji projektu zakres wsparcia był znacznie węższy, dlatego obecne zapisy stanowią duży krok naprzód w kierunku kompleksowej pomocy dla całego sektora. Z odpraw będą mogli skorzystać również pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a w przyszłości także Bogdanki, co pokazuje skalę programu.

Dlaczego ustawa jest pilna?

Termin wejścia w życie nowej ustawy górniczej, wyznaczony na 1 stycznia 2026 roku, nie jest przypadkowy. To kluczowa data w harmonogramie transformacji polskiego górnictwa, która ma zamknąć pewien etap i otworzyć nowy. Od tego momentu mają się rozpocząć procesy likwidacji, takie jak zamknięcie kopalni Bobrek należącej do Węglokoks Kraj.

Również Polska Grupa Górnicza planuje w tym czasie strategiczne zmiany, w tym łączenie ruchów Bielszowice i Halemba w kopalni Ruda, co ma optymalizować działalność. Wiceminister Marian Zmarzły podkreśla, że szersze objęcie pracowników osłonami jest niezbędne do złagodzenia społecznych skutków tych bolesnych, lecz koniecznych przekształceń. Bez tego rodzaju wsparcia, ryzyko społeczne związane z restrukturyzacją byłoby znacznie większe, prowadząc do niepokojów.

Transformacja górnictwa to nie tylko kwestia ekonomiczna, ale przede wszystkim społeczna. W przeszłości, nagłe i radykalne zmiany w sektorze wywoływały falę protestów i niezadowolenia, co miało dalekosiężne konsekwencje. Dlatego tak ważne jest, aby proces ten był prowadzony z dbałością o los pracowników i ich rodzin, zapewniając im poczucie bezpieczeństwa.

Decyzje dotyczące przyszłości górnictwa są zawsze politycznie wrażliwe, a ich konsekwencje odczuwalne przez całe regiony. Powrót ustawy do komisji senackiej, choć techniczny, jest dowodem na to, że nawet drobne zmiany wymagają głębokich analiz i konsensusu. To także przypomnienie, że choć horyzont czasowy do 2049 roku wydaje się odległy, każdy rok przybliża nas do definitywnego zakończenia epoki węgla.

Kto ponosi koszt zmian?

Głosowanie nad ustawą w Sejmie dobitnie pokazało polityczne podziały, co jest charakterystyczne dla tak wrażliwych społecznie tematów. Za jej przyjęciem opowiedziało się 241 posłów koalicji rządzącej, zaledwie 6 było przeciw, a 186 wstrzymało się od głosu. Taki wynik sugeruje, że konsensus w sprawie transformacji górnictwa wciąż jest wyzwaniem, a opozycja ma odmienne zdanie.

Ten rozkład głosów spotkał się z ostrą reakcją ze strony Dominika Kolorza, szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jego komentarz, określający sytuację jako "skrajną nieodpowiedzialność", świadczy o głębokim zaniepokojeniu związków zawodowych. Wysokie koszty transformacji górnictwa to ciężar, który spada na barki budżetu państwa i ostatecznie na podatników.

Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji, likwidacja kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższych 10 lat pochłonie oszałamiającą kwotę 11,275 mld zł. To gigantyczna suma, która dobitnie pokazuje skalę wyzwania, przed którym stoi Polska. Tysiące pracowników, szacunkowo 3,5 tys. z PGG, PKW i Węglokoks Kraj, a także 3 tys. z JSW, skorzystają z urlopów górniczych.

Przyjęty harmonogram zakłada całkowite odejście od wydobycia węgla energetycznego w Polsce do 2049 roku. To długotrwały i kosztowny proces, który wymaga nie tylko ogromnych nakładów finansowych, ale także społecznej akceptacji. Sukces transformacji zależy od skutecznego zarządzania zasobami i minimalizowania negatywnych skutków dla regionów górniczych.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.