Ustawa górnicza w Sejmie. Jakie nazwiska znalazły się na liście "nieodpowiedzialnych"?

2025-12-10 11:39

Głosowanie nad kluczową dla sektora węglowego ustawą górniczą w Sejmie wywołało falę oburzenia. Choć regulacja trafiła do Senatu, komentarze dotyczące postawy posłów, zwłaszcza z Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, nie milkną. Związkowcy ostro oceniają decyzje parlamentarzystów, nazywając je „skrajnie nieodpowiedzialnymi”. Przyglądamy się, kto w kluczowym momencie nie poparł górniczych osłon, zaskakując opinię publiczną.

Na błyszczącym, brązowym blacie stołu leży stos białych dokumentów, związanych czarną gumką. Dokumenty są ułożone w dwóch sekcjach: górna, mniejsza stos, i dolna, znacznie grubsza, tworząc wklęsłość po prawej stronie. Tło jest rozmyte, z widocznymi ciemnymi i jasnymi obszarami, a także fragmentem ciemnego krawata w paski po lewej stronie u góry.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na błyszczącym, brązowym blacie stołu leży stos białych dokumentów, związanych czarną gumką. Dokumenty są ułożone w dwóch sekcjach: górna, mniejsza stos, i dolna, znacznie grubsza, tworząc wklęsłość po prawej stronie. Tło jest rozmyte, z widocznymi ciemnymi i jasnymi obszarami, a także fragmentem ciemnego krawata w paski po lewej stronie u góry.

Sejmowe wotum nieufności dla górników?

Debata wokół nowelizacji ustawy górniczej, która ma zdefiniować przyszłość polskiego sektora wydobywczego, wciąż budzi ogromne emocje. Uchwalona przez Sejm regulacja, wprowadzająca tak oczekiwane jednorazowe odprawy i urlopy górnicze, zamiast uspokoić nastroje, jedynie je podgrzała. Sposób, w jaki parlamentarzyści podeszli do głosowania, wywołał prawdziwą burzę, zwłaszcza w regionach tradycyjnie związanych z węglem.

Paradoks sytuacji polega na tym, że partie deklarujące największe przywiązanie do górniczych tradycji i obronę miejsc pracy, w decydującym momencie zawiodły oczekiwania. Ustawa, która miała przynieść ulgę tysiącom pracowników, stała się polem politycznej batalii, gdzie osobiste kalkulacje i partyjne interesy zdawały się przeważać nad realnymi potrzebami Śląska. Teraz losy dokumentu ważą się w Senacie, gdzie jedna poprawka może zmienić bardzo wiele.

Polityczna wolta posłów PiS i Konfederacji

Wyniki głosowania jasno pokazują, jak chwiejne bywa polityczne poparcie dla górników. Chociaż ustawa ostatecznie przeszła przez Sejm, szóstka posłów otwarcie zagłosowała przeciwko jej przyjęciu, a lista ta zawierała nazwiska z PiS, Konfederacji oraz Republikanów. Trzech posłów z koalicji Republikanów, dwóch z Konfederacji i jeden z Prawa i Sprawiedliwości, Dariusz Matecki, zajęło twarde stanowisko, stając w opozycji do rozwiązań kluczowych dla branży.

Jednak prawdziwe zdumienie wywołała liczba tych, którzy postanowili wstrzymać się od głosu, co w polityce często jest wygodną ucieczką od odpowiedzialności. Aż 186 parlamentarzystów wybrało tę ścieżkę, z czego przytłaczająca większość, bo aż 171, to posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Do nich dołączyli niemal wszyscy przedstawiciele Konfederacji, co bez wątpienia jest wyraźnym sygnałem, jak niektórzy postrzegają swoją rolę w obronie górniczych interesów.

"Każdy poseł, który głosował przeciwko tej ustawie lub się wstrzymał, zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie" – skomentował Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, nie kryjąc rozgoryczenia.

Górniczy aktywiści czy polityczni pragmatycy?

Ta fala wstrzymujących się od głosu budzi szczególnie gorzkie refleksje w kontekście wcześniejszych deklaracji. Tylko jeden poseł PiS ze Śląska, Grzegorz Matusiak – sam zresztą były pracownik kopalni Zofiówka – odważył się zagłosować za ustawą. Wielu polityków, którzy na co dzień kreują się na obrońców górnictwa, takich jak Marek Wesoły, Janusz Kowalski, Michał Woś czy Michał Wójcik, oraz nieobecny Mateusz Morawiecki, w kluczowym momencie zamilkło.

Ich postawa musi dziwić, biorąc pod uwagę lata publicznych wystąpień i zapewnień o bezgranicznym wsparciu dla sektora. Czy to oznacza, że obietnice składane górnikom były jedynie pustymi słowami, rzucanymi na wiatr przed wyborami? Kolorz wprost pyta o koniec "przyjaźni z posłami, którzy zdradzili górników", co jest potężnym ciosem w wizerunek partii, które na Śląsku zawsze szukały silnego elektoratu.

Co realnie oferuje nowelizacja ustawy górniczej?

Mimo politycznych rozgrywek, sama nowelizacja ustawy górniczej wnosi konkretne i bardzo potrzebne rozwiązania dla pracowników. Przede wszystkim wprowadza ona możliwość skorzystania z urlopów górniczych oraz urlopów dla części innych pracowników objętych restrukturyzacją, z prawem do 80 procent dotychczasowego wynagrodzenia. To istotna ulga dla tych, którzy stają przed niepewną przyszłością.

Dodatkowo ustawa przewiduje jednorazowe odprawy pieniężne w imponującej kwocie 170 tysięcy złotych netto, całkowicie zwolnione z podatku dochodowego. Osłonami objęci zostaną pracownicy największych spółek, takich jak Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy, Węglokoks Kraj, Jastrzębska Spółka Węglowa, a w przyszłości także Bogdanka. Co kluczowe, wsparcie to dotyczy nie tylko górników "pod ziemią", ale także administracji i zakładów remontowych, zapewniając szersze zabezpieczenie socjalne.

Ostatni przystanek Senat. Jak zachowa się Sejm?

Losy nowelizacji nie są jeszcze przesądzone, bowiem po burzliwych obradach w Sejmie trafiła ona do Senatu. Tam senator PiS Wiesław Dobkowski zgłosił poprawkę, która ma kluczowe znaczenie dla poszerzenia kręgu beneficjentów. Celem jest rozszerzenie definicji przedsiębiorstwa objętego osłonami, tak aby uwzględnić pracowników prywatnych kopalń znajdujących się w restrukturyzacji, jak choćby PG Silesia.

Z powodu tej poprawki ustawa wróciła do prac w komisji, co może opóźnić jej finalne przyjęcie. Gdy Senat ostatecznie wprowadzi zmiany, projekt ponownie trafi do Sejmu, który będzie miał 30 dni na ich rozpatrzenie. To kolejny moment prawdy dla parlamentarzystów. Pytanie brzmi: czy posłowie PiS i Konfederacji ponownie zdecydują się na polityczne uniki, czy też tym razem wezmą odpowiedzialność za przyszłość polskiego górnictwa? Termin wejścia w życie ustawy, zaplanowany na 1 stycznia 2026 roku, jest niezwykle ważny, choćby dla planowanej likwidacji kopalni Bobrek.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.