Spis treści
Weto prezydenckie a wolność internetu
Polska scena polityczna znowu rozgrzana do czerwoności, a wszystko za sprawą piątkowego weta prezydenta Karola Nawrockiego. Decyzja ta, w sprawie nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wywołała burzę dyskusji i lawinę pytań o przyszłość wolności słowa w polskim internecie. Projekt ustawy miał przecież implementować kluczowy dla Unii Europejskiej Akt o usługach cyfrowych (DSA), mający zdyscyplinować gigantów technologicznych w walce z nielegalnymi treściami.
Prezydent Nawrocki nie pozostawił złudzeń co do swoich obaw, jasno wskazując, że proponowane zmiany mogą stać się narzędziem do nadmiernej cenzury i bezprecedensowego ograniczenia swobody wypowiedzi online. To argument, który w Polsce, pamiętającej trudne lekcje historii, zawsze budzi szczególne emocje i szeroki kontekst. Weto to sygnał, że debata o równowadze między bezpieczeństwem a wolnością w sieci dopiero się zaczyna.
Kto stał za apelem do Pierwszej Damy?
Zanim prezydenckie weto wstrząsnęło debatą publiczną, Fundacja Panoptykon, znana ze swojej niezłomnej walki o prawa człowieka w erze cyfrowej, wykonała ruch wyprzedzający. Wystosowała apel do Marty Nawrockiej, Pierwszej Damy, prosząc ją o zaangażowanie i wsparcie w procesie nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Taki gest ze strony 132 ekspertów nie jest bez znaczenia.
Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon, ujawniła motywy tej nietypowej prośby, podkreślając, że Marta Nawrocka wielokrotnie publicznie wyrażała swoje zaniepokojenie negatywnym wpływem mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci oraz deklarowała walkę z hejtem. Ten personalny apel miał przypomnieć o deklarowanych wartościach i skłonić do interwencji w tak ważnej dla społeczeństwa kwestii.
"- Postanowiliśmy zaapelować do Marty Nawrockiej, która publicznie wiele razy mówiła, że negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci oraz walka z hejtem są dla niej ważne – powiedziała Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon."
Osobiste doświadczenia Marty Nawrockiej
Pierwsza Dama, Marta Nawrocka, nie pozostała obojętna na list Fundacji Panoptykon, co potwierdził reporter Polsat News Grzegorz Urbanek. W specjalnym piśmie zgodziła się z ekspertami, że hejt, przemoc słowna i uzależniające mechanizmy mediów społecznościowych stanowią realne zagrożenie, szczególnie dla najmłodszych użytkowników sieci. Jej stanowisko jest o tyle wymowne, że osadzone zostało w bardzo osobistym kontekście.
Nawrocka przywołała własne doświadczenia rodzinne, wskazując, że te problemy nie są dla niej abstrakcją. "Moja rodzina wielokrotnie mierzyła się z agresją i hejtem w mediach i Internecie – dotyczyło to zarówno mnie jak i mojego męża w czasie kampanii wyborczej, a także po jej zakończeniu" – miała napisać. To mocne podkreślenie, że sprawa cyberprzemocy dotyka osobiście nawet najwyższych urzędników państwa.
"- Dla mnie te problemy nie mają charakteru abstrakcyjnego. Moja rodzina wielokrotnie mierzyła się z agresją i hejtem w mediach i Internecie – dotyczyło to zarówno mnie jak i mojego męża w czasie kampanii wyborczej, a także po jej zakończeniu - miała napisać."
Odpowiedzialne korzystanie z technologii
W świetle tych osobistych doświadczeń, Marta Nawrocka podkreśliła, że od początku swojej aktywności publicznej angażuje się w inicjatywy mające na celu przeciwdziałanie hejtowi, wzmacnianie odporności społecznej oraz promowanie odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii. To deklaracja, która nadaje jej reakcji na apel Fundacji Panoptykon dodatkowy ciężar i wiarygodność.
Pierwsza Dama zaznaczyła również, że wszelka merytoryczna debata nad kształtem i skutecznością rozwiązań prawnych powinna odbywać się w ramach właściwych procedur i instytucji. Podkreśliła konieczność udziału ekspertów, ustawodawcy oraz organów odpowiedzialnych za stosowanie prawa, co wskazuje na jej dążenie do systemowego i przemyślanego podejścia.
Jakie rozwiązania proponuje Pierwsza Dama?
W dalszej części swojej odpowiedzi, Marta Nawrocka skonkretyzowała oczekiwania wobec przyszłych regulacji. Stwierdziła, że proponowane rozwiązania muszą wzmacniać poczucie bezpieczeństwa użytkowników, jednocześnie gwarantując jasne procedury i prawo do niezależnej kontroli sądowej. To kluczowy postulat, który ma chronić obywateli przed arbitralnością i nadużyciami.
Podsumowując, Pierwsza Dama wyraziła przekonanie, że tylko takie podejście umożliwi wypracowanie regulacji, które będą zarówno skuteczne, jak i w pełni zgodne z obowiązującym porządkiem prawnym. To jasne stanowisko, wskazujące na złożoność problemu i potrzebę znalezienia złotego środka między ochroną a wolnością w coraz bardziej cyfrowym świecie.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.