Spis treści
Wicepremier dołącza do orkiestry. Czym zaskoczy?
Trzydziesty czwarty Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dedykowany diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci, ponownie zgromadził wokół siebie grono polityków. Wicepremier Krzysztof Gawkowski, jako minister cyfryzacji, nie pozostał obojętny na ten szczytny cel, przedstawiając swoją propozycję na licytację. Jego oferta to nie tylko symboliczny gest, ale zaproszenie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, połączone z unikalnymi atrakcjami.
Zwycięzca aukcji będzie miał okazję nie tylko rozegrać partię szachów z wicepremierem w sercu polskiej administracji, ale również zwiedzić historyczne zakamarki budynku KPRM. Co więcej, Gawkowski osobiście wręczy zwycięzcy uroczystą tablicę z podziękowaniami oraz kolekcję autorskich książek z dedykacją, co stanowi wyjątkową pamiątkę tego wydarzenia.
"W czasach, gdy technologia rozwija się szybciej niż nasze zdolności są w stanie za nią nadążyć, a świat polityki wydaje się pełen konfliktów i napięć, coraz bardziej doceniam, jak ważne są wartości takie jak solidarność, odpowiedzialność i troska o dobro wspólne. W tych dynamicznie zmieniających się czasach, niejednokrotnie książki pokazują, że mądre decyzje, zaangażowanie obywatelskie i etyczne wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań mogą zmieniać świat na lepsze. To lektury, które inspirują do działania – nie tylko w świecie polityki, ale też w codziennym życiu każdego z nas. Z radością przekazuję je na aukcję WOŚP, wierząc, że wspólne działanie i pomaganie potrzebującym to wartości, które dziś są tak samo ważne jak wiedza i technologia" - opisał swoją propozycję wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Dlaczego książki i szachy?
Wicepremier Gawkowski, przedstawiając swoją ofertę, podkreślił znaczenie solidarności i odpowiedzialności w obecnych, burzliwych czasach, gdzie technologia nieustannie zmienia nasz świat. W jego ocenie, książki, które przekazuje, są nie tylko nośnikiem wiedzy, ale przede wszystkim inspiracją do podejmowania mądrych decyzji i etycznego wykorzystywania nowoczesnych rozwiązań, zarówno w polityce, jak i w życiu codziennym. To sygnał, że nawet w cyfrowym świecie, tradycyjne wartości mają swoje miejsce.
Aukcja Gawkowskiego to zgrabne połączenie intelektualnej rozrywki z szansą na pogłębioną dyskusję o przyszłości Polski, wplecionej w kontekst realnego wsparcia dla chorych dzieci. Licytacja ma więc wymiar nie tylko charytatywny, ale i symboliczny, zapraszając do refleksji nad tym, co naprawdę ważne. Nie jest to jedynie zwykła transakcja, ale szansa na doświadczenie, które łączy w sobie kulturę, politykę i hojność.
Pasja wicepremiera do szachów. Skąd się wzięła?
Nie od dziś wiadomo, że minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski, jest zagorzałym miłośnikiem szachów. To właśnie ta królewska gra stała się jego wielką pasją, którą, jak sam przyznaje, od lat z powodzeniem zaraża swoje dzieci. Wspólne partie przy szachownicy to dla niego więcej niż tylko rozrywka – to element rodzinnej tradycji, budujący więzi i uczący strategicznego myślenia.
Zamiłowanie do szachów towarzyszy wicepremierowi od dawna, stanowiąc stały element jego życia, jeszcze z czasów narzeczeństwa. Jak zdradził w rozmowie z "Super Expressem", szachownica i piony towarzyszyły mu i jego żonie już na wspólnych wieczorach. To pokazuje, że oferta licytacyjna ma dla niego głębsze, osobiste znaczenie, wykraczające poza samą zbiórkę pieniędzy.
"Uwielbiam grać w szachy, i tą samą pasją, staram się już od kilku lat zarażać moje dzieci. Rodzinna gra w szachy stała się też poniekąd już naszą tradycją. Jak zaczęliśmy spotykać się z moją żoną, to już wtedy wspólne wieczory były poświęcane na szachownicę i piony" - powiedział "Super Expressowi" w jednym z wywiadów wicepremier.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.