Spis treści
Alarm straży pożarnej 30 grudnia
Wczesnym rankiem, dokładnie o godzinie 5:14 w piątek 30 grudnia, do dyżurnego straży pożarnej wpłynęło zgłoszenie dotyczące pożaru w miejscowości Kiełczewo. Ogień wybuchł na terenie zakładu specjalizującego się w produkcji konstrukcji stalowych, co natychmiastowo wywołało dużą mobilizację służb ratunkowych w powiecie kościańskim. Ze względu na charakter obiektu oraz potencjalne zagrożenie, na miejsce zdarzenia skierowano liczne siły i środki.
Zaraz po otrzymaniu alarmu, zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej zostały zadysponowane do Kiełczewa. Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu wstępnego rozpoznania, strażacy potwierdzili, że pożarem objęta jest jedna z hal produkcyjnych. W momencie wybuchu ognia w zakładzie nie przebywał żaden pracownik, co znacząco wpłynęło na przebieg działań ratowniczych.
"Na miejsce natychmiast zadysponowane zostały zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Po przyjeździe na miejsce i przeprowadzonym rozpoznaniu stwierdzono, że pożarem objęta jest jedna z hal, w których była produkcja konstrukcji stalowych. Na terenie zakładu nie było żadnego pracownika. Strażacy weszli do środka hali, zabezpieczeni w sprzęt ochrony dróg oddechowych. Po godz. 6:00 pożar został zlokalizowany i opanowany. Na tę chwilę nie wiadomo, jaka była przyczyna powstania tego pożaru" - mówi Dawid Kryś rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie.
Intensywna walka z ogniem
W kulminacyjnym momencie działań gaśniczych, na miejscu w Kiełczewie pracowało łącznie 40 strażaków. Ich wysiłki skupiały się na opanowaniu rozprzestrzeniającego się ognia i ochronie sąsiednich obiektów. Strażacy, wyposażeni w specjalistyczny sprzęt ochrony dróg oddechowych, prowadzili akcję bezpośrednio wewnątrz płonącej hali, dążąc do jak najszybszego ugaszenia źródła pożaru.
Dzięki szybkiej i skoordynowanej interwencji, już po godzinie 6:00 rano pożar został zlokalizowany oraz ostatecznie opanowany. To kluczowy moment, który pozwolił uniknąć dalszego rozprzestrzeniania się żywiołu. Skuteczne działania gaśnicze zapobiegły przedostaniu się płomieni na pozostałe hale zakładu, co mogło oznaczać znacznie większe straty.
Co spłonęło w zakładzie w Kiełczewie?
W wyniku pożaru spaleniu uległa część hali produkcyjnej oraz jej wyposażenia. W tej chwili dokładne straty materialne nie zostały jeszcze oszacowane, a proces ten prawdopodobnie zajmie trochę czasu. Konieczne będzie szczegółowe sprawdzenie stanu konstrukcji oraz inwentaryzacja zniszczonego sprzętu, aby określić pełny zakres szkód poniesionych przez zakład w Kiełczewie.
Mimo opanowania ognia, wciąż nie jest znana przyczyna wybuchu tego pożaru. Służby ratunkowe i eksperci rozpoczną dochodzenie w celu ustalenia, co doprowadziło do zaprószenia ognia w hali produkcyjnej. Będzie to kluczowe dla zapobiegania podobnym incydentom w przyszłości i zapewnienia bezpieczeństwa w lokalnych zakładach przemysłowych.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.