Spis treści
Scenariusz godny Hollywood
Wydawać by się mogło, że takie historie zdarzają się tylko w kinowych produkcjach, gdzie bohaterowie w obliczu zagrożenia wykazują się niezwykłą odwagą i refleksem. Tymczasem pod koniec grudnia ubiegłego roku, na ulicy 14 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej w Kościanie, doszło do zdarzenia, które idealnie wpisuje się w ten opis. Pewien mieszkaniec tego spokojnego miasta, wjeżdżając na parking, doświadczył chwili grozy, która szybko przerodziła się w dynamiczną akcję.
Zdezorientowany brakiem swojego drugiego pojazdu, mężczyzna niezwłocznie wysiadł z auta, by rozejrzeć się po okolicy. To, co zobaczył kilkanaście metrów dalej, wprawiło go w osłupienie: jego własne auto było w ruchu, a za kierownicą siedział zupełnie obcy człowiek. Szybka ocena sytuacji i niewyobrażalna determinacja sprawiły, że właściciel bez chwili namysłu podjął decyzję o samodzielnym ujęciu sprawcy, zanim ten zniknie w miejskim gąszczu.
"Mieszkaniec, który wjeżdżał na parking zauważył, że brakuje jego drugiego pojazdu. Zaniepokojony wysiadł z auta i wyszedł na ulicę, gdzie dostrzegł swój samochód w ruchu. Za kierownicą siedział nieznany mu mężczyzna" - mówi Jarosław Lemański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kościanie.
Jak doszło do pościgu?
Na szczęście dla właściciela, los bywa przewrotny i czasem działa na korzyść poszkodowanych. Renault o wartości 3,5 tysiąca złotych, którym nieudolnie próbował uciekać złodziej, zgasło zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej. To dało właścicielowi bezcenną szansę na bezpośrednią interwencję, co rzadko zdarza się w podobnych sytuacjach, gdzie kradzione pojazdy zazwyczaj rozpływają się w powietrzu.
Mężczyzna natychmiast podbiegł do swojego samochodu, próbując otworzyć drzwi od strony kierowcy, lecz te okazały się zamknięte. Sprawca, widząc zbliżającego się właściciela, nie miał wyboru – wydostał się z samochodu drzwiami pasażera i, rzuciwszy auto na pastwę losu, rozpoczął desperacką ucieczkę pieszo. Determinacja poszkodowanego była jednak większa niż nadzieje złodzieja na uniknięcie konsekwencji.
Kim okazał się złodziej?
Nieprawdopodobna determinacja właściciela opłaciła się, ponieważ po krótkim, ale intensywnym pościgu pieszym, udało mu się dogonić i obezwładnić sprawcę kradzieży. Zanim jednak na miejscu pojawiła się wezwana na pomoc policja, właściciel musiał samodzielnie utrzymać uciekiniera, co wymagało nie tylko siły fizycznej, ale i stalowych nerwów. Sytuacja ta pokazuje, że obywatelska postawa, choć ryzykowna, potrafi przynieść zaskakujące rezultaty i skutecznie wesprzeć działania służb.
Po przybyciu funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Kościanie, sprawa nabrała jeszcze bardziej barwnego charakteru. Okazało się, że za kierownicą skradzionego Renault zasiadał 25-letni obywatel Ukrainy, a kradzież pojazdu była zaledwie wierzchołkiem góry lodowej jego przewinień. Dalsze badania wykazały szokujący poziom alkoholu w jego organizmie, co wyjaśniało część irracjonalnych zachowań.
"Po przybyciu policjantów okazało się, że sprawcą jest 25-letni obywatel Ukrainy, a kradzież to nie jedyne co miał na sumieniu. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało aż 1,85 promila alkoholu w organizmie" - informuje J. Lemański.
Jaki los czeka pijanego kierowcę?
1,85 promila alkoholu w organizmie to poziom, który w Polsce kwalifikuje się jako stan znacznego upojenia, co stanowi poważne zagrożenie na drodze i jest podstawą do surowych konsekwencji prawnych. Młody Ukrainiec został natychmiast zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu oraz kierowania nim w stanie nietrzeźwości, co jest szczególnie obciążające w świetle obowiązującego prawa. Suma tych przestępstw może oznaczać dla niego poważne kłopoty z wymiarem sprawiedliwości i długotrwałe konsekwencje, wykraczające poza samą utratę wolności.
O jego dalszym losie zadecyduje sąd, który weźmie pod uwagę zarówno czyn kradzieży, jak i stan, w jakim dopuścił się prowadzenia pojazdu. Ta historia jest kolejnym przypomnieniem o zagrożeniach związanych z jazdą pod wpływem alkoholu oraz o tym, jak nieprzewidywalne mogą być konsekwencje brawury i lekceważenia prawa. Sprawa z Kościana z pewnością zostanie zapamiętana jako przykład niezwykłej odwagi obywatelskiej i szybkiej reakcji na przestępstwo.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.