Spis treści
Studencka kariera w PRL-u
Włodzimierz Czarzasty to postać, której polityczny życiorys jest niczym zderzenie dwóch epok. Kiedy w Polsce miliony ludzi z nadzieją patrzyły na rodzącą się „Solidarność” i masowo wstępowały w jej szeregi, młody Czarzasty obrał zupełnie inną ścieżkę. Aktywnie angażował się w ruch studencki, który – co warto podkreślić – był ściśle powiązany z ówczesnymi, komunistycznymi władzami.
Z tamtych czasów pochodzi ikoniczne zdjęcie, na którym przyszły marszałek Sejmu widnieje obok znanej socjolożki Jadwigi Staniszkis, podczas jednego z jej wykładów na Uniwersytecie Warszawskim. Co więcej, gdy w kraju trwał jeszcze stan wojenny, a wielu działaczy partyjnych z oburzeniem rzucało czerwonymi legitymacjami, Czarzasty podjął decyzję o wstąpieniu do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, co wielu do dziś uznaje za znaczącą wolta. W partii, której dni były już policzone, nie zdążył jednak zrobić spektakularnej kariery.
„Był jednym z liderów ZSP, widać było u niego cechy przywódcze. Zajmował się m.in. promocją kultury, spotykaliśmy się więc na koncertach, ale zwyczajnie imprezowaliśmy razem” – wspomina Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy.
Czy afera Rywina zaszkodziła karierze?
Lata dziewięćdziesiąte to dla Włodzimierza Czarzastego okres działalności w biznesie, gdzie jako współwłaściciel i prezes wydawnictwa Muza umacniał swoją pozycję. Jednak to nominacja do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którą otrzymał od prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, zapoczątkowała jeden z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów w jego biografii. To właśnie wtedy, jako sekretarz rady, znalazł się w centrum uwagi pierwszej w historii Polski sejmowej komisji śledczej.
W 2003 roku musiał zeznawać przed komisją rywinowską, a raport Zbigniewa Ziobry wskazywał go jako członka tak zwanej „grupy trzymającej władzę”, oskarżanej o próbę wymuszenia łapówki. Mimo tych poważnych oskarżeń i oburzenia ze strony niektórych polityków, warto podkreślić, że Czarzasty nigdy nie usłyszał żadnych prokuratorskich zarzutów, co rzuca nowe światło na całą sprawę i pozwala mu oficjalnie mówić o czystej karcie.
„Pan Czarzasty jest jednym z trzech polityków bezpośrednio zamieszanych w aferę Rywina. To rzecz nieprawdopodobna, że tego rodzaju ludzie robią kariery polityczne” – mówił niedawno w Polsacie oburzony były prezydent Bronisław Komorowski.
Ordynacka i nowe oblicze
Początek XXI wieku to także czas narodzin stowarzyszenia Ordynacka, które zrzeszało byłych członków studenckich związków z okresu PRL-u. Dariusz Wieczorek, wyjaśniając genezę i cel istnienia tej organizacji, podkreślał, że chodziło o wzajemne wsparcie i otaczanie się zaufanymi ludźmi. To właśnie w tym kontekście nie dziwi fakt, że szefem Kancelarii Sejmu został Marek Siwiec, również wywodzący się z Ordynackiej.
Afera Rywina brutalnie podkopała pozycję Sojuszu Lewicy Demokratycznej, prowadząc do jego klęski w wyborach w 2015 roku, kiedy partia nie weszła do Sejmu. Właśnie w tym trudnym momencie Włodzimierz Czarzasty przejął stery przywództwa od Leszka Millera, co zapoczątkowało legendarną wręcz wzajemną niechęć między tymi dwoma politykami. Ten ruch był świadectwem jego zdolności do przejmowania inicjatywy w kryzysie.
„Wspieraliśmy się, ale chyba nie ma w tym niczego dziwnego. Jak ktoś awansował, to chciał mieć w otoczeniu zaufanych ludzi. Normalna rzecz, kiedy ktoś zostaje prezesem firmy i chce mieć w otoczeniu ludzi, których dobrze zna” – tłumaczy Dariusz Wieczorek.
„Mam bardzo krytyczną opinię o Czarzastym. Pomiata ludźmi i zasadami demokratycznymi. Wdrapanie się na to stanowisko potwierdza jednak jego sukces i umiejętności, a ja lubią ludzi, którzy pokonują wiele przeciwności, żeby osiągnąć swój cel” – mówi, śmiejąc się Leszek Miller.
Przebiegły ruch i twarda ręka marszałka
Po latach politycznej banicji, SLD powróciło do Sejmu w 2019 roku, by cztery lata później, już jako Nowa Lewica, ponownie współtworzyć rządzącą koalicję. To właśnie w umowie koalicyjnej, podpisanej z Koalicją Obywatelską, Polskim Stronnictwem Ludowym i Polską 2050, Włodzimierz Czarzasty zapewnił sobie stanowisko marszałka Sejmu na drugą połowę kadencji. Ten strategiczny ruch, który wydawał się odległą perspektywą, okazał się niezwykle sprytnym posunięciem, potwierdzającym jego polityczną przebiegłość.
Jak zauważa jeden z polityków Lewicy, „To był przebiegły ruch w stylu Włodka. Nie zostałby zaakceptowany od razu po wyborach na tym stanowisku. Dwa lata wydawało się odległa perspektywą. Może niektórzy zakładali, że ten punkt nie zostanie zrealizowany, jeżeli tak to nie mieli racji”. Dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz dodaje, że marszałek to „osobowość autorytarna, tak zwany twardy facet”, co zdaje się potwierdzać jego styl zarządzania partią, gdzie sprzeciw wobec jego władzy w 2021 roku skutkował natychmiastowym zawieszeniem buntowników.
„Niewątpliwie to osobowość autorytarna, tak zwany twardy facet i myślę, że sobie z tym parlamentem poradzi” – komentuje dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz.
Nowe zasady w Sejmie
Posłuch, jakim cieszy się Włodzimierz Czarzasty, wynika z kilku czynników – wśród młodszego pokolenia góruje inteligencją, ale i bezwzględnością, gdy tylko zaistnieje taka potrzeba. Jego kolega partyjny wspominał, że kiedyś „można się było z nim napić”, jednak od kilku lat Czarzasty stroni od alkoholu. Ta zmiana w osobistych nawykach znajduje odzwierciedlenie w jego publicznych decyzjach.
Najlepszym tego przykładem jest jedna z pierwszych decyzji jako marszałka Sejmu: całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na terenie budynków sejmowych. Ta, z pozoru drobna, zmiana symbolizuje nowe otwarcie i twarde zasady, które zamierza wprowadzić w parlamentarnych kuluarach. Czy ta trzeźwość spojrzenia na świat polityki przyczyni się do efektywniejszej pracy Sejmu? Czas pokaże, czy autorytarny styl i nowe reguły marszałka Czarzastego przyniosą oczekiwane rezultaty.
„Ma duży posłuch z kilku powodów. Nad młodszym pokoleniem góruje inteligencją, ale też bezwzględnością, gdy jest taka potrzeba. Kiedyś można się było z nim napić, ale od paru lat chyba w ogóle nie pije alkoholu” – słyszymy od kolegi partyjnego marszałka.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.