Wrocław walczy ze szczurami. Czy miasto przegra tę batalię?

2025-11-19 10:29

Wrocław mierzy się z bezprecedensową inwazją szczurów, które swobodnie przemieszczają się po centrum i osiedlach. Mimo jednej z najbardziej intensywnych deratyzacji w kraju, mieszkańcy relacjonują rosnącą skalę zjawiska i obawy o bezpieczeństwo po zmroku. Eksperci szacują populację gryzoni na miliony, a specyfika miasta sprzyja ich rozmnażaniu i ukrywaniu się.

Na pierwszym planie, w centralnej części, widoczne jest kałuża wody na ciemnym, ziarnistym podłożu, z wyraźnymi koncentrycznymi kręgami na jej powierzchni. Podłoże po prawej i lewej stronie kałuży pokryte jest drobnymi kropelkami wody, które odbijają pomarańczowe światło. W głębi obrazu rozciąga się wąska ulica między wysokimi, ciemnymi budynkami. Po lewej stronie widać pojedynczą, świecącą na pomarańczowo lampę uliczną, natomiast na końcu ulicy widoczne są rozmyte, białe światła i kontury budynków. Pomarańczowe światło odbija się od prawej ściany, ukazując fakturę cegieł.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, w centralnej części, widoczne jest kałuża wody na ciemnym, ziarnistym podłożu, z wyraźnymi koncentrycznymi kręgami na jej powierzchni. Podłoże po prawej i lewej stronie kałuży pokryte jest drobnymi kropelkami wody, które odbijają pomarańczowe światło. W głębi obrazu rozciąga się wąska ulica między wysokimi, ciemnymi budynkami. Po lewej stronie widać pojedynczą, świecącą na pomarańczowo lampę uliczną, natomiast na końcu ulicy widoczne są rozmyte, białe światła i kontury budynków. Pomarańczowe światło odbija się od prawej ściany, ukazując fakturę cegieł.

Szczury opanowały Wrocław?

Wrocław od miesięcy zmaga się z falą gryzoni, niespotykaną od lat. Szczury swobodnie przemieszczają się po centrum miasta, pojawiając się nie tylko w bramach i na podwórkach, ale również na oświetlonych deptakach, tuż obok przechodniów. Problem stał się na tyle widoczny, że ulica Igielna, położona niedaleko Rynku, zyskała w mapach Google ironiczną nazwę „Rat Street”, a nagrania kłębiących się tam gryzoni szybko rozchodzą się w sieci.

Mieszkańcy otwarcie przyznają, że powroty do domów po zmroku stały się utrudnione i przypominają „slalom z przeszkodami”. Eksperci zgodnie wskazują na gigantyczną populację szczurów w mieście. Mateusz Krzyżowski z firmy DDD Serwis szacuje, że po Wrocławiu może biegać nawet milion gryzoni.

— Jak wracam do domu po zmierzchu, to tylko z parasolką i butami na obcasie. Stukam, żeby odstraszyć szczury, ale to nie zawsze działa — mówi w rozmowie z "Wyborczą" Aleksandra, mieszkanka pobliskiego budynku.

Dlaczego Wrocław sprzyja gryzoniom?

Wrocław, ze swoją specyficzną infrastrukturą, stanowi idealne środowisko dla rozmnażania się i bytowania szczurów. Liczne kanały, rozległe podziemia, tunel przeciwpowodziowy, a także stare kamienice i ogrzewane piwnice, tworzą doskonałe warunki dla rozwoju tych gryzoni. Te czynniki w połączeniu z dostępnością pożywienia sprzyjają szybkiej ekspansji populacji.

Naukowcy podkreślają wyjątkową wytrzymałość szczurów i ich zdolność do błyskawicznego rozmnażania. Dr Edyta Wincewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego wskazuje, że ciąża u szczura trwa zaledwie trzy tygodnie. Gryzonie są również wszystkożerne, potrafiąc przegryźć nawet beton, co ułatwia im dostęp do różnych miejsc.

Jak miasto walczy z plagą szczurów?

W odpowiedzi na rosnący problem, miasto Wrocław prowadzi jedną z najintensywniejszych akcji deratyzacyjnych w Polsce, która od dwóch lat trwa niemal nieprzerwanie przez cały rok. Na terenie miasta rozmieszczono około 10 tysięcy stacji z trutką. Służby miejskie zebrały dotychczas 650 kilogramów martwych gryzoni, a koszty walki z plagą tylko w tym roku przekroczyły 2,5 miliona złotych.

Na Starym Mieście, gdzie problem jest szczególnie nasilony, część podwórek jest kontrolowana codziennie. Kolejne kilkadziesiąt lokalizacji sprawdzanych jest kilka razy w tygodniu. Mimo tych wysiłków Elżbieta Suszczyńska z firmy Bogel, zajmującej się deratyzacją, ocenia sytuację jako coraz poważniejszą, wskazując na różnicę między przeprowadzaniem deratyzacji a skutecznym wykładaniem preparatów.

— Jest coraz gorzej. Można przeprowadzać deratyzację i można wykładać preparaty, a to jest wielka różnica — podkreśla.

Czy brak współpracy wspólnot to problem?

Głównym wyzwaniem w walce ze szczurami pozostaje fakt, że większość kamienic we Wrocławiu nie należy do miasta. Oznacza to, że odpowiedzialność za usuwanie gniazd gryzoni spoczywa na wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych, które jednak nie zawsze wywiązują się z tego obowiązku. Straż miejska interweniowała w tym roku w prawie 4 tysiącach przypadków, wystawiając mandaty na łączną kwotę 26 tysięcy złotych.

Wielokrotnie problem szczurów pojawiał się w kontekście fosy miejskiej czy bulwarów, budząc obawy mieszkańców. Wrocławianie zastanawiają się, jak sytuacja będzie wyglądać latem, kiedy wyższe temperatury i większa ilość odpadków mogą sprawić, że gryzonie poczują się jeszcze pewniej w przestrzeni miejskiej. Kwestia koordynacji działań pozostaje kluczowa.

Szczury na osiedlach. Czy to tylko centrum miasta?

Problem obecności szczurów nie ogranicza się wyłącznie do obszarów śródmiejskich i okolicznych śmietników. W ostatnim czasie gryzonie coraz częściej dają się we znaki również mieszkańcom osiedla Promenady Wrocławskie. Świadkowie relacjonują niepokojące zdarzenia, takie jak wspinaczki szczurów po balustradach tarasów.

Pan Sebastian opowiadał o sytuacji, w której szczur wyskoczył mu tuż przed nosem podczas wrzucania odpadów do kontenera na odpady zielone. Mieszkańcy wyrażają swoje oburzenie także w mediach społecznościowych, gdzie dzielą się nagraniami i ostrzeżeniami, podkreślając powagę sytuacji i brak skutecznych rozwiązań.

„Miasto Wrocław, kraina krasnali i szczurów. W jaki sposób miasto zamierza walczyć z tą ogromną populacją szczurów? To problem, którego nie można bagatelizować z wielu powodów – kto ma wiedzieć, ten wie. W centrum miasta 24/7 szczury biegają wokół placów zabaw, restauracji i innych lokali. Wieczorem, siedząc na ławce, można zobaczyć setki z nich przebiegające po trawnikach i drogach. W śmietniku panuje taka impreza, że brakuje tylko DJ-a. To nie jest bajka Disneya, w której szczury gotują w luksusowych restauracjach. To realne zagrożenie dla życia”

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.