Spis treści
Afera dotacyjna w Bytomiu
Śląsk znów na ustach całej Polski, a tym razem w roli głównej nie pojawiają się górnicy, lecz duchowni. **Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała akt oskarżenia przeciwko dziesięciu osobom, w tym dwóm byłym proboszczom z Bytomia**, oskarżonym o poważne przestępstwa finansowe. Chodzi o gigantyczne oszustwa, których dopuszczono się przy pozyskiwaniu publicznych pieniędzy na rewitalizację cennych zabytków.
Ta bulwersująca sprawa dotyczy nieprawidłowości w procesie ubiegania się o dotacje, które miały pochodzić z różnych źródeł, w tym z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. **Szczególnie razi fakt, że część tych środków, oszacowanych na blisko 32 miliony złotych, pochodziła z Regionalnego Programu Operacyjnego**, czyli de facto z funduszy Unii Europejskiej, przeznaczonych na rozwój regionu.
Na co miały pójść te miliony?
Pieniądze, o których mowa, miały zostać przeznaczone na cel szczytny i niewątpliwie pożądany społecznie – rewitalizację oraz ochronę dziedzictwa kulturowego. Głównym beneficjentem, a jednocześnie miejscem, gdzie miały dziać się cuda, była **parafia św. Jacka w Bytomiu, a dokładniej jej zabytkowy kościół wybudowany na początku XX wieku**. Plany były ambitne i obejmowały szeroko zakrojony remont.
Zakres prac remontowych miał być imponujący, obejmując naprawę dachu, elewacji, a także modernizację wieży świątyni. **Co więcej, w planach była konserwacja wartościowych organów oraz zabytkowych ław**, co z pewnością przywróciłoby blask temu sakralnemu obiektowi. Niestety, szczytne cele zderzyły się z brutalną rzeczywistością zarzutów prokuratorskich.
Jak doszło do rzekomych oszustw?
Klucz do pozyskania tak znaczących dofinansowań leżał w spełnieniu formalnych wymogów, a jednym z nich było przedstawienie dokumentów potwierdzających posiadanie wkładu własnego. I tutaj, zdaniem śledczych, zaczęły się poważne nieprawidłowości. **Okazało się, że przedstawione dokumenty bankowe wcale nie potwierdzały depozytów na wymagane kwoty**, co podważało podstawy całego wniosku o dotację.
**Prokuratura zarzuca podejrzanym cały wachlarz przestępstw, począwszy od przywłaszczenia mienia, poprzez pranie brudnych pieniędzy, aż po posługiwanie się podrobionymi dokumentami i nierzetelnymi fakturami.** Co więcej, śledczy wskazują na składanie fałszywych zeznań, co świadczy o skali i premedytacji rzekomych działań. To wszystko rysuje obraz systematycznego działania na szkodę publicznych środków.
Kto wykrył nieprawidłowości?
Śledztwo w tej bulwersującej sprawie, która wzbudza tak wiele kontrowersji, nie rozpoczęło się przypadkiem. Cała afera wyszła na jaw dzięki **doniesieniu złożonemu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, co ponownie pokazuje kluczową rolę tej instytucji w walce z patologiami w życiu publicznym**. To właśnie CBA, działając na podstawie zebranych informacji, zapoczątkowało proces, który doprowadził do aktu oskarżenia.
Konsekwencje rzekomych oszustw są już odczuwalne. Zarząd województwa śląskiego, reagując na ujawnione nieprawidłowości, **już w październiku 2024 roku podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umów na dofinansowanie**, odcinając strumień publicznych pieniędzy. To wyraźny sygnał, że samorząd nie zamierza tolerować żadnych prób manipulacji przy wykorzystywaniu środków publicznych.
Co z milionami złotych?
W kwietniu 2025 roku formalnie wszczęto postępowanie administracyjne, które ma na celu odzyskanie pieniędzy utraconych w wyniku rzekomych oszustw. **Zarząd województwa żąda zwrotu przyznanej dotacji w kwocie ponad 27,3 miliona złotych wraz z należnymi odsetkami**. To ogromna suma, której odzyskanie będzie priorytetem w najbliższym czasie.
Teraz ostateczny los oskarżonych, w tym byłych proboszczów z Bytomia, spocznie w rękach wymiaru sprawiedliwości. **Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Katowicach, który będzie musiał rozstrzygnąć o winie lub niewinności oskarżonych** oraz zdecydować o konsekwencjach tak poważnych zarzutów. Społeczeństwo z pewnością z uwagą śledzić będzie rozwój tej głośnej sprawy.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.